Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lotnisko La Guardia

Go down 
AutorWiadomość
James

avatar

Liczba postów : 327
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Lotnisko La Guardia   Wto 04 Paź 2016, 00:48

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 327
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Wto 04 Paź 2016, 01:40

29 lipca 2016 roku


- Oczywiście, można skoczyć na zakupy - przytaknął.
Cóż, najwyraźniej tego należało się spodziewać zabierając kobietę na wycieczkę, wycieczki na ciuszki. Zastanawiał się czy będą chodzić tylko po sieciówkach, może znajdzie jakąś nową nerdowską koszulkę, czy może wpadną też do jakichś innych sklepów. Cóż... zobaczy się na miejscu.
- Zobaczymy...
Po kilkunastu minutach dotarli na lotnisko, a James pokierował kierowcę trochę inną drogą niż ta prowadząca na zwykły parking. Podjechali tuż pod czekający na jednym z pasów samolot. Maszyna była biała, rozmiarów standardowego samolotu pasażerskiego do podróży przez ocean. Jedyna różnica, że nie była przeznaczona do przewozów grup ludzi jak podniebny autobus, a przystosowano ją do lotu z ledwie kilkoma osobami. Szkot zapłacił kierowcy, wskazał mu jak najłatwiej wyjechać z lotniska i poprowadził Rose na pokład. W przedsionku na szczycie schodów czekała na nich ubrana w czarną garsonkę brunetka średniego wzrostu. James uśmiechnął się do niej i uniósł jej dłoń do ust, całując na powitanie. Wywołało to niewielkie skrzywienie na twarzy kobiety.
- Dzień dobry, Amy -  powiedział. - Dobrze cię widzieć jak zawsze. Rose, to Amy, moja... Hmm... Asystentka. Amy, to Rosemarie, specjalista od zjawisk nadprzyrodzonych, wyjaśni mi czemu duchy zabijają ludzi w moim domu.
- James, czy ty osz...
- No, no... - rudzielec pogroził kobiecie teatralnie palcem. - Nie chcę tego słuchać, wszystko postanowione.
- Mhm... Samolot jest gotowy do startu, zaraz dam znać pilotowi, że możemy ruszać - powiedziała Amy. - A później idę się zdrzemnąć.
- Dziękuję, jak zawsze spisałaś się świetnie, odpoczywaj ile będzie ci trzeba.
Po pożegnaniu się z asystentką wskazał Rose drzwi prowadzące do dalszej części samolotu.
- Mam nadzieję, że ci się podoba - powiedział, siadając w jednym z dwóch obszernych foteli przy stole. - Radziłbym usiąść na czas startu.
Lusjusz, przyzwyczajony do lotów międzykontynentalnych, zdążył w tym czasie zeskoczyć z ramion Jamesa i wskoczyć na stojącą kawałek dalej kanapę, gdzie zwinął się w kulę i wbił pazurki w materiał, szykując się do lotu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 320
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Nie 09 Paź 2016, 00:55

Rose nie patrzyła na samolot z większym entuzjazmem, a na widok startu innej maszyny przytuliła do siebie Ester. Nie podobało jej się to. Bardzo, ale to bardzo starała się skupić na myśleniu o Szkocji, duchu, śledztwie i innych takich... ale było to naprawdę trudne. Zwłaszcza przy bliskim huku silników.
Kiedy w końcu stanęli na płycie lotniska zerknęła w górę i dostrzegła czekającą na nich kobietę... która wyraźnie nie była zachwycona jej obecnością. Normalnie może jakoś by na to zareagowała, obecnie jednak średnio miała na to siły. Gdy weszli na pokład rozejrzała się nieco. Musiała przyznać, że wnętrze robiło wrażenie. Jeszcze tak odczepić skrzydła i byłoby idealnie.
-Tia, tyle to i ja wiem - mruknęła i usiadła, a psiaki przy niej. - Ta twoja "asystentka" chyba średnio mnie polubiła.
W tej chwili naprawdę próbowała znaleźć jakikolwiek temat, którym mogłaby się zając. Pamiętała poprzednie starty. Zatykanie uszu, wstrząsy, podskoki żołądka. Na samo wspomnienie traciła nieco kolorów z twarzy, a myśl, że za chwilę będzie powtórka z rozrywki trwale zabierała uśmiech z jej twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 327
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Nie 09 Paź 2016, 11:46

- Rozchmurz się, nie będzie tak źle - powiedział. - Czy lepiej ci będzie jeżeli zasłonię okna? Nie będziesz wtedy widzieć co się dokładnie dzieje na zewnątrz i że jesteśmy w powietrzu.
Jeżeli Rose wyraziła taką chęć, to James zasłonił wszystkie okna i zapalił światło. Po chwili dało się poczuć, że samolot rusza na pasie startowym i powoli rozpędza się, aby oderwać koła od ziemi.
- Amy taka już jest - odparł. - Mocno stąpa po ziemi, jeżeli usłyszała "duchy zabijają ludzi w domu" to jak widać od razu wzięła nas za wariatów. Czasami bywa zrzędliwa, ale ostatecznie zawsze mogę na nią liczyć kiedy trzeba coś załatwić
Samolot oderwał się od ziemi, powoli unosząc pasażerów w podniebną podróż w kierunku mglistej Szkocji.
- Jest oschła, ale to nie znaczy od razu, że kogoś nie lubi - kontynuował. - Po prostu ma dość wrogie podejście do otaczającego ją świata.
MacLeod poczuł objawy typowe dla startu latającej maszyny i towarzyszących temu zmian ciśnienia, więc zakrył usta i ziewnął, starając się odetkać uszy. Po chwili samolot wyrównał już lot i do momentu lądowania byli bezpieczni od rewelacji.
- Napijesz się czegoś? - zapytał wstając i podchodząc do barku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 320
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Nie 09 Paź 2016, 13:22

Yhy, nie będzie tak źle, jakoś słyszała to przed każdym lotem i było źle. Ale... chociaż nie było wiatru. Przypomniał jej się jeden filmik, gdzie nagrano samolot w trakcie lądowania, któremu podwiało skrzydło... wzięła Ester na kolana i znów przytuliła. Psina przez najbliższy czas będzie jej robić za osobistą przytulankę.
-Tak, lepiej zasłonić - mruknęła.
A najlepiej to zostać na ziemi. Ale samolot miał jednak inne plany i już chyba zaczął je realizować. Niby starała się słuchać co mówi James, ale przytulanie futrzaka i próba niemyślenia o locie pochłonęła dosyć sporą część jej uwagi. Kiedy w końcu wyrównali lot puściła biednego zwierzaka, jednak dalej nie miała zamiaru wstawać z fotela.
-Czegoś mocnego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 327
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Nie 09 Paź 2016, 13:32

Widząc jak Rose przytula swojego psa musiał przyznać, że rzeczywiście źle musiała znosić loty. Ciekawiło go jednak co jej tak bardzo przeszkadzało w samolotach. No dobrze, unosili się setki metrów nad ziemią, a perspektywa takiego upadku była niewątpliwie nieprzyjemna, ale takie rzeczy zdarzały się bardzo, bardzo rzadko. Poza tym mieli tu zestaw awaryjnych spadochronów. Kiedy dziewczyna zażyczyła sobie czegoś mocnego, James od razu chwycił litrową butelkę wódki. A w sumie... Chwycił dwie butelki, to miał być długi lot. Zabrał też dwa kieliszki.
- Proszę bardzo - powiedział, stawiając przed Rose kieliszek i napełniając go, a po chwili siadając przed nią i unosząc swój. - Za udany lot.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 320
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Nie 09 Paź 2016, 14:18

A czemu ktoś się tak panicznie boi pająków, ciemności, wysokości, małych pomieszczeń i masy innych rzeczy? Po prostu człowiek się czegoś boi i tyle. Rose akurat biegała za duchami i wampirami średnio przejmując się, że s to istoty dosyć straszne, a jej osobistym potworem był samolot.
-Za jak najszybsze lądowanie - mruknęła i w parę chwil opróżniła kieliszek.
Ugh, nie lubiła wódki. Ale trzeba jej było przyznać, była mocna, a o to teraz chodziło. Odstawiła kieliszek i odetchnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 327
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Pią 16 Lut 2018, 15:22

30 lipca 2016 roku


James właśnie przekręcał kolejną stronę książki, gdy krótki komunikat dał mu znać, że nadszedł czas na lądowanie. Odłożył lekturę i zaniósł naczynia do w miarę bezpiecznego miejsca, gdzie nie powinny się nagle zsunąć i zbić, po czym usiadł w fotelu i zapiął na wszelki wypadek pasy. Odetchnął głęboko. Od razu lepiej. Samolot osiadł na płycie lotniska i w końcu całkowicie się zatrzymał, pozostawało obudzić dodatkowego pasażera.
- Ekh... - powiedział, kładąc dłoń na ramieniu Rose i lekko potrząsając. - Jesteśmy już na miejscu.
Ale z ciebie amator, śpiącą królewnę powinno budzić się pocałunkiem. Miał nadzieję, że kac nie będzie zbytnio jej doskwierał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 320
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Pią 16 Lut 2018, 17:15

Lot, kiedy się go przespało, nie wydawał się już taki straszny. W sumie musiała spać naprawdę mocno, skoro nie zauważyła nawet lądowania i dopiero czyjaś ręka na ramieniu wyrwała ją z pięknej, sennej krainy.
-Hmmm? - spojrzała na niego niezbyt przytomnie i dopiero po paru chwilach doszła do siebie. - Och... tak... już?
Podróż nie trwała aż tak długo, by kac zdążył się pojawić. W sumie w tej chwili była jeszcze pod leciutkim wpływem, ale bez negatywnych objawów. Stan idealny można by rzec.
-Nigdy więcej nie latam... mowy nie ma... - mruknęła cicho i wstała, przy okazji przeczesując palcami włosy, by jakoś je ogarnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 327
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Pią 16 Lut 2018, 17:59

James cofnął się o krok i oparł o szafkę, dając Rose chwilę na ogarnięcie się. Zadziwiające jak kilka godzin drzemki umiało poczochrać tę burzę złotych włosów. Muszę przyznać, że taka potargana wygląda bardzo... pociągająco. Uspokój się już... Ale nie mam racji? No powiedz, nie mam racji? ... Powiedz to. No dobrze, masz rację... Zadowolony? A i owszem.
- Wcześnie wstaliśmy, później lot - powiedział, patrząc jak blondynka dochodzi do siebie. - Może zanim poszukamy twojej nagrody zjemy coś i odpoczniemy? Pizza zawsze jest opcją, ewentualnie mogę spróbować coś ugotować, albo zamówić coś innego - zaproponował, po czym spojrzał Rose w oczy. - O ile nie będziesz próbowała mnie zabić za jakieś niecne plany jak kilka godzin temu.
*pisk traumy i przerażenia*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 320
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Pią 16 Lut 2018, 18:23

-Tak, to pewnie to... - w końcu doprowadziła się do porządku.
Pizza nie brzmiała źle. W sumie brzmiała całkiem dobrze. Pizza to zawsze dobra opcja i nigdy się nie nudziła Ale widać ktoś nie mógł sobie darować kąśliwej uwagi. Wcale nie próbowała go zabić! Tylko dobitnie powiedziała co sądzi i tyle, gdyby chciała go zabić to już by był martwy.
-Biorąc pod uwagę co się działo u ciebie raczej miałam prawo posądzać cię o niecne plany - wzruszyła tylko ramionami. - No chyba, że masz rozdwojenie jaźni i już ci to przeszło. Tylko daj wtedy znać kiedy się przełączasz i znów mam się pilnować - wywróciła oczami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 327
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   Pią 16 Lut 2018, 18:36

Wywrócił oczami. Może w tym momencie nie był szczerzącym wewnętrznie zęby psychopatą, ale trudno go było nazwać niewiniątkiem siedzącym w tej chwili w stercie kocyków.
- Już nie przesadzaj - rzucił. - Specjalnych problemów żadne z nas nie widziało, a piliśmy oboje tym samym tempem - stwierdził, po czym uśmiechnął się lekko i rozłożył ręce. ┐(︶▽︶)┌ - Zresztą sama powiedziałaś, że było całkiem... dobrze.
Padło stwierdzenie o rozdwojeniu jaźni... Blisko, ale jednak pudło... Tak czy inaczej, za dużo już wie. Zabij ją... Nie... ;-; Nie... Nie płacz... Tylko żartowałem ._.
- Ech... nieważne. W takim razie pizza, samochód czeka już na dole, ja prowadzę, ty możesz zamówić - stwierdził kierując się do drzwi, a gdy wsiedli do auta podał Rose adres żeby wiedziała gdzie ma być dowóz. - Dwie duże powinny być akurat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lotnisko La Guardia   

Powrót do góry Go down
 
Lotnisko La Guardia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zbombardowane lotnisko
» Lotnisko Gumrak
» Lotnisko w Kabulu
» Lotnisko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Ameryka Północna :: Stany Zjednoczone :: Wschodnie Stany :: Nowy Jork :: Miasto Nowy Jork-
Skocz do: