Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Smithów

Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 71
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Dom Smithów   Nie 12 Lis 2017, 20:01

Duży dom położony we wschodniej części miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nicolas White

avatar

Liczba postów : 101
Na forum od : 26/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Czw 15 Lut 2018, 11:00

7 lipca 2016
Popołudnie


Po kilkunastu minutach drogi, zajechał pod wskazany w policyjnym raporcie adres. W nim to wskazywało bowiem, iż mieszka tutaj dziewczyna zabitego chłopaka. Poprawił swoją marynarkę, po czym ruszył do drzwi.
Rozległ się głośny brzęk, kiedy nacisnął dzwonek.
Po kilku krótkich chwilach drzwi otworzyła mu kobieta w mniej więcej średnim wieku, zapewne matka dziewczyny. Nico uśmiechnął się i rzekł, wyciągając odznakę.
- Witam, Henry Buford, FBI. Czy zastałem Alice i Ethana Smithów..? Chciałbym zadać im kilka pytań. - miał nadzieję, że nie będzie musiał uganiać się po mieście za parą nastolatków...

_________________
Dopóki su­mienie pa­mięta, wi­ny nie zapomnisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 71
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Czw 15 Lut 2018, 14:42

Kobieta spojrzała na niego niespokojna. Federalni? Co do diaska... Ale przynajmniej chciał rozmawiać z dzieciakami, więc nie wiedział nic o plantacji marihuany w piwnicy. Dobrze, bardzo dobrze...
- Dzieci są na górze - odpowiedziała, otwierając szerzej drzwi i wpuszczając mężczyznę do środka. - Może przejdzie pan do salonu, a ja je zawołam? - zapytała, gdy znaleźli się już wewnątrz i wskazała pomieszczenie. - Kawy? Herbaty?
Po chwili Nicolas mógł już najpewniej wypytywać dwójkę nastolatków. Razem lub oddzielnie, jak wolał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nicolas White

avatar

Liczba postów : 101
Na forum od : 26/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Czw 15 Lut 2018, 15:59

- Dobrze, niech tak będzie. - odpowiedział, uśmiechając się i wszedł do wskazanego pomieszczenia. Salon był przestronny i dobrze oświetlony dzięki licznym oknom.
- Wody, jeśli można. - odparł.
Rozejrzał się.
Nie było wątpliwości, że rodzinie dosyć dobrze się powodzi. Usiadł w miękkim, obijanym skórą fotelu i pogładził oparcie, kiedy kobieta wprowadziła dwoje nastolatków. Przyjrzał im się i poczekał, aż usiądą.
- Jestem tutaj w sprawie Jack'a Taylor'a. Podobno byliście wspólnie na ognisku w lesie, kiedy on zginął. Opowiedzcie po kolei co się działo na tym ognisku..? - zapytał, po czym wysłuchał obydwojga.
- Ponoć ostatnio stosunki między wami pogorszyły się. Znaczy się między waszą dwójką, a Jackiem. O co poszło..? - zapytał, uważnie obojgu się przyglądając...

_________________
Dopóki su­mienie pa­mięta, wi­ny nie zapomnisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 71
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Czw 15 Lut 2018, 16:28

Dzieciaki były zaniepokojone - jak chyba każdy by był - obecnością agenta i jak większość ludzi jakich przyszło Nicolasowi przesłuchiwać zaczęły od tego, że "wszystko już powiedziały policji". Ale cóż... Jak trzeba odpowiedzieć jeszcze raz, to najwyraźniej nie ma wyjścia. Wersja obojga była taka sama, poszli na ognisko z przyjaciółmi by trochę się rozerwać i w czasie posiedzenia tam doszło do małej sprzeczki kuzynostwa z Jackiem, który postanowił "przejść się". Niestety jak przechadzka się zakończyła nasz łowca już wiedział... Z dwójki nastolatków dziewczyna wydawała się być bardziej przejęta śmiercią chłopaka, podczas gdy jej kuzyn nie wydawał się na zadowolonego z jego śmierci, acz nie sprawiał wrażenia specjalnie zdołowanego.
- Poszło o to, że Jack był kretynem - odpowiedział nastolatek na drugie pytanie Nica.
- Ethan! - wydała oburzony okrzyk Alice.
- Nie udawaj, że tak nie było - rzucił do kuzynki i spojrzał na łowcę. - W głowie ciągle mu były tylko imprezy, ogniska i wychodzenie z kumplami grać w kosza. Z Alice szykujemy się do zawodów mechanicznych i przez niego moja kochana kuzynka - nutka sarkazmu w głosie była aż nadto wyczuwalna. - Zaczęła zawalać terminy w szkole i olewać przygotowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nicolas White

avatar

Liczba postów : 101
Na forum od : 26/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Czw 15 Lut 2018, 17:24

Rzeczywiście nic ciekawego nastolatkowie nie mieli do dodania. Tak samo ich problemy, przez które ponoć się pokłócili były typowymi problemami nastolatków. Imprezy i alkohol zamiast nauki. Kto tak nie miał..?
- No dobra a może coś słyszeliście..? Jakieś dźwięki..? Może coś zobaczyliście..? - jak na razie takie pytania przyszły mu jeszcze do głowy. Jeżeli był to wilkołak, tak jak przypuszczał, może zaatakować po raz kolejny...

_________________
Dopóki su­mienie pa­mięta, wi­ny nie zapomnisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 71
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Czw 15 Lut 2018, 20:42

Cóż... na ognisku bywa głośno. Trzaskający ogień, rozmowy, śpiew, stukające butelki. Oranżady oczywiście. Niestety żadne z dwójki nie mogło powiedzieć by słyszało cokolwiek nadzwyczajnego. W tym też momencie drzwi domu otworzyły się i ktoś wszedł do środka, po chwili zaś do salonu wszedł mężczyzna w okolicach czterdziestki, z siwiejącymi już włosami. Po krótkiej chwili wyjaśnienia okazało się iż jest to Gregory Willikins, nauczyciel ze szkoły dzieci i jednocześnie ojczym Alice. To on odpowiada też za przygotowywanie uczniów do zawodów i konkursów z przedmiotów ścisłych.
- Jack... Straszna tragedia - powiedział, gdy Nicolas wyjaśnił z czym przyszedł. - Alice strasznie to przeżyła, mam nadzieję, że dzieci odpowiedziały na wszystkie pytania i były pomocne.
- Wszystko jak na spowiedzi, panie G - wtrącił Ethan. - Widzę, że podarta w warsztacie koszula już znalazła zastępstwo.
- Tak - przytaknął mężczyzna, spoglądając na błękitną koszulę z kołnierzem, którą miał na sobie. - Po tylu latach trudno odzwyczaić się od preferowanego stylu... Czy napije się pan kawy, herbaty? - zapytał Nico.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nicolas White

avatar

Liczba postów : 101
Na forum od : 26/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Czw 15 Lut 2018, 22:17

Cóż, dzieciaki nie były zbyt pomocne. Żadnych warknięć, lub tym podobnych głosów nie usłyszały. Zresztą czego miał się niby spodziewać po zapewne pijanych nastolatkach.
Po chwili rozmowy pojawił się mężczyzna, który okazał się być nauczycielem.
- O tak, były bardzo pomocne. - skłamał z uśmiechem na ustach. - Choć nie dowiedziałem się dużo więcej, niż wiedziałem. - dodał.
- Prowadzi pan warsztat..? - zapytał, kiedy Ethan wspomniał o koszuli, równocześnie zgadzając się na filiżankę herbaty. Podziękował nastolatkom i ruszył za mężczyzną do kuchni, jeżeli ten nie miał nic przeciwko.
- Jak dla mnie macie tutaj albo jakieś dziką bestię, albo popapranego, seryjnego mordercę. Jednak chyba nic tu po mnie, będę musiał oddać sprawę miejscowym. - zagaił. - Pewnie mimo wszystko ulżyło panu, co..? - zapytał, przyglądając się Gregory'emu. - Alice wróci do nauki i spokojnie będzie mogła przygotowywać się do zawodów. Niech jednak uważa na siebie. Tak samo Ethan. Jestem pewien, że to coś lub ktoś zaatakuje ponownie. Jednak jak powiedziałem, to raczej nic dla federalnych. - spojrzał za okno i zauważył, że dzień powoli dobiega końca. Miał zamiar sprawdzić jeszcze las, lecz będzie musiał chyba poczekać z tym do następnego dnia...

_________________
Dopóki su­mienie pa­mięta, wi­ny nie zapomnisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 71
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Czw 15 Lut 2018, 23:49

- Nie, nie... Po prostu majstruję czasami w domu - powiedział Gregory. - Ataki dzikich zwierząt nie zdarzały się tu od lat. No... może raz na jakiś czas któraś z sąsiadek pobiła się z szopem grasującym w śmieciach, ale raczej nie było to nic poważnego. Za to seryjny morderca brzmi... - mężczyzna westchnął ciężko, wyjmując dwa kubki i wkładając do nich torebki. - Bardzo nieciekawie. Oby szybko go złapali i wyjaśnili co się stało, inaczej będziemy się martwić za każdym razem gdy ktoś wyjdzie z domu.
Gregory zalał herbatę wrzątkiem i podał Nicolasowi cukier.
- Ulżyło? - zapytał opierając się z cierpiętniczą miną o blat. - W pewnym sensie tak... To dobrze, że dzieciaki będą spokojnie mogły zadbać o swoją przyszłość, ale... Jakim kosztem? Mogliśmy z żoną po prostu dać Alice szlaban gdyby to opuszczanie w nauce dalej trwało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nicolas White

avatar

Liczba postów : 101
Na forum od : 26/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Pią 16 Lut 2018, 00:24

- No tak, czasami najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze. - skinieniem głowy podziękował za herbatę i odrzucił cukier. Wolał gorzką. - Szkoda chłopaka. Może ta Wasza Alice naprostowałaby go..? Słyszałem od komendanta Henry'ego, że dobre ziółko był. Ale może dziewczyna coś by zmieniła..? - rzekł tonem zamyślenia i siorbnął gorącego napoju.
- Robi się późno, a to oznacza dla mnie koniec służby. - rzekł niefrasobliwie, spoglądając za okno. - Dzisiaj i tak niczego więcej się nie dowiem. - mowiąc to, wyciągnął zza pazuchy srebrną piersiówkę z cholernie mocną whisky i golnął porządnie, uprzednio odkorkowując. Ogień rozlał się po krtani, a Nico nieco skrzywił. - Najmocniejsza jaką kiedykolwiek piłeś! - rzucił, wyciągając rękę z piersiówką w stronę nauczyciela...

_________________
Dopóki su­mienie pa­mięta, wi­ny nie zapomnisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 71
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Pią 16 Lut 2018, 00:31

- Może i tak - powiedział Gregory, mieszając swoją herbatę. - Na pewno dopilnowalibyśmy by nie przeciągnął jej w drugą stronę. Komendant mówił prawdę, Jack nie był zbyt dobrze ułożonym chłopakiem. Kiedyś przebił mi opony w samochodzie, po tym jak poinformowałem go, że przez stopnie może nie zaliczyć matematyki. Było to już dobry rok temu, może nawet więcej, ale daje pewien obraz tego na jakim był poziomie. Z żoną byliśmy... zaniepokojeni, gdy Alice zaczęła się z nim spotykać.
Gdy Nico zaproponował nauczycielowi whiskey, ten uniósł jedynie kubek z ciepłym napojem.
- Dziękuję, ale raczej nie piję - powiedział uśmiechając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nicolas White

avatar

Liczba postów : 101
Na forum od : 26/07/2014

PisanieTemat: Re: Dom Smithów   Pią 16 Lut 2018, 18:52

Wzruszył ramionami i raz jeszcze golnął z piersiówki. Następnie zakręcił ją i schował na powrót za pazuchę. Dmuchnął kilka razy i upił spory łyk herbaty. Jak zawsze krzywił się, gdyż nie lubił pić gorącego.
- Widzę, zalazł panu nieźle za skórę. - rzucił od niechcenia, między łykami naparu. - Oczywiście nic nie sugeruję. - natychmiast wybronił się.
Spędził jeszcze mniej więcej kwadrans na rozmowie z nauczycielem na różne tematy, po czym podziękował i opuścił mieszkanie. Słońce wisiało już głęboko nad horyzontem, toteż wrócił do motelu...

zt.

_________________
Dopóki su­mienie pa­mięta, wi­ny nie zapomnisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Smithów   

Powrót do góry Go down
 
Dom Smithów
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Ameryka Północna :: Stany Zjednoczone :: Centralne Stany :: Iowa :: Waterloo-
Skocz do: