Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kuchnia

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Kuchnia   Sob 11 Mar 2017, 01:43

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sob 11 Mar 2017, 23:53

- No nie wiem, kolejny dom chyba mi na razie niepotrzebny... Może kiedyś rzuci się tą monetą.
Kiedy znaleźli się w kuchni, James wstawił wodę na herbatę, chociaż zastanawiał się również nad zrobieniem ciepłego kakao, co wydawało się równie kuszącą opcją... Przy okazji zapytał buszującą już w lodówce Rose na co ma ochotę.
- Może zamówimy pizzę? - zapytał. - Nie chce mi się gotować i w sumie nawet nie wiem co jest w lodówce. Prosiłem Amy żeby zrobiła po drodze jakieś małe zakupy, ale nie wiem jak bardzo wzięła sobie do serca słowo "małe". Chyba nie była zbyt zadowolona z polowania na duchy, więc mogła stwierdzić, że mnie przegłodzi...
W tym czasie podszedł do stołu i otworzył leżącą na nim teczkę. Odbitki zdjęć z miejsca zbrodni, spis starych mebli, obrazów i innych pierdół sprowadzonych do domu.
- Heh... Trochę go rozwlekł ten duch po sypialni na drugim piętrze - powiedział patrząc na zdjęcie i ugryzł jabłko. - Auć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 13 Sie 2017, 21:12

-Nie jest źle, widać jednak ma świadomość, że sekretarek na tym świecie sporo - mruknęła i zaczęła przeglądać co dobrego można było tu znaleźć.
Dużo półproduktów, dobrych półproduktów. I dwie lewe ręce, by coś z nimi zrobić. Póki co, z braku laku, chwyciła za kabanosy i zaczęła jednego skracać.
-Pizza dobrze brzmi. Ale bez ananasa, nie toleruję ananasa na pizzy - podeszła i zaczęła przyglądać się zdjęciom.
Patrzyła na drzwi, okna, podłogę. Wszystko, co mogło podpowiedzieć o dokładnym sposobie śmierci. Jakieś nadnaturalne ślady też by były całkiem miłą niespodzianką, niestety ze zdjęć ciężko określić pochodzenie konkretnych zniszczeń.
-Z tego co widzę duch wiedział co robi. Specjalnie zadawał obrażenia, które nie powodują śmierci... od razu. Czyli nie chciał zabić, chciał się poznęcać. Niefajnie - zabrała się za drugą kiełbaskę. - Coś się działo na parterze, czy ślady znaleziono tylko na piętrze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 13 Sie 2017, 21:26

Usłyszał "Pizza brzmi dobrze" i wyciągnął telefon. Wtedy dotarły do niego kolejne słowa i zadrżała mu powieka. Kącik ust uniósł się Szkotowi w niewielkim, zagadkowym uśmiechu.
- Proszę, jeżeli wspominasz ananasa, to nie nazywaj tego więcej pizzą - odpowiedział, wyszukując numer najbliższej pizzeri. - Nie wypada...
W czasie gdy Rose przyglądała się zdjęciom, on zamawiał obiadokolację. Nie trwało to długo, a wszystko miało być dowiezione w przeciągu godziny. James wyrzucił ogryzek po owocu do kosza i zajrzał do lodówki, aby również poczęstować się kabanosami. Miał teraz nagle ochotę na mięso.
- Rozrywkowy duch - skomentował, odgryzając kawałek przekąski. - Parter jest już gotowy, roboty trwały na piętrze. Pokój był zamknięty od środka, okna, drzwi, wszystko. Swoją drogą, to działo się dokładnie w tym domu. Czy na pewno powinniśmy tak beztrosko sobie tu gawędzić? - zapytał, uśmiechając się szeroko do swojego "eksperta" od potworów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 13 Sie 2017, 21:36

-Takie podejście lubię - parsknęła cicho. - Widziałam wiele dziwnych dodatków, ale ananasa akurat nie zrozumiem nigdy.
Kabanosy były dobre zawsze i wszędzie. No i wystarczyło brać i jeść, przekąska idealna. Prawdopodobnie powinien ją zmartwić fakt, że James właśnie spokojnie sobie je jednocześnie oglądając zdjęcia sponiewieranych zwłok, ale że właśnie robiła to samo, to chyba nie mogła za bardzo się tego czepiać.
-Uhum. Czyli albo grasuje tylko na piętrze, albo na parterze nie miał co robić. Póki co - odłożyła w końcu zdjęcia. - A kto powiedział, że beztrosko, ma je - wskazała na psiaki warujące przy drzwiach. - Reagują na wszelkie zjawiska paranormalne. Akurat na duchy średnio się zdają, ale tu wystarczy sól... dużo soli. Mam swoją, ale liczę też na tutejsze zapasy. No a przede wszystkim trzeba znaleźć to, co ducha tutaj przygnało i to spalić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 13 Sie 2017, 22:07

Sponiewierane zwłoki były idealnym widowiskiem w czasie jedzenia, gdyby Rose się przyczepiła nawet nie wiedziałby o co jej chodzi. Zwłaszcza teraz, w tym stanie psychicznym. Naprawdę... Musiała wspominać o hawajskiej? Wielka irytacja, zagrożenie, nadmiar przemocy, wiele oczywistych i brutalnych rzeczy mogło wytrącić go z równowagi. Były jednak też pewne uciążliwe... drobnostki. Jak na przykład ananasy na pizzy czy palenie.
- Sypialnie są na piętrze - mruknął z lekkim uśmiechem odkładając kolejne zdjęcia podczas jedzenia. Nie zdążył przejrzeć od razu wszystkich, więc teraz nadrabiał. - Czyli jeżeli posypię się solą lub wypełnią nią wszystkie kieszenie, to powinienem być bezpieczny? - zapytał ze śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 13 Sie 2017, 22:41

-Nie do końca. To jak ze znakami ochronnymi. Część osób dla pewności je sobie tatuuje i w ten sposób przed śmiercią maja jeszcze zapewnione zdzieranie skóry - wzruszyła ramionami, jak gdyby było to najzwyklejsze zjawisko na świecie. - Sól można rozpuścić, zdmuchnąć, zerwać ubranie nią napełnione. To taki mały, acz upierdliwy element walki z duchami. Ciężko o skuteczną przeciw nim broń, wszystko to raczej sztuczki na zatrzymanie je, póki nie spali się co należy spalić. Czy to ciało, czy jakieś przedmioty, różnie bywa.
W końcu skończyła jeść i sięgnęła znów po torbę. Gwizdnęła na psy, Ester od razu podeszła, Czort za to poszedł na górę zajrzeć do każdego pokoju.
-No, czas brać się do roboty - otworzyła przednią kieszeń i wyjęła coś, co można by przyrównać do małego radyjka. Nawet antenka się zgadzała. Tylko dźwięki jakie wydawało i dziwna strzałka nie pasowały. - Zostajesz tutaj, czy chcesz wszystko widzieć? Ostrzegę, na początku może być bardziej niż nudno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 13 Sie 2017, 22:57

- Czyli krąg z super glue i soli jest ostateczną zaporą przeciwko duchom? - zapytał, unosząc brew. - Jeżeli twój znak ochronny nie uniemożliwia zdarcia z ciebie skóry, czyli nie uniemożliwia naruszenia twojego ciała... To po co coś miałoby go zdzierać nim cię zabije? Skoro już i tak może rwać z ciebie płatami mięso, to najwyraźniej znak ochronny nie był zbyt skuteczny.
Z wyrazem lekkiego rozbawienia na twarzy przyglądał się jak Rose grzebie w torbie. Szczerze mówiąc najbardziej interesowały go w tej chwili te jej psy, zdecydowanie były zbyt inteligentne jak na zwyczajne czworonogi przeznaczone do wykonywania prostych poleceń i merdania ogonem. Prawie jakby były kotem...
- Czujnik fal elektromagnetycznych? - zapytał dla pewności, przyglądając się małemu urządzeniu w rękach dziewczyny. - Przejdę się, przecież nie puszczę Jankesa samego na przechadzkę po szkockim domu. Jeszcze nabałaganisz... - stwierdził, wzruszając ramionami i podchodząc do szafki, z której wyjął pojemnik z solą. - Przyda się, tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 02:09

Po zejściu do kuchni James przypomniał sobie o zagotowanej wodzie i podał do stołu dzbanek z herbatą. Po kilkunastu minutach przeglądania spisu starych obiektów sprowadzonych do domu, wraz ze zdjęciami, zadzwonił telefon informując o przybyciu dostawy. McLeod wyszedł odebrać obiad i wrócił po chwili z dwoma pudełkami z pizzą. Dwie duże mogły być przesadą, ale jednak był okropnie głodny, a ich właściwie była czwórka.
- Coś szczególnego rzuciło ci się w oczy? - zapytał, odrywając jeden kawałek. - Bardziej wyglądającego na mogące być źródłem zjawisk paranormalnych?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 02:19

Dwie duże pizze? Spokojnie, zniknął bardzo szybko, a psy pewnie niewiele przy tym pomogą. Zresztą one pewnie poradzą sobie wypuszczone na dwór. Póki co wolała jednak tego nie robić. Jeszcze nie wiadomo, czy do czegoś się nie przydadzą.
-Sprawdziłabym szafę, komodę i lustro, ale to tylko dlatego, że statystycznie najczęściej coś z nimi nie tak. Praktycznie każda rzecz z tej listy może być źródłem problemów - odłożyła w końcu papiery i zabrała się za jedzenie. - Powiem szczerze, po opisywanej masakrze liczyłam na wyskoczenie ducha i szybkie załatwienie sprawy. Widać jednak nie będzie tak pięknie - ugryzł kęs i zerknęła przez okno nieco odlatując myślami.
Duchy dzieliły się na dwie kategorie, albo przychodziły od razu, albo długo trzeba było ich szukać. Jej rekord to niemal dwa tygodnie, tak się bestia ukryła. Miała nadzieję, że tutaj aż tak źle nie będzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 02:32

- Mhm, lustro - mruknął, przeżuwając do końca i przełykając nim odezwał się dalej. - Lustra są straszne, zawsze wydaje się, że coś jest z nimi... nie tak.
James upił łyk herbaty, patrząc na łowcę potworów. Ktoś tu musi się postarać, albo straci wiarygodność. Dwa tygodnie poszukiwań - o ile nie nastąpi kolejny atak - były dość kiepskim argumentem wobec ludzi, którzy raczej duchy i potwory uznają raczej za coś nieistniejącego.
- Może już się rozerwał i stwierdził, że zrobi sobie przerwę - powiedział, odrywając kolejny kawałek pizzy. - Albo odpoczywa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 02:37

-Z lustrami związanych jest wiele klątw, jak i powiązanie odbitych w nich ludzi i obrazów. Pomijając jakąś dziwną tendencję do ukrywania za nimi zdjęć i notatek.
Cóż, ona tu nie była, by coś komuś udowodnić. Miała robotę do wykonania, jedną z wielu i to o tym myślała. Nieco drażniło ją kpiące i nieostrożne podejście do tych spraw, ale próbowała tłumaczyć to sobie ludzką niewiedzą i ignorancją, tak było łatwiej. No i gdyby nagle wszystkich skutecznie uświadomić zapewne powstałaby panika nie do opisania.
-Uhum, albo kończy drinka - sięgnęła po kolejny kawałek. - Albo widzi, że teraz jesteśmy czujni, więc wyczeka na lepszy moment do przywitania się. Duchy nie są głupie, wiedzą jak uprzykrzyć życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 12:55

- Chować zdjęcia i notatki za lustrem? - zapytał zdziwiony. - Ludzie naprawdę nie mają wyobraźni... Równie dobre miejsce co upychanie wszystkiego pod materacem, a wtedy możesz jeszcze na tym spać dla większego bezpieczeństwa.
Och... Tak, panika zdecydowanie byłaby powszechna. Każdy zacząłby biegać z czujnikiem fal elektromagnetycznych lub zacząłby robić inne głupie rzeczy, zależnie od tego co wyczytałby w internecie. Ludzie zaczęliby patrzeć po sąsiadach czy któryś z nich nie jest przypadkiem potworem i atmosfera zrobiłaby się dość napięta.
- Ulubionym drinkiem duchów jest pewnie Krwawa Mary, co? - zapytał żartobliwie i dolał sobie herbaty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 13:16

-Stare sposoby, z pewną mentalnością i zwyczajami nie wygrasz. Przynajmniej trochę ułatwia to życie, zwłaszcza przy sprawach z dawnych lat, gdzie często trudno o informacje.
No i to szukanie wilkołaka i wampira za każdym rogiem. Ludzie pracujący na nocnych zmianach i śpiący w dzień mogliby się zacząć martwić. Podobnie ci o nietypowych upodobaniach kulinarnych czy o nietypowym wyglądzie. Dlatego, mimo upierdliwości, Rose była zdania, że jednak najlepiej jest tak jak jest.
-Oczywiście, ale nie w jej towarzystwie, nie chwyta takich żartów i strzela focha. A sfochany duch to ostatnie czego byś chciał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 18:34

- Cudowne notatki ułatwiające zadanie zawsze znajdzie się za lustrem, tak? Niezwykle sprzyjający śledztwu nawyk, nie powiem.
Tak, błoga nieświadomość, piękne kłamstwo zapewniające ludzi, że żyją w normalnym świecie. To było w tym wypadku zdecydowanie lepsze od strasznej prawdy. Chaos do jakiego mogłoby to doprowadzić mógłby się przecież wymknąć spod kontroli... To by dopiero było zabawne... Emm... Nie, chyba nie... Nie masz poczucia humoru. To nie... To nie tak... Ciiii...
- Doprawdy? Wydawałoby się, że tak starego ducha już dawno ktoś by się pozbył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 21:56

-To nie jest takie łatwe. Duchy często są uśpione lub zbierają energię. Dodatkowo część musi zostać jakoś sprowokowana, rozdrażniona, niekoniecznie świadomie. Czasem ktoś lub coś może skojarzyć jej się z czymś z życia lub co gorsza śmierci, które zazwyczaj nie są zbyt ciekawe, a to wywołuje agresję. A część w ogóle ma niezałatwione sprawy i szuka pomocy... no ale te zazwyczaj nie rozwlekają ludzi po całym pokoju - sięgnęła po kolejny kawałek pizzy.
Pierwsza pizza w końcu zniknęła i trzeba było sięgnąć po kolejną. W trakcie jedzenia Rose obmyślała już plan dalszego działania. Sprawdzić meble, poszukać ukrytych skrytek i schowków, może jakieś znaki, może dziwne słowa. Coś być musiało, takie rzeczy nie brały się znikąd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 22:07

Duchy, duchy, duchy... No dobrze, zrozumiał, szukanie potworów było strasznie żmudną i męczącą robotą, która nie miała nic wspólnego z ekscytującymi pościgami czy widowiskowymi walkami na dachach gotyckich kościołów. Nie miał raczej nic do dodania, ponieważ nie znał się na zawodowym polowaniu na monstra, więc jedynie mruknął od czasu do czasu dając znać, że nadal słucha z uwagę, a przy okazji pochłaniał kolejne kawałki pizzy.
- Jeżeli nie znajdziemy go dzisiaj, to jak rozumiem szukamy innego miejsca do snu, tak? Opuszczanie gardy w domu posiadającym wściekłego ducha nie jest chyba najlepszym pomysłem - uśmiechnął się i dokończył kolejną filiżankę herbaty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 14 Sie 2017, 22:29

Żmudna, męcząca, a czasem śmiertelna, jeśli to duch znajdzie ciebie, zanim ty znajdziesz jego. Takie życie, wygrywają najsilniejsi. To było aż nie fair, że trzeba było się tak namęczyć dla czasem paru minut akcji. W filmach wygląda to ciekawiej.
-Uhum, zasadniczo tak. Teoretycznie możemy usypać krąg z soli, wtedy powinniśmy mieć czas rozbudzić się nim będziemy w kilku kawałkach. No i ja mam psy, ale jak mówiłam, na duchy są mało skuteczne, mogą co najwyżej zaalarmować o ich obecności - zerknęła na pozostałą pizzę dokładnie analizując, czy da radę zmieścić jeszcze jeden kawałek, czy jednak lepiej już sobie odpuścić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto 15 Sie 2017, 19:16

- Ech... a później trzeba będzie sprzątać cały pokój żeby doczyścić wszystkie drobiny - mruknął niezadowolony. - Ledwie pozbyliśmy się krwi. Lepiej chyba będzie zatrzymać się w jakimś hotelu skoro tak.
Wziął przedostatni kawałek pizzy i powoli zabrał się za jedzenie, zastanawiając się czy Rose weźmie ostatni fragment, a jeżeli nie, to czy uda mu się go jeszcze zmieścić. Po głębszym namyśle stwierdził, że pizzy nigdy za wiele. Wkrótce pizza - w ten czy inny sposób - się skończyła, a herbata poszła w jej ślady.
- Toooooo... Idziemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw 05 Paź 2017, 02:01

Wzruszyła ramionami. Jej tam było to obojętne. Fakt, że noc w takim miejscu mogłaby znacznie wszystko przyspieszyć i pewnie gdyby była tu sama to właśnie na tę opcję by się zdecydowała. Skoro jednak miała towarzystwo i to takie niechętne soli, to oprócz rezydencji zapozna się też bliżej z najbliższym hotelem.
Pizza pozostała przez nią nietknięta, niestety żołądek jasno dał znać, że ma już dość i kolejny kawałek mógłby nie zostać mile powitany. Ale jak widać nic nie miało się zmarnować. Zresztą, w razie czego, czekały jeszcze dwa psy. W takim towarzystwie wszelkie jedzenie było mile widziane.
-Tak, idziemy - wstała w końcu, a psy równo z nią, gotowe do pomocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 05 Lis 2017, 00:21

-Cóż, odlecieć czasem można. Land Rover jest wszędzie i jest tani, przynajmniej, kiedy nie mówimy o tych najnowszych, więc głównie za nimi się rozglądałam. Myślałam też o Dodge, najlepiej Journej, nowy boli po kieszeni, bo 30 000$ piechotą nie chodzi, ale kilkuletni dorwie się za jakieś 10 000$. Zawsze może być też Nitro, wtedy już spadamy gdzieś do 5 000$. Jeepy są jak dla mnie przereklamowane, no i płaci się za samą nazwę - wywróciła oczami wyraźnie zdegustowana tym faktem.
Ech, ileż to razy stała przyklejona do okna jakiegoś salonu samochodowego czy też obracała się na ulicy widząc jakieś cudeńko. Bądźmy szczerze, motor miała wypasiony, bo jego właściciel niedostatecznie go pilnował, inaczej nawet na niego pewnie by sobie nie mogła pozwolić. No, może mogła, ale nie powinna, bo zostać bankrutem dla motoru chyba nie należało do rozsądnych posunięć, a ona chciała chociaż udawać dorosłą i odpowiedzialną.
A póki co bardzo dorosłym i odpowiedzialnym było odstawienie szklanki i pójście do kuchni, skąd zresztą dobiegały już całkiem przyjemne zapachy.
-Łał... - zagwizdała na zastany widok. - Tyle czasu w Szkocji, a jeszcze nie dostałam żadnych wnętrzności jakiegoś biednego zwierzęcia zaszytych w jego własnym żołądku. Psujesz swojemu narodowi renomę - zachichotała i usiadła przy stole. - Aż nie wiem co wybrać. Ale te jajka na boczku chyba wygrają walkę o pierwszeństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 05 Lis 2017, 00:58

James opuścił ręce w zrezygnowaniu i mrugnął kilka razy patrząc jak z każdym zdaniem Rose schodzi z ceną samochodu coraz niżej i niżej, z nowych do używanych, z tych bardziej pożądanych do wyborów drugiej lub trzeciej kategorii. Komu jak komu, ale jemu te trzydzieści czy pięć tysięcy nie robiło aż takiej różnicy. Zwłaszcza, że w sumie była to praca ratująca życie. Niby w trakcie pomógł jej zachować swoje, ale zawsze dość dobra robota. MacLeod dmuchnął na kosmyk rudych włosów - zwracając jednocześnie na siebie uwagę - który opadł mu na oczy, po czym przewrócił nimi teatralnie.
- Już przestań - powiedział. - Miałem na myśli karoserię ze złota, pancerne szyby, kuloodporne opony, wytrzymałość na nacisk jaki wywierałby przejeżdżający czołg. Takie dziwne i nietypowe rzeczy. Jeżeli chcesz zwykły samochód, to bierz co chcesz - uśmiechnął się i rozłożył beztrosko ręce ┐(︶▽︶)┌
Na początek zabrał się za parówki, lepiej było zjeść póki gorące i kiedy ser jest dobrze rozpuszczony.
- Jestem tylko w połowie Szkotem - odpowiedział. - A to nie jest żadne "łał", po prostu usmażyłem prawie wszystko co znalazłem w lodówce. Nie jest to bardzo kreatywne, ale przeważnie działa i jest smaczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 05 Lis 2017, 22:01

Jemu może nie, ale dla większości ludzi była to kolosalna różnica. No i mówili o podarowaniu auta, więc Rose, która nie miała oporów z korzystaniem z kolejnych lewych kart kredytowych, jednak ciut się krępowała. Bo kradzież to coś zupełnie innego niż prezent, to i człowiek inaczej traktuje nowo nabyty przedmiot.
-No nie... jedyna nietypowa rzecz mi potrzebna to ukryty schowek w bagażniku, ale to już zrobię sama - mruknęła tylko powoli sobie uświadamiając, że naprawdę niedługo może usiąść za kółkiem wymarzonego auta, a wizja ta bardzo poprawiła jej nastrój, który zresztą już na początku był całkiem niezły.
Jedzenie znikało szybko, podobnie piwo, które jednak wchodziło znacznie łatwiej niż mocniejsze trunki.
-Oj tłumacz się, tłumacz. Pół Szkot w Szkocji to i tak materiał na dziwne danie - mruknęła w końcu zabierając się za parówki. - Usmażyłeś i nie przypaliłeś, to już coś. W sumie zostało coś na śniadanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Nie 05 Lis 2017, 22:54

James myślał o tym raczej jako o honorarium za dobrze wykonaną pracę, a nie jako o prezencie. Gdyby chciał dać Rose prezent, to samochód pewnie byłby w stanie przetrwać strzał z czołgu. A zresztą... Lepiej od razu podarować czołg, prawda? To by się dopiero potwory zdziwiły.
- Podwójne dno to rzeczywiście nie jest duży problem do zrobienia samemu - przytaknął. - A prosząc o to w salonie można spodziewać się niewątpliwie podejrzliwych spojrzeń.
Parówki zniknęły zadziwiająco szybko, nie był to pierwszy raz gdy James robił coś podobnego z braku umiejętności i wiedział, że najlepiej smakują gorące. Piwo również znikało dość prędko i zdecydowanie lepiej pasowało do kolacji niż wysokoprocentowe trunki. Teraz pozostawało rozkoszować się smażonym boczkiem i jajkami.
- Są jajka na śniadanie - powiedział, przełykając kawałek bułki umaczanej w żółtku. - I masło. Starczy na jajecznicę. Powinienem zawiadomić pilota, że jutro wracamy czy może chcesz przez dzień przygotować się psychicznie na kolejny lot? Może zwiedzić jakieś zamki w okolicy czy coś takiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon 06 Lis 2017, 00:01

Czołg? Czołg dobrze brzmiał. Niech lepiej nie mówi tego na głos, bo Rose będzie bardzo a bardzo chciała go zdobyć, a wtedy to i ducha do jego mieszkania by się dało sprowadzić. No a potem oczywiście znów się go pozbyć.
-W salonie jeszcze nie byłam. W sumie teraz mam dylemat, czy pozbywać się numerów seryjnych. Ich usuwanie jest nieco kłopotliwe, ale z drugiej strony jakby mieli cię przez to namierzyć, to może lepiej nie ryzykować - odstawiła pustą już butelkę po piwie. Klimatu może Szkocja najlepszego nie miała, ale nadrabiała alkoholami.
Na samą myśl o samolocie lekko się skrzywiła. Najchętniej odwlekałaby to ile się da, ale przecież w Szkocji nie zamieszka. Był też prom, ale podróż do Stanów by dłuuugo trwała... a i tak była rozważaną przez chwilę opcją.
-Wracamy, bo jak nie jutro, to już się w ogóle nie zmuszę - westchnęła cicho. - Może i jest ciut lepiej niż komercyjnymi samolotami... ale dalej źle. Utwierdziłam się w przekonaniu, że nie chcę odrywać się od ziemi nigdy więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia   

Powrót do góry Go down
 
Kuchnia
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Wyspy Brytyjskie :: Szkocja :: Posiadłość MacLeodów-
Skocz do: