Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

  Ulice Los Angeles II

Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 119
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 18:41

~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 19:30

5 sierpnia 2016

Nim odjechali Rose zaprezentowała nieco przerobiony bagażnik swojego auta. Na pierwszy rzut oka nie było w nim nic, osoba bardziej zaznajomiona stwierdziła, że jest on coś mały. Dopiero po odkryciu uchwytów i uniesieniu pokrywy ukazał swoje niezwykle bogate i śmiertelne wnętrze. Strzelby, karabin, pistolety, noże, maczety, łomy, o łańcuchach, soli i dodatkowych magazynkach nie wspominając.
Póki co jednak nie jechali na polowanie, a na zakupy... no dobrze, może był to rodzaj polowania, ale obowiązywała na nim inna broń. Tą broń miał James, bo skoro tak chętnie się zaoferował wydać nawet kilka, jak nie kilkanaście tysięcy, to nie miała zamiaru mu tego wzbraniać.
W pierwszych trzech sklepach nie było nawet na czym oka zawiesić, w czwartym nie było jej rozmiaru, dopiero w piątym znalazła jakąś czarną, długą sukienkę, która w sumie nawet całkiem jej się podobała. Pytanie, czy jak na przyszłą rolę nie zakrywała za wiele... bo w sumie zakrywała wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 19:44

Ktoś tu miałby chyba problem przy kontroli bagażnika. W sumie należało wykreślić "chyba", ktoś definitywnie miałby problem przy kontroli bagażnika. A na jego kolekcję noży w mieszkaniu się krzywiła... Ech, te kobiety... Nadal ją lubisz? Eee... Teoretycznie to znaczy, że mogłaby go bronić. Czyli nie potrzebowałby ciebie... Co? Ty... Jak... Ugh... No dobrze, w końcu znaleźli się na miejscu i zaczęły się poszukiwania, które dość brutalnie potraktowały pierwsze cztery sklepy. W piątym w końcu znalazła się rzecz, która zainteresowała Rose, ale chyba nie była do końca przekonana.
- Wygląda cudnie - powiedział widząc Rose w nowej kreacji. - Ale nie uważasz, że jest trochę zbyt... skromna jak na nasz plan? To LA, odkryj ramiona i może wybierz coś trochę... Hmm... Krótszego... To w końcu jednak w klubie... Oczywiście też nie zbyt krótkiego, szanujmy się, ale też trochę wyluzujmy.
Po tym sklepie chyba wskazana była przerwa na lody, akurat byli niedaleko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 19:52

Westchnęła ciężko i poszła szukać dalej. Też za skromna, też... ta chyba nie zakryje jej nawet tyłka... po ponad kwadransie przyszła znowu. W czerwonej sukience na ramiączkach z głębokim dekoltem sięgającej nieco przed kolano.
-... a to? - mruknęła osobiście niezbyt przekonana.
Nie lubiła tego typu ciuchów. Były niewygodne, odkrywające, ledwo dało się ruszać i oddychać, a teoretycznie istniała możliwość, że będzie musiała w tym walczyć. ... w tym i pewnie na obcasach. Cedric oferował się, że będzie osłaniał Jamesa, a jeszcze wyjdzie na to, że to ją będzie trzeba osłaniać. Chociaż zawsze mogła zdjąć buty i wbić komuś szpilkę w czaszkę... chwila... gdyby tak dodatkowo podkuć obcas czymś srebrnym...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 20:08

Chwilę musiał czekać, jednak w sumie nie aż tak długo by był to okres nie do zniesienia. Gdy Rose pojawiła się znowu miał ochotę gwizdnąć z podziwu, ponieważ czerwony był zdecydowanie jej kolorem na równi z czarnym. Ta sukienka zdecydowanie bardziej krzyczała "kochanka" niż poprzednia, jednak dziewczyna nie wydawała się zachwycona.
- Teraz zdecydowanie bardziej mówisz swoim wyglądem "kochanka", a i zjawiskowo wciąż wyglądasz - powiedział po podejściu do Rose, żeby ktoś obok nie usłyszał i nie patrzył na nią krzywo. Jego to mało obchodziło, ale nie wiedział jak z nią. W sumie to ten typ, który we wszystkim wygląda zjawiskowo. Strój kurczaka... Ugh... Taki jak w Fable. Dobrze już... W prawie wszystkim... - Ale po minię wnioskuję, że zachwycona nie jesteś. Jeżeli wolałabyś jeszcze chwilę poszukać czegoś niezbyt skromnego, ale też nie rażącego cię tak bardzo, to poczekam. Ewentualnie pójdę w czasie poszukiwań po lody jak powiesz jaki smak chcesz, to praktycznie tuż obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 20:14

Mina jej towarzysza świadczyła, że było dobrze, a może i nawet bardzo dobrze. ... przynajmniej wyglądała dobrze, zawsze jakiś plus, można dzięki temu samopoczucie odsunąć na dalszy plan.
-Dziękuję... ale zachwycona i tak nie będę póki nie założę znów spodni, więc chyba nie ma sensu tracić dalej czasu. Wciąż zostało nam kilka dodatków do znalezienia. ... ale najpierw lody, absolutnie potrzebuję lodów - wróciła do przymierzalni.
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, kiedy pojawiła się znów w spodniach i koszuli zniknęła kwaśna mina, a kiedy jeszcze dostała lody pojawił się nawet uśmiech. No i musiała przyznać, rzeczywiście były wyjątkowo dobre.
-Jeszcze buty, to jest mały problem, biżuteria, o ile nie patrzymy na budżet chyba mniejszy problem i kosmetyki, to już chyba mogę zgarnąć z sieciówki - wyliczyła po skończeniu kulki o smaku czekoladowym i zabierając się za straciatellę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 20:27

- Jak chcesz - skwitował decyzję Rose odnośnie wyboru sukienki. - Na pewno możesz być pewna, że będziesz przyciągać spojrzenia.
Looooooody! rozległ się okrzyk entuzjazmu. Po ledwie kilku minutach byli już na miejscu i mogli usiąść na chwilę. James wziął trzy kulki - czekoladową, cytrynową i ciasteczkową. Ach... tego mu było trzeba, dokładnie tego. Cóż, czyli chyba ta gorsza i bardziej czasochłonna część zakupów była za nimi. Nie było tak źle! A tak go straszyła...
- Nie patrzymy na budżet - przytaknął, wracając do lodów, którym poświęcał równie wiele zainteresowania w tej chwili, a może i więcej, co Rose. - Jeszcze później zakupy w kwestii jedzenia. Masz jakieś szczególne życzenia... Chociaż... Zajmiemy się tym już w trakcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 20:34

W sumie nie była pewna, czy chciała przyciągać spojrzenia... ale jeśli w czasie tego przyciągania któryś z chłopaków mógł się wyślizgnąć i pobuszować w miejscach, gdzie teoretycznie nie powinni, to warto się było poświęcić.
-Jedzenie najlepiej wybiera się zgarniając ja z półki - skwitowała tylko. - W sumie... masz w domu kominek, co? I może jakieś metalowe naczynie. Konkretniej chodziłoby mi o zestaw, w którym dało by się stopić trochę srebra... poświęcę któryś z nabojów - zniknęła kolejna kulka lodów, został już tylko sorbet wiśniowy. - I jeśli mam w tym gorącu spędzić jeszcze dwa dni, to może jednak przyda mi się strój kąpielowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 20:50

- Mam w domu warsztat, w piwnicy, obok garażu - powiedział wciąż półświadomy, biorąc się za trzecią gałkę. - Da radę stopić co tylko chcesz, zrobić odlew, wszystkim się zajmiemy. Mechanika była jednak powiązana z tym co robię na podstawowych etapach kształcenia - ostatnia, ciasteczkowa kulka zniknęła już w połowie. - Mhm... Strój kąpielowy, ok...
I w końcu ostatnia kulka zniknęła. James westchnął, podniósł wzrok i... Och... Mrugnął dwa razy i zerknął na Rose.
- To teraz buty, tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 21:38

Spojrzała na niego i zmarszczyła lekko brwi. Brzmiał jakoś tak... inaczej. Nie do końca potrafiła określić na czym polegała ta zmiana, ale w sumie już któryś raz miała wrażenie, że rozmawia z inną osobą. ... może jej się po prostu wydawało. Może to magiczna moc lodów.
-Aha, zapewne do kompletu muszą być to wysokie, czerwone szpilki. Cicho liczę, że nie będzie ze znalezieniem takowych większych problemów.
Czerwony był chyba teraz dosyć dumny, że niebieski sam z siebie się odezwał, jeszcze do kobiety, jeszcze na temat i jeszcze było to kilka wcale nie takich krótkich zdań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 21:47

Z osobą rozmawiała tą samą. Jedynie była to trochę alternatywna wersja... *westchnienie niedowierzania* *pisk* Puść mnie... To było niewiarygodne! *tul tul* Duszność... Brak... Oddechu...
- Nie wydaje mi się, żeby to było problemem, ale może jednak w przypadku butów zaniedbaj odrobinę elegancję na koszt wygody, w końcu sama mówiłaś, że możliwe, że trzeba będzie się bić - zauważył i pożarł pozostałą jeszcze część rożka. - Buty, biżuteria, strój kąpielowy, jedzenie - powiedział wstając. - Gdyby nie to po co jest to potrzebne, można by to określić za całkiem udane przyjemne wyjście. Ruszamy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 21:56

-Wygodne i tak nie będzie, bo w komforcie noszenia między obcasem czy szpilką nie ma większej różnicy. Za to po zdjęciu obcas jest bezużyteczny, a szpilką można komuś przebić głowę - uśmiechnęła się lekko na samą myśl.
W sumie... mimo celu te zakupy nie były takie złe. Zwłaszcza lody, lody były dobre zawsze i wszędzie.
-Tak, im szybciej ruszymy tym szybciej będziemy mieli to z głowy. No i tym szybciej będziemy mieli coś do jedzenia.
Buty znaleźli już w następnym sklepie, nawet bez podkuwania srebrem mogły zabić. Z kosmetykami poszło szybko, ze strojem kąpielowym jeszcze szybciej. Z biżuterią dała się na Jamesa, tutaj jednak kwoty były większe i wypadałoby, żeby osoba wykładająca kasę miała coś do powiedzenia.
-No to... chyba wszystko. Zostało jedzenie - stwierdziła zadowolona patrząc na wielkie siaty z zakupami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 22:04

- Przypomnij mi żebym nie denerwował cię tego wieczora - powiedział, gdy wspomniała o przebijaniu ludziom głów szpilkami. Co też ta kobieta... - W takim razie komu w drogę temu czas.
Buty wybrała szybko, chyba powinien to zanotować, bo wedle wszystkich stereotypów o kobietach podobny okaz dziewczęcia chyba nie istniał. Na kosmetykach się nie znał, ale również Rose wzięła wszystko czego potrzebowała bez zbędnego wybrzydzania, a kostium kąpielowy złapała od razu. Nie wiedział czy cudownie trafiła na taki, który jej się podobał, czy też po prostu było jej wszystko jedno.
- Marzenie każdej nastolatki? - zapytał, patrząc rozbawiony na obwieszoną torbami Rose. - Tak, teraz marzenie wszystkich, jedzenie... Na co masz ochotę? W sumie mam coś ugotować, ty coś ugotujesz, czy znowu zamawiamy obiad, a robimy tylko śniadania i kolacje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 22:10

Och, nie było jej aż tak wszystko jedno, ale zobaczyła taki z Garfieldem... lubiła tego kota. Bardzo. A i sam strój był całkiem niezły, więc w sumie nie było co wybrzydzać.
-W moim marzeniu w tych torbach znajdowałyby się jednak nieco inne ubrania, no ale powiedzmy, że na te też nie będę narzekać - uśmiech nie schodził z jej twarzy. - Mogę gotować, o ile chcesz się pożegnać ze swoją kuchnią, o ile nie z całym domem - wzruszyła ramionami. - Postawię jednak na twoją kuchnię, albo gotowca, jeśli nie chce ci się gotować, mi w sumie wszystko jedno. Póki jedzenie nie jest trujące nie będę raczej wybrzydzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 22:18

W takim razie i James z takiego wyboru stroju jako miłośników kotów był ucieszony. Na pewno wpasowywał się również w jego upodobania co do cytatów i ozdobników na koszulkach, swetrach czy spodenkach.
- Lubię kuchnię, kuchnia to dobre miejsce - odpowiedział, po czym zamyślił się na chwilę. - To dziś zamawiamy burgery na obiadokolację... Trzeba kupić coś do picia, najlepiej pepsi, i zapas mleka bo się kończy, a musi być na kakao. Może płatki na śniadanie... Ser, parówki, pomidory, bułki, salami, jajka. Mhm... A jutro na obiad lazania - stwierdził, nawiązując daniem do kostiumy dziewczyny. - Pojutrze pred wyjściem znowu się coś zamówi, no, chyba że zostanie lazanii. - Jeszcze lody! - I może jeszcze z pudełko lodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 323
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 22:27

-Też lubię kuchnie. Zwłaszcza, kiedy siedzę przy stole, a ktoś podaje mi jedzenie.
Można by wysnuć raczej twierdzenie, że to kuchnia nie lubi jej, dlatego nigdy nic jej się nie wydaje. Jest chociaż tolerowana jej obecność i może w niej bezpiecznie przebywać, póki to nie ona stoi przy kuchence.
-Widzę cały plan już gotowy - zaśmiała się cicho. - Nie wiem, czy lazania przetrwa. Ale dobrą opcją są jeszcze kabanosy. I lody... czekoladowe. Czekoladowe są dobre.
Jeżeli posunięcia firmy planował tak samo jak zapełnianie lodówki, to był wręcz skazany na dalsze sukcesy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   Nie 18 Lut 2018, 22:37

- W takim razie w tej kuchni będziesz czuć się jak w niebie - stwierdził ruszając w kierunku samochodu, najlepiej będzie jeśli podjadą do jakiegoś marketu i zgarną wszystko od razu. - Kabanosy, tak, dobry pomysł. Weźmiemy cztery paczki. I dwa pudełka lodów czekoladowych. Ach... I trochę szynki dla kota.
Przy stylu jazdy Rose podróż nie mogła trwać długo, a przy prędkości z jaką robili dzisiaj zakupy - zwłaszcza, że te już były dokładnie zaplanowane - i one nie mogły pochłonąć dużo czasu. Pozostawało jedynie zapakować wszystko do samochodu i wracać, a w czasie jazdy James zamówił dwa duże burgery z podwójnym serem.
- Proponuję zjeść na leżakach oglądając zachód słońca - powiedział. - Widok jest zniewalający, gdy znika za oceanem. Trzeba to zobaczyć przynajmniej raz w życiu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulice Los Angeles II   

Powrót do góry Go down
 
Ulice Los Angeles II
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ulice NYC
» Ulice
» Ulice
» Bronx - Ulice
» Ulice

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Ameryka Północna :: Stany Zjednoczone :: Zachodnie Stany :: Kalifornia :: Los Angeles-
Skocz do: