Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Prolog "Tańca Stali i Krwi"

Go down 
AutorWiadomość
Nicolas White

avatar

Liczba postów : 103
Na forum od : 25/07/2014

PisanieTemat: Prolog "Tańca Stali i Krwi"   Czw Lis 27, 2014 11:31 am

Nad wzgórzami porośniętymi zieloną trawą i gdzie niegdzie karłowatymi drzewkami nastawał deszczowy i mglisty poranek. Mała mrzawka siekła bezustannie burząc spokojną taflę niewielkiego, leniwie toczącego swe wody strumienia. Na wschodnim horyzoncie pojawiły się właśnie pierwsze promienie słońca, przebijając się przez bladą, gęstą mgłę z marnym skutkiem. Na łodygach traw osiadł lekki szron, a w powietrzu czuło się powiew świeżego, zimnego wiatru. W pewnym momencie dało się słyszeć monotonny, jednolity dźwięk, rozdzierający ciszę poranka. Z każdą chwilą stawał się on coraz głośniejszy i głębszy. Wydawało się, jakby świdrował w głąb Ciebie, wypełniał każdy cal Twojego ciała. W końcu zza pagórka wyłoniły się sztandary, czarny jeleń w koronie na złotym tle. Mokre płótna opadały bezwładnie, a ciemne dębowe drewno na skutek wielu godzin wchłaniania kropel deszczu pociemniało jeszcze mocniej. Następnie ukazał się jeździec w rogatym hełmie. Za nim podążały wierne oddziały zbrojnych. Mężczyzna był wysoki i barczysty. Założył ciężką płytowo- łuskową zbroję, a na nią nasunął żółtą tunikę z jeleniem w koronie i pas. W jednym ręku trzymał wielką trójkątną tarczę z wymalowanym herbem, a w drugim dzierżył swoją broń. Potężny, długi na pięć stóp młot bojowy. Choć był jeszcze młody, uchodził wówczas za jednego z najsilniejszych ludzi w Seharonie. Zwykli ludzie z trudem unosili jego młot, a on sam potrafił zamachnąć się nim jedną ręką. Koń, którego dosiadał był dużym i silnym zwierzęciem potrafiący udźwignąć spory ciężar, jakim niewątpliwie był jeździec w zbroi. Grunt pod kopytami konia był rozmiękły i mulisty. Bezustanne deszcze w tej okolicy, potrafiły złamać wielu wędrowców i ich zwierzęta...

Wszystko wskazywało na to, że tajemniczym jeźdźcem jest niedawno koronowany Król Burzy. Stanął na wzgórzu, a za nim rozłożyło się trzydzieści sześć tysięcy jego wojsk. W oddali widać było przez opadającą już mgłę powiewające na wietrze chorągwie wroga. Niedawna mrzawka przerodziła się w uporczywą ulewę. Krople deszczu przedostawały się przez małą szczelinę w hełmie, osiadając na porośnietych krótkim czarnym zarostem policzkach, by zaraz spłynąć po nich. Ostatecznie skapywały na zbroję i rozpoczynały dalszą wędrówkę w stronę ziemi. Mężczyzna powoli uniósł ręce i zdjął hełm...

Chwileczke, wielu pewnie zapyta skąd on się tu wziął, z kim będzie walczył i dlaczego. Aby odpowiedzieć na te pytania musielibyśmy się cofnąć wiele lat wstecz. Zacznijmy więc od początku. Seharon był niegdyś dziewiczą krainą. Od lodowatych pustkowi na skrajnej północy, przez zimną i śnieżną północ, wietrzną dolinę, górzysty, bogaty w złoto i srebro zachód, usiane bagnami i moczarami Dorzecze, pełne żyznej gleby Równiny, lesiste południowo- zachodnie wybrzeża po pustynne południe. Żyły tam najróżniejsze zwierzęta. Północ objęły niedźwiedzie, wilki, dziki czy łosie. Na stokach doliny można było spotkać tygrysy, rysie, górskie owce, kozy śnieżne czy drapieżne ptaki. Dorzecze zamieszkiwały kuny, lisy, wydry i bobry. Na równinach pasły się wielkie stada żubrów, przemykały małe zające czy króliki polne. W lasach żyły jelenie, dziki a pośród gałęzi wiele odmian wiewiórek. W najgorętszym miejscu krainy, Wielkiej Pustyni na południu mieszkały węże pustynne, skorpiony czy jaszczórki. Na całym kontynencie swój żywot prowadziły tysiące gatunków ptaków, owadów, ryb i innych zwierząt, które nie sposób wymienić. Kraina żyła swoim życiem...

Do czasu przybycia Pierwszych Ludzi ze wschodu. Osiedlili się na Wielkich Równinach i w Dolinie. Następnie pomaszerowali na północ, południe i zachód. Założyli ludzkie siedliska. Po kilkudziesięciu latach cały kontynent został zasiedlony. Z czasem zaczęły powstawać warownie i zamki, wokół których zamieszkiwali ludzie. Tak powstały rody zamieszkujące swoje potężne zamki, do których należały pobliskie ziemie. Jednak wraz z upływem czasu zaczeła uwydatniać się ludzka natura, pierwotne instynkty. Rodom zaczeło być mało ziem, bogactw to też zagarniały kolejne tereny, doprowadzając niekiedy do konfliktów z innymi. Płacili za to ich poddani swoją krwią. Z czasem najsilniejsi podpożądkowywali sobie inne rody zostając ich wasalami. I właśnie tu rozpoczyna się nasza historia. Na kilkanaście lat przed naszym tajemniczym Królem Burzy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
 
Prolog "Tańca Stali i Krwi"
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Miecze z Valyriańskiej Stali
» Miecze z valyriańskiej stali
» Status krwi
» Rody krwi szlachetnej
» Czystość krwi

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Offtop :: Offtop-
Skocz do: