Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ocean Atlantycki

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Czw 09 Mar 2017, 00:40

Oho... chyba trafiła na wrażliwy temat. I znowu miała wrażenie, że ktoś jest tutaj wyjątkowo rozchwiany emocjonalnie. A widziała naprawdę różne przypadki, nawet opętane.
-Na śmietniku? - zerknęła na rozłożonego niedaleko kota. - No to... widzę nie tylko ty miałeś sporą zmianę w życiu. Ale obecna pozycja chyba mu pasuje.
Poczekała na kolejne rozdanie kart i znów dołożyła Jamesowi. I znów. I znów... o rany, to już powoli zaczynało być nudne. Może powinna jeszcze trochę wypić, to byłoby ciekawiej. No ale za to miała aż trzy pytania do wykorzystania. Musiał więc opowiedzieć jak założył swoja firmę, jakim cudem tak dobrze mu poszło, no i co to za krzyżyk ma na szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Czw 09 Mar 2017, 00:58

- Zasłużył na nią...
Karty dzisiaj mu nie szły, co przypłacił trzema kolejnymi przegranymi i koniecznością udzielenia odpowiedzi na kilka pytań. Jak założył firmę? Banał... Każdy dziennikarz zadaje takie pytanie spotykając młodocianego milionera. Podzielił się więc z Rose pokrótce historią jak na studiach wraz z kilkoma innymi kolegami rozkręcili mały interes i korzystając z oszczędności pozostawionych mu przez dziadka - tych odkładanych w banku za jego pobytu w sierocińcu - oraz stypendiów zgłosili się do przetargu na większy projekt.
- Jakim cudem tak dobrze mi poszło? - zapytał i parsknął. - Jestem bardzo inteligentny! - odpowiedział radośnie. - I nie mam wielu przyjaciół oraz jako student nie chwaliłem się bujnym życiem towarzyskim. Bylem zbyt zajęty pracą i nauką.
Pytanie o krzyżyk trochę wytrąciło go z równowagi emocjonalnej. Uniósł go na dłoni, przyglądając mu się przez chwilę w milczeniu, a oczy zaszkliły mu się na moment.
- To jest... - zaczął, a kiedy głos lekko mu się załamał odchrząknął. - Należał do mojej matki.

Kolejna partia okazała się jego pierwszym zwycięstwem i w końcu mógł zadać dziewczynie jakieś pytanie. Och, ale przecież było ich tyle! Nie chciał zapytać o coś nudnego, musiał dobrze wykorzystać taką szansę... Czemu psy mają działać na duchy? Nie... I tak to zobaczy, chyba...
- Jakie są inne ciekawe punkty twojego... fachu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Czw 09 Mar 2017, 20:49

Może i sztampowe, ale ciekawie było tego posłuchać. Bo, mówiąc szczerze, większość interesów zaczyna się od kilku kolegów i garażu, ale większość ludzi z tego garażu nie wychodzi. Zawsze ją ciekawiło co sprawia, że jedni z powodu swojej ambicji do końca życia borykają się z długami, a drudzy nie nadążają za przyrostem pieniędzy na koncie. Chociaż jeden sposób na to znała... jednak krótkotrwały i raczej niewarty nawet biliona dolarów.
-No tak... to już teraz wiem czemu skończyłam tak, a nie inaczej. Nadmiar impres i towarzystwa szkodzi - parsknęła cicho.
Idealnie jak jej humor się poprawił James dostał krótkiego dołka. Ups, chyba trafiła na bardzo wrażliwy temat. Na jego odpowiedź skinęła tylko głową. W sumie była ciekawa co się stało z jego rodzicami, nie bez powodu skończył w końcu w sierocińcu, ale mimo wszystko uznała, że wypytywanie o takie rzeczy jest nie na miejscu.
Następna partia, nareszcie, była trochę ciekawsza. Na tyle, że tym razem nie musiała kombinować o co zapytać.
-Tak ogólne pytanie jest aż nieuczciwe - mruknęła. - Cóż, jeżdżenie po kraju i siedzenie w bibliotekach nie wystarcza dla zdobycia informacji, czasem trzeba szukać ich w nietypowy i nie do końca legalny sposób. Albo zadawać się z bardzo nietypowymi ludźmi.
Kolejna runda znów była jej.
-Coś nie masz szczęścia w kartach... to może w tym drugim? No bo nie uwierzę, że nie masz nikogo prócz kota - uśmiechnęła się wrednie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Czw 09 Mar 2017, 23:56

Ciekawe czy Rose byłaby zwiedziony, gdyby dowiedziała się, że rodziców Jamesa wykończył najzwyczajniejszy w świecie, nudny wypadek samochodowy. Cóż... Nie dowiemy się dopóki nie pokusi się o pogłębienie tego niezbyt przyjemnego tematu.
- Tak ogólnie odpowiedź jest dość wymijająca - odparował zarzut. - Chociaż wiem teraz, że siedzi przede mną ktoś kto notorycznie łamie prawo w inny jeszcze sposób niż profanacja grobów. Ciekawe...
Kolejna runda znowu należała do Rose, a pytanie trochę zaskoczyło Jamesa. Mogła zapytać o tyle ciekawych rzeczy, a wybrała akurat jego życie miłosne...
- Zależy co rozumiesz przez "szczęście" - odparł, spoglądając jej w oczy. - Niektórym chodzi o stały i szczęśliwy związek, inni wolą dziesiątki przyjęć i zmienianie partnera co dwa dni. Nie zaliczam się do żadnej z tych grup... Nie jestem w stałym związku, a mimo kilku krótkich miłostek w ciągu lat bardzo daleko mi do Casanovy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Pią 10 Mar 2017, 01:05

Była ciekawa, jeszcze jak. Ale kiedy tylko schodziło na tematy z jego przeszłości działo się coś... dziwnego. Rose zwalała to na karb ciężkiej historii, utraty bliskich i wciąż żywych emocji. W końcu takie reakcje były dosyć normalne dla typowego człowieka, nie należało się temu dziwić.
-Głupie prawo, to i trzeba się nauczyć żyć z nim... albo obok. Różnie bywa, ale mam swoje powody i to nie egoistyczne, więc chyba można uznać, że jeszcze tak źle ze mną nie jest - wzruszyła ramionami.
Hmmm... młody, bogaty, przystojny, z kotem... i serio nikt? Albo to niesamowity fuks, albo właśnie powinien odpalić się bardzo głośny alarm, że należy zwiewać, bo coś tu jest nie halo. Istniały kobiety dosłownie polujące na takich mężczyzn... przy czym wystarczyłoby już samo słówko bogaty, reszta była miłym bonusem.
-Czyli nie karty, nie miłość... z racji kupna nawiedzonego domu z interesami raczej też kiepsko... to gdzie ty masz szczęście? Chyba, że przez codzienni kontakt z czarnym kotem trwale je tracisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Pią 10 Mar 2017, 01:24

Dziwnego... Jeżeli skakanie między różnymi osobowościami jest dziwne, to zapewne tak, dla Jamesa była to jednak praktycznie codzienność i całkowicie normalny stan.
- Nie musisz mi się tłumaczyć, nie mam przecież zamiaru cię nigdzie wydać - oznajmił. - Chociaż psychiatryk mógłby być szczerze zainteresowany dziewczyną polującą na duchy i potwory.
Rzeczywiście istniały kobiety polujące na mężczyzn typu Jamesa. On jednak nie był szczerze zainteresowany kobietą tylko ze względu na to, że jest ładna, a w rzeczywistości zależy jej jedynie na jego pieniądzach, toteż skutecznie się od takich opędzał. Poza tym... Ktoś tu poluje na potwory, a chce uciekać widząc jednego niestabilnego psychicznie rudzielca?
- Tak się składa, że po kupieniu nawiedzonego domu wpadłem na ulicy na łowcę potworów - zauważył. - Dość szczęśliwy zbieg okoliczności, prawda? Schlebia mi też, że tak interesuje cię moje życie uczuciowe.
Mrugnął do Rose i w tym samym momencie pilot zakomunikował, że zbliżają się do celu. Edynburg był oddalony już tylko o dwadzieścia minut lotu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Pią 10 Mar 2017, 21:59

-W sumie to tym gorzej o tobie świadczy. Zazwyczaj nie chcą mnie wydać albo kompletni wariaci, albo ludzie, którzy sami nie mają ochoty spotykać się z policją. Mam zgadywać do której kategorii ty należysz? - uśmiechnęła się lekko. - Phi, doskonale wiem jak odpowiadać na podobnych rozmowach. Wszyscy psychiatrzy używają sztampowych schematów z książek do psychologii. Nauczysz się paru i jesteś kryty. Podstawą jest odpowiadanie na pytania o duchy i inne zjawiska "nie". Przy innych odpowiedziach mimo wszytko zwianie od białego fartuszka mogłoby być utrudnione.
Na jego komentarz przewróciła tylko oczami.
-Łowców nie ma wcale tak mało. I nie schlebiaj sobie, jestem ciekawska z natury, ty po prostu nie jesteś w moich dociekaniach wyjątkiem.
Miała chyba jeszcze coś dodać, ale wtedy odezwał się pilot, a ona wyglądała na szczerze zdumioną. Po pierwsze, że podróż minęła tak szybko, a po drugie, że nawet nie czuła jak zmniejszają pułap. Zazwyczaj zatykały jej się uszy, bolała głowa, pomijając uczucie spadania i atak paniki.
-Masz naprawdę dobrego pilota...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Pią 10 Mar 2017, 23:08

- Możesz zgadywać, jestem ciekaw o myślisz - powiedział i machnął ręką na wypowiedź o psychiatrach i przewrócił oczami, nie do końca o to mu chodziło. - Jeżeli miałabyś kłamać, to oczywiście, że nie byliby zainteresowani
Coś o tym wiemy, prawda?
- Ilu? Jeden na tysiąc mieszkańców Stanów? Jeden na dziesięć tysięcy? I raczej nie umieszczają w gazetach ogłoszeń "Łowca duchów do wynajęcia!" - parsknął. - Jeżeli wpadam na specjalistę od problemu na wieczór przed samym problemem, to całkiem szczęśliwy zbieg okoliczności.
Kiedy kazała mu sobie nie schlebiać uśmiechnął się delikatnie, patrząc na nią rozbawiony, a w oczach jakby lekko mu błysnęło.
- Nie sądzę, żeby to robił - odparł, zapinając pasy na czas lądowania. - Oczywiście, że jest dobry, przecież nie chciałbym spaść... Chciałaś coś jeszcze powiedzieć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sob 11 Mar 2017, 00:39

-Cóż... zarobienie takich pieniędzy w tak krótkim czasie jest podejrzane, co wskazywałoby na dziwne interesy. A z drugiej strony... kobieca intuicja mówi mi, że coś jest w tym drugim, nawet bardo. Bardziej niż u mnie, a to już wiele znaczy. - na jego pytanie wzruszyła ramionami. - Nie wiem, w sumie jakoś tak nie liczyłam. Ciężko to zrobić z racji rotacji, ale kto wie, może kiedyś ktoś się pokusi.
Nieodpinanie pasa w czasie całego lotu miało tę podstawową zaletę, że nie trzeba go było znów zapinać.
-Tak... niespadanie ma swoje zalety. Potem byśmy jeszcze nawiedzali wrak samolotu i robili komuś roboty - mruknęła pod nosem. - A, nieważne - machnęła ręką zerkając za okno, a widząc zbliżającą się ziemię odwróciła wzrok i schowała twarz w dłoniach. Jednak nad chmurami łatwiej było zapomnieć co się dzieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sob 11 Mar 2017, 00:51

- Cóż mogę powiedzieć - wzruszył ramionami i uniósł dłonie w geście bezradności, aczkolwiek rozbawiony wyraz twarzy na takie uczucia nie wskazywał. - Pieniądze mnie najwyraźniej lubią. ┐(︶▽︶)┌
Uhu... Ktoś ma na nas "przeczucie". Czy powinniśmy uderzyć ją szpadlem w głowę i zostawić w tym grobie, który rozkopie jak już znajdzie odpowiednie zwłoki? A może spalimy tamte tak jak mówiła i zostawimy jej na podmiankę, tak żeby było uczciwie. To okropne... Tylko żartowałem...
- Och... słynna kobieca intuicja - uniósł lekko kąciki ust. - I nie boisz się? Kilka mil nad ziemią zamknięta w metalowej puszcze z szaleńcem. Potwory potworami, ale ludzie potrafią być... - przechylił lekko głowę i wyszczerzył się złowieszczo - nieprzewidywalni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sob 11 Mar 2017, 01:01

Aha, lubią. Ale skromność już chyba nie za bardzo. Chociaż możliwe, że z taką ilością zer na koncie istnieje już jakieś przyzwolenie wszechświata na ignorowanie tej cechy charakteru.
-W moim przypadku często się sprawdza, nie mam więc powodu, by jej nie ufać - patrzyła mu prosto w oczy i nawet nie drgnęła, kiedy się wyszczerzył. - Och, wiele potworów jest bardziej inteligentnych od ludzi, a na pewno równie kreatywnych. I mimo metalowej puszki uważam, że jakoś sobie poradzę. Dotąd ten lot przetrwałam, ledwo bo ledwo, ale widać cuda się zdarzają.
Tak, teraz miała pewność, coś było na rzeczy. Ludzie mogą zmieniać nastroje, ton głosu, ale nie cały... styl bycia. I to dosyć konkretnie. Prawdopodobnie podejrzewałaby opętanie, ale jej psiaki niczego po sobie nie pokazywały, a więc ta opcja odpadała. Mimo wszystko sytuacja w jakiej się znalazła, czy raczej jej współtowarzysz wydawały się coraz bardziej... nienaturalne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Sob 11 Mar 2017, 01:38

Mrugnął i zaśmiał się.
- Bez krwi i porąbanych zwłok wokół najwyraźniej nie wyglądam tak strasznie jak zazwyczaj - zażartował. - Bycie inteligentniejszym od większości ludzi akurat nie jest żadnym wyczynem, podobnie z kreatywnością. Oczywiście, że sobie poradzisz. Tylko bądź tak miła i nie zaglądaj do piwnicy, kiedy już dotrzemy na miejsce...
Uśmiechnął się niewinnie. Po chwili samolot osiadł już na ziemi i wkrótce stanęli już na twardym gruncie. Rose chciała wybrać się na jakieś krótkie zakupy, tak więc znaleźli szybko taksówkę, która zabrała ich do centrum miasta. James zaproponował oczywiście, że zapłaci za wszystko, w końcu to on był powodem tak nagłego pojawienia się dziewczyny w Szkocji bez obszernego bagażu. No i jakieś wynagrodzenie za pracę się jej należało... Poza tym towarzyszył dziewczynie cierpliwie - nastawiony był już psychicznie na długie zakupy - popijając czekoladowego szejka. Lucjusza Amy miała zabrać do rezydencji, żeby nie musiał męczyć się w tłocznym mieście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Nie 14 Sty 2018, 22:12

30 lipca 2016 - wieczór

W końcu wylecieli ze stolicy Szkocji, a w samolocie czekał na nich wyciągnięty na kanapie Lucjusz. Kot nie zareagował na przybycie ludzi i psów zbyt emocjonalnie, uchylił jedynie oczko by zobaczyć co się dzieje, po czym stwierdził, że ci nędzni śmiertelnicy zużyli pokłady jego uwagi na czas lotu. James pamiętając już o problemach Rose z lataniem zasłonił okna i - jeżeli i tym razem chciała - postawił przed nią kieliszek by zapiła strach. W drodze powrotnej miał dla niej jednak przygotowany nawet spirytus, w końcu ostatnio narzekała na jego brak. Rzecz jasna jeżeli gość miał zamiar pić, to on musiał dotrzymać mu w tym towarzystwa.
- Chyba ciekawa odmiana od zwyczajnych... Hmm... polowań - zagadnął, gdy lecieli już stabilnie nad oceanem. - Trochę podróży i rozrywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Czw 15 Lut 2018, 19:49

Czy chciała? Dwie szklanki zniknęły zanim zdążył zauważyć, dopiero przy trzeciej zwolniła. Przy okazji siedziała mocno tuląc do siebie Ester, co psiak dzielnie próbował wytrzymać, a Czort tulił się do jej nóg. Nigdy więcej lotów. Nigdy, nigdy, nigdy. Choćby ją stado demonów goniło, to prędzej da się złapać i zaciągnąć do piekła niż wejdzie na pokład samolotu. Kto w ogóle wymyślił, żeby tak przerażający środek transportu był w powszechnym użyciu?
-Za podróż podziękuję, wolę przemierzać Stany na kółkach i poza kontynent się nie wybierać - dalej tuli Ester, chociaż w tej chwili nie groziło już psiakowi zaduszenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Czw 15 Lut 2018, 21:08

Proponujesz kobiecie kieliszek, ona łyka całymi szklankami... I to w jakim tempie! James po tym jak ostatnio Rose się upiła nie wiedział czy zaraz mu nie padnie pochłaniając tyle spirytusu w tak krótkim czasie. Sam wypił półtorej szklanki w tym samym czasie by nie odstawać za bardzo od gościa, acz brak strachu przed lotami nie popychał go do drastycznego pijaństwa. To chyba powtórka z ostatniej nocy... Co? Ale jak to? Patrz jak się boi... Tak nie można... Nie jest to trochę niskie? No wiesz... Nawet jak na ciebie? Słodziutki, nie marudź... Złociutki, właściwie przyznam, że tym razem mówisz z sensem. A skoro nie ma powtórki z wieczoru, to niech nasza słodycz nad słodycze zajmie się gościem, którego tak dzielnie broni. Przecież on sobie... *łups!* Aaa! Złaź ze mnie! Ja tu tylko leżę! Tak na chwilkę... James mrugnął zdezorientowany... Gdyby Rose nie była w takim stanie w jakim była, może i dostrzegłaby kolejny dziwny przeskok w oczach. Lucjusz zauważył jednak co się dzieje i zeskoczył z kanapy, nonszalancko przechodząc z uniesionym ogonem obok psów by wskoczyć na kolana swego pana okazując wsparcia. Lusi... Rudzielec pogłaskał kota, który zamruczał i ułożył się wygodniej na kolanach. Puszczaj... Mnie... Nie wiem o czym mówisz! Może o tym podwójnym nelsonie! *łup!* Mój nos! Niech ja cię...
- Emm... - zająknął się spoglądając na szklaneczkę ze spirytusem, która odsunął trochę dalej od siebie. - Kiepsko... Kiepsko wyglądasz - stwierdził, a głos miał jakby łagodniejszy i o wiele mniej pewny siebie niż zazwyczaj. Oczy też jakoś takie bardziej maślane. - Nie wolałabyś się... No, położyć i zdrzemnąć na czas lotu? W sypialni nie ma okien... I... Koce są straszne miękkie - powiedział, trochę nerwowo przeczesując ręką włosy. - Można się schować pod nimi i zapomnieć - stwierdził, podnosząc oczy na Rose.
Awww... Ekh... No nie wierć się tak... To mnie puść!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Pią 16 Lut 2018, 13:21

Ech, gdyby tylko słyszała tę cudowną wymianę zdań. Cóż, wtedy prawdopodobnie dyskretnie zaczęłaby pisać do znajomych, czy możliwe jest opętanie przez więcej niż jednego demona. Chociaż ta osobowość, która finalnie z nią została, była raczej mało demoniczna. Kot zauważył, psiaki zauważyły, tylko Rose za mało kontaktowała, by zauważyć. Ech, dobrze, że nie było żadnych latających potworów, za którymi trzeba by ganiać samolotami, inaczej jej skuteczność i reputacja jako łowcy zaliczyłyby lotniczą katastrofę.
-Przespać... - mruknęła i zaczęła analizować propozycję. Brak okien i koce w sumie nie brzmiały tak źle. No i wygodne łóżko. Zaraz... - No tak, jasne! Bo w nocy ci nie wystarczyło, to jeszcze teraz mnie do łóżka zaciągniesz! - powiedziała, czy raczej krzyknęła, nawet głośniej niż chciała, ale takie już działanie alkoholu. A psy wyczuwając złość swojej pani spojrzały nieprzychylnie na Jamesa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Pią 16 Lut 2018, 13:30

Spójrz na naszego małego chłopca! Rozmawia z kobietą, całkiem sam! Ach... jak one szybko dorastają, prawda? Ugh... *szarp* *szarp* Nie wierć się... Dłoń Jamesa gładziła kocie futerko, a głębokie mruczenie pomagało się odprężyć i zachować jako taki spokój. Rose też wydawała się rozważać po prostu pójście spać, więc chyba wszystko ułoży się dobrze. I wtedy wybuchła... Rudzielec minimalnie odchylił się w fotelu do tyłu i otworzył szerzej oczy, w których mignęła mieszanka przerażenia i dezorientacji. Jak ktoś mógł posądzać tak niewinne stworzenie o coś takiego!? Ha! Wiedziałem, tej to tylko jedno w głowie.
- Ja... ja nie... - zająknął się. - Nie o to mi chodziło - odpowiedział w końcu. - Emm... przespać jako przespać. Spać. Sen. Nic więcej...
To po prostu okrutne. Jest gorsza nawet ode mnie... Zresztą mówiła, że jej się podobało, więc niech teraz nie narzeka. Cóż... Może by nie narzekała gdyby podobało jej się i przy okazji była w pełni świadoma co robi, ot, taki drobny szczegół. Mnie się wydawała bardzo świadoma. Ty często masz różne urojenia... Ranisz... Przeczesał nerwowo ręką włosy.
- Nie chciałem nic sugerować - wybąkał cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Pią 16 Lut 2018, 14:24

Czerwony nie miał litości nawet dla samego siebie, skoro biednego niebieskiego wypchnął w takich okolicznościach. Sam zawalił, a inni mieli sprzątać... w sumie to do niego podobne, co się dziwić. Gdyby Rose wiedziała kogo ma przed sobą pewnie bez zastanowienia przyjęłaby propozycję. No ale nie wiedziała, więc była nastawiona na zupełnie inne podejście. Mimo wszystko nawet ona zauważyła jego reakcję i zdenerwowanie. Kompletnie nietypowe... ale zastanowi się nad tym później, kiedy łączenie wątków nie będzie jej przychodziło z takim trudem. W sumie widząc jego wzrok i słysząc jąkanie naprawdę ciężko go było posądzać o niecne zamiary.
-... sen. I nic więcej... no dobra, w sumie to nie brzmi tak źle... - mruknęła.
Wstanie z miejsca nie było łatwe, utrzymanie pionu podobnie, ale w końcu, w towarzystwie psów, dowlekła się do łóżka, a tam dzięki alkoholowi udało jej się nawet całkiem szybko zasnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   Pią 16 Lut 2018, 14:30

Uff... W końcu do niej dotarło i napięcie trochę z Jamesa zeszło, może go jeszcze dzisiaj nie zabije. Widząc jak Rose problematycznie próbuje dowlec się do samolotowej sypialni - nie znając zresztą dobrze rozkładu pomieszczeń - wstał trochę niepewnie i złapał ją bardzo delikatnie za ramię.
- Może... może pomogę - powiedział nieśmiało.
Dotyka jej! zapiszczał ktoś podekscytowany. Mhm... Jeżeli Rose nie okazała agresji, to rzeczywiście doprowadził ją do łóżka, a później wyciągnął z szuflady pod nim dwa pluszowe koce - jeden w kotki, a drugi w księżyce - i podał dziewczynie, po czym wycofał się tyłem z pomieszczenia. Po wyjściu i zamknięciu drzwi odetchnął głęboko, podniósł kota i przez chwilę głaskał go mechanicznie oddając stres w chłonne futerko. Następnie nadszedł czas na koc, lody, kakao i książkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ocean Atlantycki   

Powrót do góry Go down
 
Ocean Atlantycki
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Wrzosowy Ocean - York
» ~ Astralny Ocean - zapisy! [3/3] - zamknięte

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Reszta Świata :: Inne miejsca-
Skocz do: