Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rosemarie

Go down 
AutorWiadomość
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 312
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Rosemarie    Pon 21 Lip 2014, 23:16

Imię i Nazwisko: Rosemarie (Rose) Westcourt

Rasa: Człowiek

Przynależność do Frakcji: Łowcy (Ranga: Twardziel)

Wiek: 20 lat

Wygląd: Rose jest dosyć wysoką dziewczyną o kobiecych kształtach i smukłej sylwetce. Jej opalona skóra kontrastuje z jasnymi, długimi włosami, zazwyczaj puszczonymi swobodnie. Jedynie na zaplanowaną akcję nieco je poskramia i jakoś związuje. Jej twarzyczka jest owalna, z dosyć ostrym podbródkiem, jednak rysy twarzy ma łagodne. Uwagę zwracają jasnobłękitne oczy, w których dostrzec można nietypową jak na ten wiek zaciętość. W sumie usta też nie są złe, duże, czerwone, wydatne... i trochę za często się otwierają jak na gust niektórych, no ale cóż. Przynajmniej, mimo częstego przebywania na słońcu, jakoś uchroniła się przed piegami, tego by jej tylko brakowało. Jeśli chodzi o ubiór, to kobiecych fatałaszków ma niewiele. Niby gdzieś tam w domu na wieszakach zwisa smętnie kilka sukienek, ale na co dzień nie ujrzą one światła dziennego. Najczęściej ma na sobie męskie, jednak dosyć dopasowane koszule, rurki oraz kowbojki dostosowane na motor. Pod ręką często też znajdą się skórzana kurtka wraz z rękawiczkami. Spodnie spina pasek, do którego przypięta jest broń, a jeden z butów ma kieszonkę na nóż sprężynowy.

Historia: Rose przyszła na świat w szpitalu w mieście Salem, można by powiedzieć, że to było wręcz znamienne, bo już od początku było wiadomo, że zwyczajna dziewczyna z niej nie wyrośnie. Wręcz żeby to przypieczętować dostała imię po swojej prapraprababce, która znana była z bycia naprawdę niezłym ziółkiem za życia. Jak się później okazało paradoks był tym większy, że dziewczyna była wręcz kropka w kropkę jak jej babka, tak z charakterku jak i z wyglądu. Ale nie wyprzedzając faktów, Rose od początku miała życie nietypowe, bo w sumie wszyscy łowcy takie mieli. Mała mogła się poszczycić należeniem do rodziny łowców o długich tradycjach, czego pozostałością była skarbnica wiedzy pozostawiona na strychu. Gdy tylko mała nauczyła się czytać przesiadywała tam całymi dniami zaczytując się w stare dzienniki i notatniki swoich przodków. Nie siedziała tam jednak sama. Już od urodzenia jej boku nie odstępowały rodzinne psy, które z miejsca pokochały nowego członka rodziny. Kto wie, może to z racji niesamowitego podobieństwa do pierwszej ich właścicielki? Rose dopiero z dzienników wyczytała jak niesamowitymi zwierzakami ją jej ulubieńcy i że miała je jako pierwsza właśnie jej prapraprababka. Dziewczynka już wtedy przyznała, że imiona dobrano im wręcz świetne. Po dorastaniu w otoczeniu broni, łowców i opowieści o potworach wyjątkowym rozczarowaniem była dla niej wieść, że musi iść do szkoły, tak jak wszyscy jej rówieśnicy. Jej rodzice nie odpuścili tej kwestii, wręcz przeciwnie, posłali ją do najlepszej placówki w okolicy. Mimo to nie chcieli zmarnować potencjału i zapału dziecka i równolegle ze zwykłą nauką zaczęli ją szkolić na kolejnego łowcę. Zawalona obowiązkami dostawała jednak nieco swobody, by nauczyć ją odpowiedzialności i radzenia sobie w życiu. W sumie do czasów liceum jej życie było monotonne. Wciąż szkoła, nauka walki i przesiadywanie na strychu, by odkrywać kolejne sekrety zawartych na nim ksiąg. To dzięki nim poznała tyle potworów, dowiedziała się kim są anioły czy demony. Ze strachem czytała krótką notkę prababki opisującą jej pobyt w piekle i opis tego miejsca. Wszystko to jednak sprowadzało się do teorii i rutynowych ćwiczeń. Przełom nastąpił dopiero w liceum, kiedy to rodzice postanowili zabierać ją na polowania. Oczywiście znów nie mogło być mowy o opuszczeniu zajęć, tak więc eskapady odbywały się jedynie w weekendy czy wakacje. Dla dziewczyny jednak było to coś niesamowitego i gdy raz zasmakowała życia prawdziwego łowcy za nic nie chciała z niego zrezygnować. Jej rodzice przez lata spędzone w domu nieco odzwyczaili się od takiego stylu, jednak Rose nie marzyła o niczym innym jak skończenie liceum i wyrwanie się z rodzinnego gniazda. Czasami dziewczyna zastanawiała się wręcz gdzie podzieli się ci wspaniali łowcy, którymi niegdyś byli jej rodzice, bo patrząc na sztywnych i znerwicowanych staruszków nie była w stanie ich odnaleźć. No i cóż, w końcu Rose dopięła swego. Mimo nakazów i lamentów na studia iść nie zamierzała. Wykorzystała fakt, że określona część rodzinnego majątku przypada po skończeniu pełnoletności każdemu z członków familii i zgarnąwszy swoją działkę zaopatrzyła się w co potrzeba i ruszyła w drogę. Dodatkowo zabrała ze sobą swoje psy i ukrywanego starannie Colta, w końcu może jej się przydać, a kurząc się w skrzyni jedynie się marnował. Póki co absolutnie tego nie żałuje. Może nie jest tak różowo i emocjonująco jak myślała, życie jednak nie okazało się filmem sensacyjnym, jednak w porównaniu do rodzinnej nudy i stagnacji był to raj na ziemi. Zresztą jej rodzice mimo wszystko nie pozostawili pociechy bez wsparcia i dali jej namiary na kilku zaprzyjaźnionych łowców, jak i siedzibę bractwa, do którego w sumie należała z samego faktu urodzenia się pod takim a nie innym nazwiskiem.

Ekwipunek:
-Harley Davidson Night Rod
-Colt
-Nóż sprężynowy
-WALTHER P 99 w dwóch egzemplarzach i parę zapasowych magazynków ze srebrnymi nabojami
-Woreczek wypełniony solą
-Komórka
-Portfel z pieniędzmi i dokumentami
-Dwa nadnaturalne psy o imionach Ester i Czort
-Mały domek w stanie Oregon, niedaleko Salem, a tam całe bogactwo jej ubrań, a co najważniejsze ziół i ksiąg przepełnionych wiedzą o demonach i potworach, nawet coś o aniołach się przewinie

Umiejętności i ew. Wykształcenie:
-Wykształcenie średnie, ma skończone liceum
-Oprócz angielskiego zna jeszcze biegle francuski
-Spora wiedza o potworach oraz nieco mniejsza o demonach i aniołach
-Jazda na motorze jak i ewentualne jego naprawy
-Posługiwanie się bronią palną oraz nożami, chociaż tymi głównie rzuca
-Ziołolecznictwo oraz robienie odtrutek na jadowite prezenty co poniektórych potworów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bóg
Admin
avatar

Liczba postów : 9
Na forum od : 18/07/2014

PisanieTemat: Re: Rosemarie    Czw 14 Maj 2015, 23:51

Akcept, ponownie masz błogosławieństwo. Możesz wpaść kiedyś na herbatkę, jak babcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://supernaturalrpg.forumpolish.com
 
Rosemarie
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Karty Postaci :: Karty Postaci-
Skocz do: