Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ocean Atlantycki

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Ocean Atlantycki   Nie 09 Paź 2016, 14:40

29 lipca 2016 roku


James również za wódką nie przepadał, ale z drugiej strony kto realnie ją lubił? Jak to kiedyś usłyszał będąc akurat w Rosji "Wódka ma ci wykrzywić pysk, a nie smakować. Jeśli ci smakuje, to znaczy, że coś z tobą nie tak.". Nie był w stanie nie zgodzić się z mądrością tych słów.
- Jeszcze? - zapytał, a jeżeli dziewczyna wyraziła taką chęć, to napełnił jej kieliszek. Sobie nalał jedynie pół, wiedział, że nie ma zbyt mocnej głowy, ale jednak nie chciał żeby gość pił sam. - Jak masz zamiar znaleźć tego ducha czy inne szkaradztwo, które morduje mi ludzi? Odprawisz seans? Egzorcyzm? Będziesz tańczyć nago wokół ogniska na pobliskim wzgórzu w czasie pełni i wykrzykiwać starożytne zaklęcia??
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 14:04

Rose wzięła łyk i skrzywiła się nieco. Okropność... ale może chociaż trochę ułatwi przetrwanie lotu. Opróżnienie kieliszka niewiele jej zajęło, wolała mieć to już za sobą. Odstawiła go i już miała odnawiać, kiedy samolotem bardzo leciutko zatrzęsło, a ona zrobiła się bielsza o parę tonów..
-Tak, poproszę - podsunęła mu swój kieliszek.
Tylko spokojnie, wdech i wydech. Ile może potrwać taki lot, trzy godziny? Cztery? ... bo chyba nie dłużej?
-Pójdę do biblioteki i przejrzę stare gazety - mruknęła tylko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 14:35

James również opróżnił kieliszek i ponownie napełnił je tak jak ostatnim razem, zerkając przy okazji na rozciągniętego już na kanapie Lucjusza. Kot w przeciwieństwie do dziewczyny lubił latać i delikatne mruczenie rozbrzmiewało teraz w kabinie.
- Szkoda, miałem nadzieję na coś bardziej emocjonującego - rzucił, zakładając nogę na nogę i rozsiadając się wygodniej.
Taniec w trakcie pełni brzmiał zabawnie...
- I co później? Jak wygląda takie "polowanie" na ducha?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 14:42

Lucjusz lubił, jej psom było to obojętne, ona miała ochotę wyrwać drzwi i wyskoczyć w tej chwili, nawet bez spadochronu.
-Trzeba znaleźć kości osoby, która teraz jest duchem i spalić. Ewentualnie poszukać innych przedmiotów, które wiążą ja z tym światem, możliwości jest sporo. A w trakcie, tak przy okazji, nie dać się zabić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 15:41

- Spalić kości!? - wypalił. - Heh... Grobów jeszcze nie bezcześciłem, ale najwyraźniej zawsze musi być ten pierwszy raz.
Uniósł kieliszek do ust i opróżnił, wykrzywiając się lekko. Jeszcze zaraz się okaże, że będzie musiał kopać, to dopiero by było... Chociaż tak zapewne się to skończy, przecież nie będzie stał i patrzył jak kobieta macha szpadlem.
- Tylko palenie? Nie ma żadnych zaklęć, starożytnych rytuałów czy symboli, które zmuszają ducha do odstąpienia? Dość bezpośrednia i męcząca robota...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 15:55

Och, żeby tylko bezczeszczenie... to była jedna ze spokojniejszych części tej pracy, o ile oczywiście właściciel kości nie próbował cię powstrzymać.
Opróżniła kolejny kieliszek, prawdopodobnie powoli powinna przestać, bo mimo dobrego szkolenia picia zafundowanego przez Nico lepiej się w takich okolicznościach nie upijać.
-Nie, nie i nie. Jeszcze sól, duchy nie lubią soli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 16:01

Duchy nie lubią soli? Uniósł delikatnie lewą brew słysząc taką rewelację. Kto by pomyślał, że takie są wybredne...
- Jakieś bezguścia kulinarne - zaśmiał się.
James ponownie napełnił kieliszki i kontynuował dopóki Rosemarie nie stwierdziła, że już wystarczy. W końcu nie będzie skąpił gościom alkoholu, to by było wielce nieuprzejme.
- Tylko mi nie mów, że żeby się zabezpieczyć posypujesz się solą - powiedział, uśmiechając się lekko. - Sypiesz na włosy, napełniasz kieszenie, posypujesz ubranie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 16:12

Powiedziała dość po kolejnych czterech , kiedy w końcu alkohol zaczął działać, ale jeszcze w miarę się trzymała. Bo. I mogła siedzieć, to był duży plus, bo była możliwość, ze prosto by nie ustala.
-Nie... mam te duchy gdzieś. Mam psy i mam dodatkowy zestaw naboi z solą - mruknęła, nieco zapominając, że powinna uważać co i ile mówi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 23:16

James również zaczynał odczuwać skutki konsumpcji alkoholu, zwłaszcza, że pili na prawie pusty żołądek, toteż trochę mu ulżyło kiedy gość postanowił podziękować za dolewki. Pod wpływem wódki Rose dzieliła się też pewnymi ciekawymi informacjami...
- Naboi? - zapytał i lekko błysnęło mu w oku. - Czyżbyśmy przemycali broń przez granicę?
Uśmiechnął się szeroko do blondynki.
- Zaskakujesz na każdym kroku, jeszcze coś powinienem wiedzieć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 23:23

Wzruszyła ramionami zdając sobie sprawę, że chyba powiedziała o zdanie za dużo.
-Każdy w Stanach ma prawo posiadać broń, to głupota, że zakazują tego w innych krajach. Ja się bez mojej nie ruszam dla bezpieczeństwa - stwierdziła wymijająco.
Bo dwa psy u boku nie były wystarczającym zabezpieczeniem... pomijając, że nie takie normalne psy, ale to już inna kwestia.
-Hmmm... nie lubię wódki. Wolę wiśniówkę, adwokat, miód pitny, zdecydowanie smaczniejsze. A jak już, to królowe pijają tylko spirytus, jako właściciel kota powinieneś o tym wiedzieć, nie nauczył cię tego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Wto 07 Mar 2017, 23:39

- Mój dziadek zapewne by się kłócił - odpowiedział w kwestii broni. - Gdyby pewien zabawny człowiek wykorzystując swoje prawo do posiadania broni nie posłał go na tamten świat...
Uśmiechnął się tym razem bardziej chłodno. Ach... Amerykanie, najpierw strzelaj, później pytaj. Żadnego polotu, żadnej finezji...
- Twoje psy są solone? Bo nie wiem jak mają pomagać ci w walce z duchem jeżeli takowy reaguje jedynie na sól.
Słuchając jak Rose mówi o alkoholach, James akurat wstał odłożyć butelki z wódką i przy okazji nalał sobie szklaneczkę whisky.
- Możesz mi uwierzyć moja droga, że mam specjalną butelkę przedniego spirytusu w posiadłości. Skryta jest za szybką z napisem "Na wypadek wizyty Jej Wysokości, Elżbiety II" - powiedział i mrugnął do Rose, popijając łyk ze szklanki. - Osobiście też nie lubię wódki, ale jak pouczono mnie w Rosji ona nie jest po to żeby ją lubić, a po to żeby wykrzywić ci twarz. I tak, czytałem "Mistrza i Małgorzatę", wybacz, ale w barku samolotu spirytusu brak, a wódkę sama wybrałaś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 10:18

-Fakt, że ktoś nie potrafi korzystać ze swoich praw nie oznacza, że należy odbierać je wszystkim. Zdecydowanie więcej ludzi ginie rocznie w wypadkach samochodowych, a nikt nie krzyczy, aby odebrać ludziom samochody.
Zabić można było wszystkim, pistoletem, autem, nożem, jak się uprzeć łyżeczką do herbaty. Po wielu latach i poznaniu historii spisków, wypadków i morderstw wielu ludzi stwierdzała, że broń może sprawę ułatwia, ale jak człowiek chce zabić, to zabije. Ludzki gatunek pod tym względem był nadzwyczaj kreatywny.
-Radzą sobie, to się liczy. Jak dobrze pójdzie to nie będziesz miał okazji się o tym przekonać - pogłaskała psiaki po łebkach
Uśmiechnęła się lekko na jego odpowiedź. No i nie zaprzeczył, że ma kota z piekła rodem, ciekawe jak z właścicielem.
-Bo była najmocniejsza, a tego mi było trzeba - stwierdziła tylko.
Fakt, że siedziała na miejscu, w miarę spokojnie i nawet była w stanie prowadzić rozmowę najlepiej świadczył, że to naprawdę działa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 14:24

- Nie będę miał okazji? Chyba nastąpił jakiś błąd w komunikacji, ponieważ jestem bardzo zainteresowany zobaczeniem o co chodzi. Wszystko dzieje się w końcu pod moim dachem, nie mam zamiaru siedzieć wygodnie w fotelu i popijać szkockiej.
Jeżeli ta dziewczyna myślała, że uziemi go w pokoju w jego własnym domu jak niesfornego nastolatka, kiedy mama zajmuje się poważnymi sprawami, to musiała się jeszcze sporo nauczyć. W końcu o wiele lepiej było popijać szkocką chodząc za nią i patrząc jak się stara wywoływać duchy!
- Zresztą, jeżeli w moim domu straszy duch-morderca, to chyba najbezpieczniej będzie mi przy tobie, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 15:28

Westchnęła cicho. No tak, tego jej brakowało, ciekawskiego, dziwnego milionera łażącego za nią krok w krok, na którego będzie trzeba dodatkowo uważać. Jakby morderczy duch to było za mało.
-Oczywiście... w bibliotece też mi będziesz towarzyszył, czy to już jest za mało ekscytujące?
Będzie trzeba przebadać historie domu, właścicieli, okolicy, znaleźć grób, nie dać się zabić, nie wyjawić za dużo... o ile to będzie możliwe przy akcji, jaka się zapowiada. Chyba jednak trzeba było zostać w Stanach i na spokojnie wrócić do domu, przecież w Szkocji też muszą być jacyś łowcy, w końcu by pewnie taki trop zwietrzyli.
-Jako że idę na spotkanie z tym duchem, nie. Bezpieczniejszy byłby krąg z soli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 16:10

- Oczywiście, muszę dopilnować żebyś nie pozaginała rogów w żadnej książce - oświadczył. - Wy Amerykanie lubicie zostawiać po sobie straszny bałagan...
James dokończył whiskey i odstawił szklankę na stolik.
- Zabiorę ze sobą solniczkę - oznajmił. - Najwyżej doprawię go jak frytki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 16:21

Na insynuację, jakoby miała zaginać rogi książek aż się skrzywiła. Toż to było barbarzyństwo w najczystszej postaci. Jak mógł ją posądzać o cos takiego?
-Oczywiście, bo przez twoje mieszkanie przeszło tornado i wyjechałeś na czas jego remontu - przewróciła oczami.
Na żart o solniczce nawet nie zareagowała. Pewnie by się obraziła czy wkurzyła, gdyby nie miała okazji chować ciał osób, ktore żartowały sobie w podobny sposób. W sumie część z nich za życia nawet nie została wyprowadzona z błędu, bo nie zdążyła się zorientować co ich zabiło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 19:12

- Jeżeli tornado lubi zajadać się tostami to definitywnie tak było - zauważył. - I biegają za nim dwa inne, mniejsze tornada...
Cóż... James nie miał pojęcia o niczym co nadnaturalne, więc trudno było oczekiwać od niego wielkiej powagi. W tym momencie było to coś bardziej w ramach kaprysu i ciekawości, niż realnej obawy o życie wszystkich w posiadłości wywołanej obecnością duchów.
- Tym się zajmujesz? Jeździsz po Stanach polując na duchy i rozkopując groby? - zapytał. - Studiów nie kończyłaś, o innej pracy również nie wspominałaś.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 22:45

-Tornado lubi zajadać się wszystkim, ale akurat tosty były nie najgorsze, więc zdołały powstrzymać kataklizm - zerknęła na psiaki, które wyczuwając, że o nich mowa zaczęły merdać ogonami. - A dwa małe tornada są w pakiecie.
Tak, ludzie w obecnych czasach niesamowicie wąsko patrzyli na świat. Ludzi kultywujących dawne wierzenia, w których podstawą były oczy szeroko otwarte na wszelkie zjawiska, często wyśmiewano. Bożkowie nie istnieli, duchy widać tylko na prześwietlonych zdjęciach, a wilkołaki i wampiry to teraz bożyszcza nastolatek. A anioły, demony, Bóg? A po co to teraz komu? Liczy się racjonalność, nawet jeśli sprzeczna z faktami i niepotrafiąca wytłumaczyć całej masy zjawisk.
-Tak mniej więcej. Jeszcze jest parę innych ciekawych punktów, ale to może zachowam dla siebie - wzruszyła ramionami. - Dokładnie oraz zgadza się. Uczę się co mi się podoba i co jest mi potrzebne, a pracować nie muszę. Może milionów na koncie nie mam, ale dzięki rodzinie o pieniądze martwić się nie muszę i mogę robić to, co chcę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 22:55

- Przyznasz, że brzmi to dość niesamowicie, prawda? - zapytał. - Mam na myśli, "Podróżuję i poluję na potwory, a mama przysyła mi kieszonkowe i kanapki żebym nie zgłodniała i miała gdzie przenocować." Ludzie pewnie często ci nie wierzą, co?
Wspominając o rodzicach mimowolnie zaczął bawić się srebrnym krzyżykiem, który do tej pory nieniepokojony spoczywał pod koszulą. Mimo swoich różnic wszystkie wersje Jamesa miały pewne wspólne cechy, a problem ze znoszeniem niezbyt wesołej przeszłości był jedną z nich.
- Wybacz - powiedział, puszczając wisiorek. - Wyłączyłem się na chwilę. Mówiłaś coś o innych ciekawych punktach, tak? Wiesz, nieładnie tak wspominać o czymś i nie rozwijać tematu, a biorąc pod uwagę to w jak absurdalnej sytuacji się obecnie znajdujemy chyba nie powinnaś się krępować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 23:07

-W sumie większości ludzi to nie interesuje, to i nie mają w co wierzyć. No i nie mam kieszonkowego. Mam dom, mam motor, mam psy, mam mój udział w majątku, czego więcej trzeba?
Rose zauważyła ten odruch, ale nie skomentowała. I to niby ona miała tajemnice? Mówi świrnięty milioner bez rodziny, który w parę lat z sierocińca dostał się na szczyt... materiał na książkę, nie ma co.
-Oj, tak wszystkiego od razu wyjawić nie mogę. Jak nie będzie tajemnicy nie będę już taka interesująca i jeszcze nie załapię się na lot powrotny do domu, a to byłby mały problem - uśmiechnęła się lekko.
Od czego by tu zacząć... wbijanie kołków w serca? Odprawianie egzorcyzmów? A może opowie o tym jak pewien anioł zrobił z jej psów pierwsze w historii produkty GMO? Trochę tematów do poruszenia jeszcze było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 23:17

- Brzmi trochę podobnie do mnie, z drobnymi różnicami...
Argumenty za zachowaniem sekretów dobrała w miarę dobre, ponieważ rudzielec umiał się niektórymi rzeczami znudzić bardzo szybko, chociaż starał się nie rzucać ich wówczas w kąt tylko znaleźć im nowe miejsce.
- Nie bój się, zawsze odkładam zabawki na miejsce - rzucił żartobliwie. - Zostało nam jeszcze trochę drogi... Może w coś zagramy, jeżeli nie chcesz dzielić się opowieściami? Szachy, warcaby, makao?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 23:29

-Tak, odjęłam parę posiadłości, samochodów i kilka miliardów na koncie, takie tam nieistotne szczegóły - machnęła ręką.
Oj, póki co uchodziła tylko za jakąś maniaczkę, może niewinną wariatkę. Gdyby zaczęła mówić o atakowaniu i zabijaniu "ludzi" słowo niewinną można by wykreślić podczas dzwonienia na policję, a tego jej wcale nie było trzeba. Wyjście z więzienia naprawdę nie jest proste, nie mówiąc o czyszczeniu kartoteki.
-Hmmm... makao dobrze brzmi. Wybacz, ale uważam je za ciut bardziej emocjonujące od szachów - wyprostowała się w fotelu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 23:36

- Jak sobie chcesz
Wzruszył ramionami i sięgnął pod stolik, skąd wyciągnął talię kart.
- Co powiesz na małe urozmaicenie? - zapytał. - Zwycięstwo jednej partii daje ci prawo do jednego pytania, na które druga osoba musi odpowiedzieć szczerze. Czy to nie będzie jeszcze bardziej emocjonujące? Szachy w tym momencie chowają się ze wstydu w kącie.
Na twarzy Jamesa wykwitł szeroki uśmiech, kiedy zaczął rozdawać karty. Na górę trafiła piątka trefl.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 23:42

Uniosła brew.
-Niezły chwyt muszę przyznać... ale dobra, zgoda. Lepiej już szykuj całą swoją biografię - nachyliła się nad stolikiem i zgarnęła swoje karty.
Zobaczymy, czy pan geniusz jest w kartach lepszy od starych wyjadaczy łowców, z którymi Rose miała okazję rozegrać wiele potyczek, często w nietypowych okolicznościach przyrody. Oprócz aspektu rozrywkowego gra miała jeszcze jeden plus, Rose wciągnęła się na tyle, że nawet na chwilę zapomniała o odległości dzielącej ją od ziemi.
Kiedy położyła ostatnią kartę spojrzała na niego zadowolona.
-I po makale... no to widać ja zaczynam serię pytań. Pomyślmy... - przygryzła wargę i zerknęła na chwilę w sufit. - To może... skąd masz Lucjusza?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 321
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sro 08 Mar 2017, 23:54

- Dziękuję, staram się jak mogę
Szczerze mówiąc rzadko grał w karty. Preferował wspomniane wcześniej szachy czy warcaby, ewentualnie jakieś bardziej rozbudowane gry planszowe, jednak te chyba nie nadawały się do małego urozmaicenia jakie wprowadzili do gry.
- Lucjusza? - zapytał, zerkając na kota i sięgając wspomnieniami wstecz, a jego twarz na ułamek sekundy była esencją melancholii. - On... - bąknął - Znalazłem go na śmietniku, kiedy miałem trzynaście lat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   

Powrót do góry Go down
 
Ocean Atlantycki
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Wrzosowy Ocean - York
» ~ Astralny Ocean - zapisy! [3/3] - zamknięte

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Reszta Świata :: Inne miejsca-
Skocz do: