Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Jamesa

Go down 
AutorWiadomość
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Pokój Jamesa   Sob 11 Mar 2017, 01:44

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 13:00

30 lipca 2016 - okolice południa

Czy głowa bolała go po wczorajszym wieczorze? Może odrobinę. Na pewno jednak nie mógł narzekać, a przynajmniej na pewno w jednej trzeciej nie miał zamiaru. Przez zasłonięte okna wpadało do sypialni trochę światła, a James uniósł się lekko na łokciu lewej ręki mrużąc oczy i rozejrzał po pokoju. Sporo porozrzucanych ubrań oraz pusta butelka po whiskey leżąca na ziemi. Musieli zabrać tę napoczętą ze sobą żeby ją dokończyć. Gdy dochodził do zmysłów poczuł coś ciepłego pod prawą dłonią, nie trudno było się domyślić, że była to pewna zgrabna blondynka leżąca przed nim. Westchnął cicho i położył się z powrotem, wstawanie mogło poczekać. Zwłaszcza, kiedy leżało się w takim towarzystwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 13:14

Z głową Rose było nieco gorzej. Kiedy dziewczyna się obudziła tępy ból od razu dał jej znać, że lepiej się nie ruszać, a już na pewno nie otwierać oczu. Ugh, ile ona wczoraj wypiła? Za dużo to było pewne, w szczegóły chyba lepiej było się nie zagłębiać. Za to należało przeanalizować inny problem, czyli fakt, że chyba nie była w łóżku sama. Odpowiedź kto był potencjalną drugą osobą trudna nie była, przypomnienie sobie poprzedniego wieczoru nieco bardziej kłopotliwe. Czy ona... Nie... Na pewno nie... A może jednak tak? ...chyba jednak tak. ... no to pięknie. Nieco nie tak to sobie wyobrażała. Przede wszystkimi nie z taką ilością alkoholu. Ale cóż, stało się, chyba nie było co robić teraz tragedii... a w sumie nie było nawet tak źle, wręcz przeciwnie. Przynajmniej z tego co pamiętała. Jednak teraz trzeba było wrócić do życia, a ledwie podniosła lekko głowę i od razu jęknęła cicho. Chyba na jakiś czas zostanie abstynentką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 13:43

Gdy tak leżał w bezruchu, pod ciepłą kołdrą, obejmując ciepłą Rose, ból głowy nawet dawał za wygraną. W sumie było dość przyjemnie. Wtem gąszcz złotych włosów znajdujący się przed jego twarzą uniósł się lekko i wydał z siebie cichy jęk. Ojoj... Chyba gorzej z nią niż z nami. Powiedziałbym, że tak bywa, ale w nocy wyglądała na zadowoloną, więc nie mam wyrzutów. Ty nigdy nie masz wyrzutów. Przepraszam bardzo, w stosunku do kobiet zawsze się staram. Hy! Koc wylądował na głowie. To teraz posprzątaj po sobie! Ugh... Dobrze mamoooooo...
- Dzień dobry - mruknął lekko umęczonym głosem, acz ze słyszalną nutką wesołości. - Jak się czujesz? - zapytał, chociaż spodziewał się jaka będzie odpowiedź i nie mówił za głośno.
Powinien ją pocałować na dzień dobry? Chyba nie. Unosząc się za to na łokciu nie spuszczał z niej oka, a prawa ręka "bezwiednie" pozostawała ułożona na talii dziewczyny.
- Chyba mamy herbatę - mruknął. - Na tych wyspach zawsze gdzieś jest herbata. Wydaje mi się, że jest też kakao i oczywiście zwykła woda. Więc jeżeli coś chcesz, po prostu powiedz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 14:22

Teraz złote loki zdawały się żyć własnym życiem i możliwe, że niedługo ogłoszą niepodległość, a na pewno bunt przy próbie ich rozczesania. Póki co jednak ich właścicielka nawet nie chciała myśleć o podobnej czynności i dala im wolną rękę w ich anarchii.
Głos tak blisko spowodował kolejne ukłucie w głowie, ale udało jej się nie krzywić, przynajmniej nie za bardzo. O fakcie, że jej ubrania leżały w zdecydowanie za dużej odległości od niej tez próbowała na razie nie myśleć.
-Bywało lepiej - mruknęła cicho w końcu otwierając oczy.
Póki co chyba lepiej było jej nie ruszać. Nawet nie zauważyła czyjejś ręki naruszającej jej przestrzeń osobista, o ile po takiej nocy można było jeszcze o tej przestrzeni mówić.
-Woda... Woda dobrze brzmi - kolejna próba podniesienia się, tym razem bardziej udana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 14:40

Znalezienie ubrań mogło być trudne w tym stanie i okolicznościach. To co kupili po drodze stało gdzieś na parterze, a to co było tutaj... Cóż, ubrania były porozrzucane wszędzie wokół i wymieszane ze sobą, najwyraźniej w nocy nie chciało im się bawić w ich staranne układanie.
- W takim razie woda - przytaknął cicho i uniósł się do pozycji siedzącej, delikatnie zsuwając dłoń z dziewczyny. - Hmm...
Mrugnął kilka razy, próbując pozbyć się ukłucia bólu po podniesieniu się, a także wypatrzeć gdzie mogą leżeć jakieś ubrania, które należą do niego. Chociaż z drugiej strony czy po tym co robili kilka godzin temu powinien przejmować się takimi rzeczami? W sumie nie, ale gdy od pasa w górę znalazł się poza kołdrą poczuł, że jest trochę chłodno, więc był to argument przemawiający za założeniem czegoś na siebie. Mimochodem spojrzał taż na Rose, która obok również siedziała, a wzrok - choć niezbyt długo, żeby nie być nachalnym - zatrzymał na chwilę na pewnych atutach, które odsłoniła opadająca kołdra. W nocy było ciemno i byli zajęci, więc teraz była o wiele lepsza szansa by podziwiać.
- To... poczekaj chwilę - powiedział, utrzymując już kontakt wzrokowy. - Zaraz przyniosę ci coś do picia.
Po tych słowach wysunął się spod kołdry i rozejrzał. Spodnie leżały tuż obok łóżka, przez co były z niego niewidoczne. Po dostrzeżeniu ich James powoli wciągnął je na siebie i wyszedł, zgarniając wiszącą na klamce koszulę. Po chwili wrócił z dołu z dwiema szklankami wody, a gdyby Rose się wsłuchała, mogłaby usłyszeć oddalone szumienie czajnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 15:17

Fakt, było chłodno. W sumie doszło to do niej w tym samym momencie, w którym poczuła, jak ktoś zabiera rękę z jej talii. ... trzeba się było ogarnąć, jak najszybciej. Wizja niedługiego pojawienia się czegoś do picia nieco w tym pomagała. Mimo wszystko Rose stwierdziła, że kiepsko z nią, skoro fakt zsunięcia się kołdry zauważyła, kiedy James już wyszedł. Przynajmniej w tym czasie mogła spokojnie znaleźć swoje spodnie i koszulę, a w nich jakoś tak lepiej się czuła. Gdy Szkot wrócił miała już na sobie podstawowe części garderoby, a nawet pozbierała w jedno miejsce pozostałe jej elementy.
-Przyszło wybawienie - mruknęła i nawet lekko się uśmiechnęła na widok wody, ktora zresztą błyskawicznie zniknęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 15:48

- Wystarczy James - zażartował, podając Rose szklankę.
Najwyraźniej nie było z nią aż tak źle jak podejrzewał, ponieważ w czasie jego krótkiej nieobecności wciągnęła na siebie spodnie i założyła koszulę, a resztę ubrań zebrała na małą kupkę. W sumie bardzo małą, ponieważ sprowadzała się do bielizny. Chłodny dzisiaj poranek, a przecież w domu było napalone. Swetry... jęknął ktoś kryjący się pod kocem. Swetry. Swetry. Zgodziły się dwie niekryjące się pod cieplutką płachtą postaci.
- Może chcesz sweter? - zapytał. - Jest trochę chłodno.
Sam po opróżnieniu swojej szklanki podszedł do jednej z szuflad i wciągnął na siebie czerwony, wełniany sweter w renifery, po czym obrócił się w stronę Rose trzymając w dłoniach drugi. Ten był ciemnobłękitny, z wyszytym z przodu szarym kotem.
- Na śniadanie chyba jedyną naszą opcją jest jajecznica - poinformował, siadając obok dziewczyny na łóżku. - Chyba że chcemy coś zamówić.
Po załatwieniu najważniejszej kwestii, kwestii śniadania, bo jak wiemy jedzenie króluje w zestawieniach rzeczy ważnych i ważniejszych, pozostało jeszcze jedno, malutkie pytanie.
- Czy chcesz... Ekhm... Porozmawiać o ostatniej nocy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 16:50

-Zapamiętam - mruknęła miedzy jednym i drugim łykiem.
Ona nawet zimna nie zauważyła. Nie, żeby go nie odczuwała, po prostu kiedy ogólnie nie za dobrze się czujesz nie wnikasz czemu dokładnie i co to powoduje, stąd niektóre symptomy mogą się ukryć. Kiedy jednak usłyszała wspomnienie o swetrze organizm jasno dał do zrozumienia, że zdecydowanie by go chciał.
-Tak, poproszę - szybko go założyła, gdy tylko dostał się w jej ręce. Od razu lepiej. - Jajecznica dobrze brzmi, a z herbatą wręcz idealnie. No i będzie szybciej niż zamawiane jedzenie
Po kolejnym pytaniu aż się skrzywiła. Nie, zdecydowanie nie chciała o tym rozmawiać. Raczej ta rozmowa niczego by nie zmieniła, co najwyżej mogłaby znacznie zepsuć atmosferę, a skoro mieli spędzić ze sobą jeszcze kilkanaście najbliższych godzin, to chyba lepiej było sobie tego oszczędzić.
-Podziękuję za tę wątpliwą przyjemność, wole już porozmawiać o śniadaniu, locie, rozszarpywaniu przez windigo, tematów nieco się znajdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 330
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   Sro 08 Lis 2017, 17:14

- W takim razie jajecznica - przytaknął i wstał.
Odpowiedzi na pytanie spodziewał się mniej więcej takiej, chociaż zobrazowanie tylu alternatyw trochę go zdziwiło.
- Och... - westchnął i przekrzywił głowę. - Było aż tak źle?
W sumie było raczej dość dobrze, a taką niechęć do rozmowy raczej wywoływało jakieś poczucie wstydu i zmieszania, ale gierki tej części jego osoby nigdy się nie nudziły. Tak czy inaczej drążyć bardziej nie miał zamiaru, chociaż nie rozumiał jak ludzie - i ten pod kocem - mogli się tak wstydzić. Przecież było już po fakcie, a zabawa była przednia, nie rozumiał czego tu unikać.
- Tak czy inaczej, zapraszam do kuchni - oznajmił i skierował się do drzwi.
Po dotarciu na miejsce zalał herbatę zagrzaną wcześniej wodą i ustawił na stole wraz z cukrem i cytryną, po czym zabrał się za smażenie jajecznicy.
- Jakbyś mogła wsypać trzy łyżeczki i wcisnąć sporo cytryny, to byłbym wdzięczny - powiedział mieszając jajka, gdy Rose skończyła już zajmować się swoją herbatą lub jeśli po prostu zbyt długo nic nie robiła.
Po chwili jajecznica na maśle była gotowa i wylądowała na dwóch talerzach na stole.
- Na którą ustawić lot? - zapytał. - Osiemnasta? Niby to dopiero za pięć godzin, ale zanim dojedziemy i doprowadzimy się do stanu zdatnego do życia... Nie warto się śpieszyć.

(z/t do kuchni)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Jamesa   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Jamesa
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój #113
» Pokój numer #520
» Pokój do ćwiczeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Wyspy Brytyjskie :: Szkocja :: Posiadłość MacLeodów-
Skocz do: