Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Cedrica

Go down 
AutorWiadomość
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Mieszkanie Cedrica   Sob Paź 08, 2016 4:43 pm



Spore mieszkanie znajdujące się na drugim piętrze starej kamienicy w Dzielnicy Francuskiej. Kuchnia z dwoma łazienkami i pięcioma pokojami zajmuje nieco ponad sto dwadzieścia metrów kwadratowych. Pokój gościnny jest połączony z kuchnią a trzema oszklonymi przejściami można stąd przejść na długi, porośnięty zielenią balkon, z którego można podziwiać panoramę Bourbon Street. Oprócz standardowych mebli na ścianie wisi stary, przerdzewiały miecz, którego Ced używał najpierw w Jerozolimie a potem podczas wojny secesyjnej.
Gabinet zawiera dwa biurka z komputerami i dziesięć regałów z książkami. Większość woluminów traktuje o okultyźmie, magii, duchach i demonach, ale jest też tu specjalny dział na książki fabularne z klasycznego fantasy. Znajduje się tam też stary fortepian, na którym Cedric czasem grywa.
Trzy ostatnie pokoje to sypialnie. W jednej z nich sypia Ced, druga stoi na ogół pusta i czeka na niespodziewanego lokatora a trzecia służy za drugi pokój gościnny, który w każdej chwili może zmienić się w sypialnię dla dwóch osób.
Wszystko w mieszkaniu wykonane jest w starym, klasycznym stylu. Jest tu sporo drewna i kamienia a niektóre ściany to odsłonięta cegła. Fotele i sofy to w większości skóra a blaty to najczęściej wypolerowany granit. Na podłogach w gabinecie i pokoju gościnnym znajdują się dywany, na spodzie których wyrysowane są pułapki na demony. W kilku miejscach są też wyryte różne glify ochronne, które Ced zapamiętał przez stulecia.
Na parterze za budynkiem znajduje się garaż, gdzie Ced trzyma swój samochód i trochę zapasów amunicji, soli oraz wody święconej.

Fotki:
 

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna

avatar

Liczba postów : 8
Na forum od : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Sob Paź 08, 2016 7:45 pm

ranek, 3 lipca 2016

Minął już tydzień od momentu porwania. Luna wróciła dopiero dwa dni temu do mieszkania, które zastała zupełnie zdemolowane. Była niezwykle rozzłoszczona z tego powodu. Dodatkowo... Wyrzucili ją z mieszkania! Była aktualnie bezdomna! Wiedziała, że to na pewno nie mogłaby być część planu dziadka. Ten wstrętny demon zrobił to specjalnie! Dla własnej cholernej przyjemności... Luna miała nadzieję, że ktoś rozprawi się z nią boleśnie, gdyż ona sama już nie chciałaby widzieć tego obleśnego śmiecia na własne oczy.
Wychodziła od koleżanki ze studiów, u której spędziła te dwa dni. Jutrzejszego dnia miała wynieść się od niej, gdyż współlokator-chłopak miał wrócić. Dlatego planowała wybrać się na poszukiwania nowego mieszkania. Ale najpierw... Musiała dogadać się z Cedrickiem. Jej byłym pracodawcą, którego tajemnicę poznała w dniu porwania. Wiedziała, że dzwonił do niej wcześniej. Jednakże, to nie był czas na wyjaśnienia, tylko ucieczkę. A po powrocie była dosyć zdruzgotana po wspaniałym prezencie od pewnego demona.
Przez całą drogę rozmyślała, jadąc dosyć szybko na swoim rowerze. Prawie potrąciła jakiegoś mężczyznę. Nieźle się wkurzył. W końcu dojechała pod przepiękną kamienicę, odłożyła rower i założyła zabezpieczenie - jej gniew byłby wielki, gdyby w takiej sytuacji została okradziona. Stanęła przed jego drzwiami i zapukała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Sob Paź 08, 2016 9:14 pm

Luna telefonu nie odebrała. Tego się spodziewał. Może rzeczywiście nie żyje? To było dosyć możliwe, jednak nie miał jak tego sprawdzić. Nie znał nikogo z jej rodziny czy znajomych. Wiedział tylko, że studiuje, ale nie miał pojęcia na jakiej uczelni ani nawet jaki kierunek. Zdał sobie sprawę, że bardzo mało o niej wie.
Ced prawie cały tydzień spędził w domu. Wychodził czasem do baru przecznicę dalej. Szukał jakiegoś zajęcia dla łowcy, ale nic nie mógł znaleźć. Wszystkie doniesienia o dziwnych morderstwach wyglądały na całkowicie naturalne. Żadnych mściwych duchów czy opętanych ludzi.
Trzeciego lipca wstał wcześnie. Zjadł kilka jajek na śniadanie i wyszedł na balkon z płytko zalaną szklaneczką whiskey. Ubrany był jak zwykle w czarną podkoszulkę i czarne jeansy.
Oparł się ręką o metalową balustradę i powoli popijał alkohol patrząc na ludzi pod nim. W pewnym momencie zobaczył dziewczynę jadącą na rowerze. Uśmiechnął się nieznacznie i pomyślał: Jest i nasza zguba.
Odstawił jeszcze nie opróżnioną szklankę na barek i poszedł w kierunku drzwi. Akurat gdy tam dotarł usłyszał pukanie. Ciężkie, jesionowe skrzydło lekko zaskrzypiało przy otwieraniu.
- Wejdź. - Wskazał kciukiem za siebie. Gdy weszła zamknął za nią drzwi. Poprowadził ją do salonu i wskazał na kanapę, żeby usiadła jeśli chce. - Herbaty? Kawy? Czegoś mocniejszego? - Tego ostatniego miał w domu zdecydowanie najwięcej i największy wybór. Kiedy Luna się na coś zdecydowała, Ced poszedł po napój, a gdy wrócił położył kubki (lub szklanki) na stoliku i spytał:
- Byłaś tam kiedy zaczął się pożar? Widziałaś cokolwiek? Muszę wiedzieć czy to był wypadek czy nie.

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna

avatar

Liczba postów : 8
Na forum od : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Sob Paź 08, 2016 10:14 pm

Cedric dosyć szybko otworzył drzwi. Więc albo zauważył jej przybycie lub po prostu stał blisko, może wychodził gdzieś... A ona mu tylko przeszkodziła. Ale to nie było ważne. W końcu ją wpuścił. Co prawda, bez żadnego przywitania i nie widziała na jego twarzy żadnej reakcji... Złości... Niczego. Może właśnie było tak lepiej.
Weszła do środka, poprosiła o kawę. Najlepsza rzecz na rozpoczęcie dnia i trudnej rozmowy. Trochę musiała poczekać sama w ciszy w salonie. W tym czasie zastanawiała się nad odpowiedzią, gdyż na pewno to właśnie jej będzie oczekiwał Cedric.
Przyszedł razem z kubkami. Luna wzięła jeden do ręki i upiła łyk. Mimo wszystko, czuła się trochę jak na rozmowie o pracę.
- Przyszła tam pewna kobieta, blondynka... Potem straciłam przytomność i... Obudziłam się w zupełnie innym miejscu. Związana - stwierdziła, że będzie lepiej powiedzieć prawdę, ale pomijając parę szczegółów. - Powiedziała mi o spaleniu księgarni. Bardzo bawiło ją to. Przedstawiła się... Miała na imię Alex.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Sob Paź 08, 2016 10:28 pm

Takiej odpowiedzi się obawiał. Chociaż nie... Na taką odpowiedź liczył? Tak... chciał to usłyszeć.
- Blondynka... - Zacisnął pięść. - Alex... jaevla helvete kuksuger... Druga część zdania była tak wulgarna, że postanowił wypowiedzieć ją po norwesku.
Ced przez chwilę analizował to co usłyszał. Straciła przytomność, obudziła się w innym miejscu... To znaczyło, że Alex urosła w siłę i nie jest już pospolitym czarnookim. Trzeba ją w końcu zabić tylko, że teraz to będzie trudniejsze.
- Przepraszam, że padłaś ofiarą tego... wypadku. To moja wina. - Uznał, że należy to powiedzieć. - Powiedz mi jeszcze... Ta Alex mówiła coś o swoim miejscu zamieszkania? Albo o następnym celu? Albo cokolwiek innego? Każdy szczegół jest istotny. Muszę ją znaleźć. I zabić. Dodał w duchu.

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna

avatar

Liczba postów : 8
Na forum od : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Sob Paź 08, 2016 10:55 pm

Jak widać... Cedric znał ją aż za dobrze. Nie kłamała. Widać było, że tak samo nienawidził Alex, jak Luna. Powiedział coś po norwesku, ale nie zamierzała prosić o tłumaczenie. Każdy potrafiłby się domyślić, że nie znajdowały się tam miłe słówka.
- Cóż, to jej wina. Zachowała się jak osoba niezbyt zrównoważona, a po takich nigdy nie wiadomo, co zrobią - stwierdziła. Były pracodawca zadał Lunie kolejne pytania. Zamyśliła się. Nic nie wspominała o następnym celu czy swoim o swoim pobycie gdzieś. Najpewniej mogła czaić się teraz wszędzie, pomyślała. Nagle coś do niej dotarło. Uświadomiła sobie, że jeśli więcej nie powie, Cedric odsunie ją od tego wszystkiego. A Luna chciałaby zobaczyć porażkę tej wstrętnej istoty.
- Nie wiem, gdzie może się teraz znajdować, ani nic o jej planach. Ale... - zrobiła krótką przerwę, wciąż nie była pewna czy to zadziała i czy warta. - Powiedziała mi, że jesteś nephilimem. Przyznała się też do tego, że jest demonem. Nie uwierzyłabym w to, ale dostałyśmy się tak szybko do Włoszech... Nie wiem, co o tym myśleć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Nie Paź 09, 2016 9:45 am

Czy Alex była niezrównoważona? Tego Ced nie wiedział i raczej w to wątpił. Była po prostu sprytnym i za bardzo rozpieszczonym demonkiem, któremu podoba się takie życie. Najgorszy typ z możliwych.
Luna oczywiście nic nie wiedziała o dalszych ruchach demonicy. Tego się spodziewał. Nie spodziewał się jednak tego co usłyszy za chwilę.
- Pięknie. - Wstał i podszedł do wyjścia na balkon. - Nagle zachciało jej się urządzać pogawędki z ludźmi i zdradzać cudze tajemnice. - Westchnął ciężko. - Zaraz... byłaś we Włoszech? - Nagle zrozumiał co usłyszał. - To dlatego tydzień nie dawałaś znaku życia... no cóż, przynajmniej wycieczkę dostałaś.
Cedricowi wydawało się dziwne, że Luna wciąż żyje. Demonica musiała ją chyba polubić... co było niepokojące.
Stał tak chwilę w ciszy patrząc na ulicę i ludzi na chodnikach. Potem wrócił na miejsce i spojrzał na Lunę.
- Cóż... chyba nie ma sensu się wypierać. Alex nie kłamała. - Na tym postanowił zakończyć swoje wyjaśnienia. Jeśli Luna będzie chciała wiedzieć coś więcej to zapewne zapyta. Pociągnął łyk zimnego mleka ze szklanki, bo właśnie to przyniósł sobie z kuchni. - Mogę pomóc Ci poszukać innej pracy jeśli chcesz. Mam kilku znajomych w dzielnicy. - Patrzył na swoją szklankę, którą wciąż trzymał.

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna

avatar

Liczba postów : 8
Na forum od : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Nie Paź 09, 2016 10:29 am

Luna spoglądała na Cedrica, udał się na balkon, aby... Popatrzeć na widoki, pomyśleć? A może cudem wypatrzeć Alex swym sokolim wzrokiem? Jednak postawiła na to, że nie było konkretnego powodu. Po jego słowach zrozumiała, że nie jest w jej stosunku zbyt podejrzliwy. Był to bowiem duży plus, gdyż ona nie miała zamiaru zdradzać swojej tożsamości ledwo znanej osobie. Niby u niego pracowała, ale nie była to jakaś zażyła znajomość. Wydawało się, że obu stronom nie zależało na nawiązaniu przyjaźni, jedynie na interesach.
Dodatkowo przyznał się do swej prawdziwej tożsamości, co znacznie ułatwiało sprawę. Gdyby jednak starał się to ukryć, Luna musiałaby upierać się... A w najgorszym wypadku bawić się w stalkera. Ta opcja wydawała się zbyt uwłaczająca.
- ]b]Tak, przydałaby się nowa praca...[/b] - stwierdziła, a potem nagle przypomniała sobie, iż najpierw powinna znaleźć mieszkanie. - Może znasz jakieś miłe miejsce, w dobrej dzielnicy, gdzie mogłabym zamieszkać. Tak się składa, że wyrzucono mnie przez zdemolowanie mojego mieszkania. Sam na pewno zgadłeś już przez kogo - rzekła. Poczekała na to, co odpowie. Teraz zamierzała jakoś wplątać siebie w sprawę związaną z polowaniem na Alex. - Wspomniałeś, że chciałbyś ją odnaleźć. Przypuszczam, że chcesz się zemścić, prawda? Czy... Mogłabym Ci jakoś pomóc? - Niby postrzegał Lunę jako zwykłego człowieka, ale zdarzało się, że i tacy się przydawali. Z reguły bardziej na przynęty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Nie Paź 09, 2016 5:56 pm

Ciekawe. Luna nie przejęła się zbytnio tym, że Ced się do wszystkiego przyznał i nie zaprzeczał istnieniu demonów. Zwykle tak spokojnie reagują ludzie, którzy osiągnęli już jakiś poziom "wtajemniczenia" w nadnaturalne zjawiska. Być może dziewczyna taka po prostu jest... a być może coś wie. Kwestia na później.
Gdy odpowiedziała, że praca by się przydała, Ced spojrzał na sufit i zaczął przeglądać w głowie wszystkich znajomych  z dzielnicy, którzy prowadzili jakieś biznesy. Mieszkał tu już prawie sto lat, więc trochę się ich nazbierało. Orlando ma klub jazzowy i chyba ostatnio szukał barmanki... Pomyślał. Z zastanowienia wyrwała go Luna, która powiedziała, że bardziej przydałoby jej się mieszkanie zamiast pracy. Kolejna zasługa Alex... No cóż. Natknęła się na demonicę przez niego, więc wypadało jakoś jej teraz pomóc w potrzebie.
- Możesz zamieszkać u mnie jeśli chcesz. Za darmo oczywiście. Mam wolną sypialnię i dwie łazienki. Niech to będzie premia za dobrą pracę. - Sięgnął po portfel, który był w szufladzie obok kanapy. Pogrzebał w nim trochę, znalazł klucz z brelokiem i rzucił go Lunie. - Co ty na to?
Potem dziewczyna powiedziała coś co go zaskoczyło. Spojrzał na nią zdumiony a kącik jego ust lekko się uniósł. Serce wojowniczki, nie ma co.
- Ty też chciałabyś małej zemsty? To demon... i to nie jakiś tam pospolity pomiot. Samo znalezienie go będzie trudne, być może niewykonalne... ale jeśli jakoś nam się uda i spotkamy się z Alex twarzą w twarz... - Westchnął. - W moim przypadku szansa na przeżycie to jakieś pięćdziesiąt procent... tobie dałbym najwyżej dziesięć. Na pewno chcesz mi pomóc?

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna

avatar

Liczba postów : 8
Na forum od : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Nie Paź 09, 2016 8:28 pm

Dziewczyna dostała propozycję zamieszkania u swego byłego pracodawcy. Zdziwiła się, ale przy tym mogła być jeszcze bliżej sprawy z Alex. Jeszcze nigdy nie mieszkała z mężczyzną, ale liczyła na to, że Cedric nie ma bardzo obleśnej strony. Dotychczas na takiego nie wyglądał, ale kto wie... Pozory czasami mogła mylić.
- Hm... Zgadzam. Mieszkanie jest ładne i spore, więc postaram i nie będę za bardzo wchodzić Ci w drogę.
Cedric poinformował Lunę o tym, że może skończyć źle pomagając mu. Miała troszkę większe szanse, niż sam oszacował. Poza tym, Alex wiedziała kogo wnuczką jest Luna. Byłaby to jakaś przewaga. Spojrzała poważnie na rozmówcę. - Zdecydowałam się na to, więc pomogę na pewno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Wto Paź 11, 2016 6:30 pm

Był pewny, że się zgodzi. Sam też nie pogardziłby taką propozycją. W sumie... była to drobna niedogodność. Przez ostatnią dekadę mieszkał sam i trochę przyzwyczaił się do takiego stanu rzeczy. Widywanie codziennie kogoś w swoim domu będzie dziwne, ale do wytrzymania.
Dziewczyna wydawała się bardzo zdeterminowana. Potwierdziła swój udział w polowaniu bez wahania. Cedric pomyślał na początku, że musi być szalona. Nieznany przeciwnik o nieznanej sile a ona po prostu się zgadza, bez żadnych pytań. Niespotykane...
- No dobrze. Twój wybór. - Ced miał nadzieję, że nie będzie mu przeszkadzać, jeśli dojdzie do walki. - Ale żeby sprawa była jasna: szukanie Alex może potrwać. Być może nie znajdziemy jej w ogóle, więc nie nastawiaj się na szybką zemstę. - To była niestety prawda. Polowanie na czerwonookie demony przypominało trochę zabawę w chowanego. Zwykle łowca znajdował takowego, tylko jeśli ten sam tego chciał. - A jakbyś chciała dowiedzieć się czegoś o demonach, potworach, wiedźmach albo o czymkolwiek co nie jest do końca naturalne... w gabinecie mam sporo książek na ten temat. Tylko uważaj. Niektóre egzemplarze są bardzo stare i delikatne. Możesz też spytać mnie. Nie wiem wszystkiego ale wiem sporo. - Każdy kto świeżo poznał prawdę o istnieniu nienaturalnych stworzeń i zjawisk chciał wiedzieć więcej na ich temat. Naturalna ludzka ciekawość. Był niemal pewien, że Luna nie jest wyjątkiem.

5 lipca 2016
Późne popołudnie.

Cedric już od godziny leżał na kanapie z laptopem na brzuchu. Przeglądał strony informacyjne w poszukiwaniu doniesień o dziwnych zjawiskach pogodowych, zanieczyszczonym powietrzu czy masowo padłych zwierzętach. Na głowie miał słuchawki grające cały czas ten sam utwór. Lubił go słuchać podczas jazdy samochodem na polowanie.

Muzyczka Cedrica:
 

Niestety internet był pełen śmieci. Cała masa doniesień o rzeczach zupełnie dla Cedrica nieistotnych. Kilka mil od Nowego Orleanu na farmie padło kilka zwierząt, ale ustalono, że to tylko choroba. Nic niewyjaśnionego, nic nienaturalnego. Sama nuda. Z tej nudy aż zaczął lekko poruszać głową do rytmu.

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna

avatar

Liczba postów : 8
Na forum od : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Pią Paź 21, 2016 9:37 pm

Luna właśnie weszła do mieszkania Cedrica, w którym jak na razie rezydowała. Drzwi zaskrzypiały. W ręku trzymała ekologiczną torbę, którą zakupiła w sklepie razem ze składnikami na dzisiejszy obiad. Trochę późno, gdyż dopiero niedawno wstała. Praca barmanki przypadła jej na noc. Zresztą, tego typu zawody raczej wykonywało się o tej porze. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie faceci. Oni zawsze muszą kogoś spróbować poderwać, w sumie kobiety również. Wiele osób przychodzi do pubu właśnie w takim celu. Niestety, Lunę też dorwało dwóch mężczyzn. Jeden, brzydki brunet, próbował z godzinę ją poderwać. A przystojny blondyn jedynie piętnaście minut. Niedziwne, na swoją urodę mógł złowić sobie też kogoś innego. W dziewczynie, aż krew buzowała. Specjalnie ubrała się tak, aby nie prowokować takich sytuacji - choć nadal nie jak kobieta z kotami, bo jeszcze by wyleciała za odstraszanie klientów - ale i tak nie wyszło. Nie mogła żadnego uderzyć, wyśmiać ani podnieść głosu na nich. Upierdliwe... Z pozoru wygląda na spokojną, delikatną, a drobność jeszcze pogłębia złudne wrażenie. Można by się zdziwić, że w tej małej osobie mieści się tyle złości, a po głowie chodzą myśli o rozczłonkowaniu zbyt nachalnego mężczyzny.
Wracając do teraźniejszości... Luna weszła do kuchni i zaczęła rozkładać produkty, które zakupiła. Dzisiaj miała przygotować lasagne. Nagle przypomniała sobie o czymś. Jeszcze przed zakupami, przechodząc obok cmentarza usłyszała rozmowę dwóch mężczyzn pracujących w policji. Mówili o sprawie, a konkretnie o morderstwie na tle religijnym. Przeszła więc do salonu, w którym przebywał Cedric. Podeszła do niego.
- Witaj - powiedziała, oczekując na to, aż zdejmie słuchawki. - Udało mi się podsłuchać rozmowę dwóch funkcjonariuszy policyjnych. Mówili o morderstwie w sąsiednim mieście i o tym, że to ma coś wspólnego i z tym miastem. - Pokazała skan zdjęcia ofiary. Leżał rozłożony na grobie, na cmentarzu i miał wyrytą na torsie pięcioramienną gwiazdę. - Może nie być to Alex, ale demony pewnie lubią mieszać w ludzkich życiach. A przypuszczam, że ona szczególnie w Twoim. A... Kartkę uzyskałam poprzez "niespecjalne" potrącenie funkcjonariusza i pomaganie - troszeczkę też użyłam swoich zdolności - ale już tego nie zamierzała zdradzić. - Nie bój się. Mieli kopię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Sob Paź 14, 2017 9:12 pm

Niestety Luna wyrwała go z muzycznego błogostanu. Usłyszała jakieś plotki, które jednak plotkami nie były. A przynajmniej po zobaczeniu zdjęć Ced tak uznał. Luna musiała być naprawdę zdeterminowana skoro ryzykowała aresztem żeby ukraść te papiery.
Chwycił zdjęcie i przyjrzał się.
- Pentagram? Wygląda jak ofiara jakiś psychopatycznych satanistów... ale sprawdzić nie zaszkodzi. - Rzucił fotografię na stolik i wstał ściągając z słuchawki z szyi. - Tak, lubią mieszać. Na szczęście z piekła wyłazi ich mały promil. Mój pech że w tym promilu była Alex. Ta suka prześladuje mnie od bardzo długiego czasu...
Mówiąc "bardzo długiego czasu" miał na myśli, że od prawie dziewięciu wieków, ale postanowił przemilczeć ten szczegół. Przynajmniej na razie.
- Niezła robota. Nie wiedziałem, że zatrudniam w księgarni zawodową złodziejkę.
Zamknął laptopa i odłożył go na szafkę.

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asgaroth

avatar

Liczba postów : 6
Na forum od : 11/11/2014
Skąd : Otchłań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Wto Paź 31, 2017 9:16 pm

Niedawno podarował Lunie piekielnego szczeniaka i już musiał go zabrać na przechowanie. Cóż... Tak bywa, gdy twoje mieszkanie i miejsce pracy stają w ogniu, a pracodawca nie powinien wiedzieć, że masz niewidzialnego ogara rodem z czeluści piekieł. Sytuacja jednak trochę go... wzburzyła. W końcu ten akt barbarzyństwa skierowany był w jego okazjonalnych współpracowników - w postaci Śledzia - oraz w rodzinę. Cedric i Luna mogli usłyszeć pukanie do drzwi, a kiedy te - i o ile - stanęły otworem, oczom ich ukazał się ciemnowłosy mężczyzna ubrany w dobrze dopasowany garnitur.
- Witaj Śledziu - powitał Cedrica. - Panienko - przywitał Lunę, udając, że pierwszy raz widzi ją na oczy. - Słyszałem, że miałeś ostatnio problemy z systemem przeciwpożarowym - powiedział, wchodząc ostrożnie do środka, aby nie wdepnąć w żadną wymalowaną na suficie czy pod dywanem pułapkę na demony. - Tak się składa, że mały ptaszek odpowiedzialny za puszczenie z dymem twojego schowka na książki zalazł mi parę razy za skórę - oznajmił, szybko przechodząc do interesów. - Możliwe, że mógłbym pomóc ci go znaleźć, o ile zechciałbyś pozbyć się go. Najlepiej na dobre...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna

avatar

Liczba postów : 8
Na forum od : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Pią Lis 03, 2017 6:32 pm

- Nie wiedziałam, że mój pracodawca jest jakimś łowcą – odrzekła na to, a chwilę później rozległo się pukanie do drzwi.
Zastanawiała się, kto to może być, kiedy Cedrik podchodził do drzwi. A kogo ujrzała, kiedy się otworzyły? Dziadka! Spojrzała na niego pytająco, korzystając z tego, że łowca stał do niej plecami. A jak się później okazało, znał Śledzia. To przezwisko wywołało u Luny cichy śmiech. Niemniej, trzeba było grać i dalej zatajać prawdę przed pracodawcą. A myślała, że już bardziej się nie da. Mimo wszystko była zaskoczona tym, że łowca współpracuje z demonem. Niby już z czarownicą, ale zupełnie nieświadomie. By się zdziwił, pomyślała.
- Dzień dobry – rzekła zwyczajnie, rzucają pytające spojrzenie - iście aktorsko - do Cedrika, kiedy dziadek wspomniał o spalonej księgarni. Wyraz twarzy Luny "zdradzał" zaniepokojenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Nie Lis 05, 2017 8:19 pm

Na odpowiedź Luny tylko lekko się uśmiechnął. Zanim zdążył podejść do szafki, gdzie trzymał broń, usłyszał pukanie. Nie wziął pistoletu czego szybko pożałował, bo gdy otworzył zobaczył znajomą twarz demona.
- Ash... - Nie pamiętał kiedy widział go ostatnio, ale był pewny, że co najmniej kilka lat temu. Podobał mu się taki stan rzeczy. Każdy dzień bez widoku Asgarotha był dniem bez wątpienia dobrym. Jego obecność oznaczała, że coś kombinuje, a Ced nie lubił kombinujących demonów. Ludzi też nie. - Problem z systemem przeciwpożarowym polegał na tym, że systemu nie było.
Ash minął go i wszedł do środka. Ced zamknął drzwi. Widział jak demon z gracją wymija wszystkie ukryte pułapki. Chyba czas pomyśleć o kilku nowych...
Demonik przeszedł od razu do rzeczy. To co mówił bardzo Cedrica zainteresowało. Szansa na pozbycie się Alex?
- Zechciałbym. - Powiedział bez wahania. - Nawet bardzo. Wiesz gdzie ona jest?
Przez chwilę zapomniał, że Luna nadal jest w pomieszczeniu. Spojrzał na nią i powiedział:
- Ach, no tak. Gdzie moje maniery. Ash, to jest Luna. - Wskazał na dziewczynę. - Pracowała w mojej księgarni i chwilowo u mnie mieszka. Luna, to jest Asgaroth. - Wskazał na gościa w garniaku. - Jeden z dwóch najbardziej sympatycznych demonów, jakie poznałem. Spokojnie, póki nie zechcesz mu zniszczyć interesów jest niegroźny. - Pomyślał, że takie zdanie najlepiej go podsumuje. - Ma też talent do wymyślania oryginalnych ksywek.
Odwrócił się do niego.
- No, to mów co tam masz na tego ptaszka, żebym wreszcie mógł dokonać mojej ostatecznej vendetty.

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asgaroth

avatar

Liczba postów : 6
Na forum od : 11/11/2014
Skąd : Otchłań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Nie Lis 05, 2017 10:02 pm

Z wnuczką - pod przykrywką - już się przywitał, więc gdy Śledź postanowił ich przedstawić skinął jedynie głową, nie poświęcając jej więcej czasu, tak jak nie poświęciłby zwyczajnemu napotkanemu śmiertelnikowi. Może i zaproponowałby jakiś układ, ale mieszkanie łowcy nie było najlepszym miejscem na ubijanie interesów, prawda?
- Nie wiem gdzie jest - odpowiedział. - Znam jednak demona, który zna demona, który zna demona, który wie, gdzie ona jest. A ja wiem gdzie przebywa aktualnie ten demon.
Ash sięgnął do kieszeni wewnątrz garnituru i wyjął z niej karteczkę z adresem Sierocińca Św. Hieronima w Filadelfii, w stanie Pensylwania.
- Jeżeli dobrze zrozumiałem opętał opiekuna przybytku - powiedział, wręczając Cedricowi karteczkę. - Lubi znęcać się nad dziećmi, nie wnikałem dokładnie w szczegóły. Podobno to też dobre miejsce na zawieranie umów ze zdesperowanymi rodzicami, którzy chcą adopcji z braku możliwości poczęcia. Mniemam, że wyciągnięcie z niego informacji nie będzie problemem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Liczba postów : 62
Na forum od : 19/07/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   Wto Lis 07, 2017 5:39 pm

Uśmiech z twarzy Cedrica zniknął jak usłyszał, że Ash nie wie gdzie jest Alex. Potem jednak okazało się, że nie było to do końca prawdą.
- No tak... sieć znajomości i powiązań.
Wziął kartkę z zapiskiem. Był tam adres. Sierociniec? Często bywały tam duchy umęczonych dzieci albo potwory, które na dzieciach się żywiły. Cóż, najwyraźniej jakiś demon uznał, że to idealne miejsce również dla niego. Pakty ze zdesperowanymi rodzicami? Rzeczywiście... takie miejsce mogło być dla czerwonookiego kopalnią dusz.
Chyba Ced właśnie wpadł na pomysł jak tego demona złapać i przesłuchać. Milczał przez chwilę patrząc na kartkę i dopracowując w myślach swój plan.
- Problem? Proszę cię Ash... rozmawiasz z zawodowcem... - Powiedział z lekkim żartem w głosie i schował kartkę do kieszeni czarnych spodni. - Resztą zajmiemy się sami.

Po tym jak Asgaroth opuścił mieszkanie Cedric zwrócił się do Luny.
- Potrzebuję twojego zdjęcia. Takiego jak do paszportu.
Ced zamierzał iść z nim do znajomego z dzielnicy obok. Jeśli dobrze pójdzie to jutro rano będą mieć pięknie wykonane fałszywe papiery.

ZT

_________________
Wszystko się kiedyś kończy. Nawet nieśmiertelność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Cedrica   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Cedrica
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Ameryka Północna :: Stany Zjednoczone :: Centralne Stany :: Luizjana :: Nowy Orlean :: Dzielnica Francuska-
Skocz do: