Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 "U Marty'ego"

Go down 
AutorWiadomość
Asgaroth

avatar

Liczba postów : 9
Na forum od : 11/11/2014
Skąd : Otchłań

PisanieTemat: "U Marty'ego"   Sob 24 Lut 2018, 20:37

Urocza i klimatyczna, acz nie nazbyt elegancka restauracja słynąca z jednych z najlepszych burgerów w mieście - dzięki swojemu "sekretnemu" sosowi - a także z w tym przypadku najlepszego piwa w stanie, które specjalnie na potrzeby lokalu produkuje niewielki browar właściciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asgaroth

avatar

Liczba postów : 9
Na forum od : 11/11/2014
Skąd : Otchłań

PisanieTemat: Re: "U Marty'ego"   Sob 24 Lut 2018, 22:21

5 sierpnia 2016


Umowy, umowy i umowy... Tyle papierkowej roboty. To już nie te czasy, gdy przywołują cię na rozdrożu zdesperowani amatorscy artyści, wściekłe porzucone dziewczęta czy podchmieleni wąsacze, którym wielkie życiowe plany nie wyszły. Wtedy wystarczyło zagranie na emocjach, kilka miłych słówek, buziak i po dziesięciu latach - lub nawet i mniej jeżeli delikwent był bardzo głupi, nieuważny lub pijany - kolejna dusza ściągana była przez psiaki do piekła. Teraz takie przyjemne i zabawne kontrakty zdarzały mu się rzadziej, ponieważ negocjacje prowadził z bardziej ekskluzywnymi wobec Piekła klientami, co tworzyła również konieczność spisywania często niezwykle długich zwojów z umowami. Nie żeby tego nie lubił - wręcz przeciwnie - ale czasami już bolał go nadgarstek.
Nie można też powiedzieć, że był całkowicie bezduszny - chociaż faktem było, iż duszy nie posiadał, ale chodzi o metaforyczne użycie terminu - czasami zdarzało mu się zawrzeć łagodniejszy układ. Na przykład ta miła knajpka... Właściciel zbudował swój interes właśnie za sprawą umowy, kiedy zmęczony po ciężkim tygodniu piekielnych gierek Asgaroth wszedł w ulewny dzień do pierwszego lepszego miejsca by usiąść, napić się i coś zjeść. Nie obchodziło go już wtedy nawet to, że wchodzi do dość zasyfionego i niezbyt ciekawego baru. Tam też napił się najlepszego piwa jakiego kosztował od czasów świetności Rzymu i zjadł całkiem niezłą bułę z mięsem. Co tu dużo mówić, Marty wkrótce wyszedł z długów, uwolnił się od zdradzającej go żony, rozbudował restaurację i postawił browar. Ash za to miał za każdym razem posiłek na koszt firmy. Dusza mężczyzny wciąż pójdzie do Piekła, ale to raczej przez morderstwo na małżonce niż wysiłki piekielnych ogarów. Zresztą nawet gdy tam trafi może znaleźć pracę jako kucharz.
Teraz właśnie był czas na relaks, ponieważ ostatnio poza umowami inne niepokojące rzeczy zaprzątały mu głowę. Piekielne gierki znowu ruszyły z kopyta. Lilith, Azazel, Alastair i ich pieski, wszyscy biegali wkoło szykując się do czegoś dużego. Nikt nie zawracał sobie głowy demonami z rozdroży, przynajmniej jak na razie, ale sytuacja i tak była niepokojąca. I jeszcze ta rozpustna diablica, która działała mu na nerwy... Och... Cedric, Cedric, Cedric... Tyle udanych polowań, a nie umiesz złapać jednego małego demona i to jeszcze dostając tyle wskazówek. I jeszcze ta nadchodząca aukcja, zapowiadana hucznie w ich kręgach na największą wystawę magicznych obiektów w historii podobnych wydarzeń. Upił łyk piwa. Może trzeba się przejść? W końcu był handlowcem. Teraz jednak nie czas na to,pomyśli o tym jutro, teraz był czas na rozkoszowanie się tym nieziemskim posiłkiem. Demon powąchał burgera. Ach... Sekretny sos wciąż wykorzystuje te same, najlepsze składniki... Wieczór był prawie idealny, gdyby nie jeden, mały szczegół.
Przy stoliku obok siedziało małżeństwo. Małżeństwo, w którym mąż zdecydowanie powinien wyhodować jaja, a żonie chyba przydałaby się joga. Albo leki uspokajające. Kobieta cały czas tylko zadręczała go jak to mąż jej znajomej jest lepszy od niego, a on jedynie słuchał tego i potakiwał z miną zbitego psa. Strasznie przeszkadzało to w jedzeniu. Na szczęście mężczyzna właśnie poszedł do łazienki. Idealna okazja by dosiąść się do pani małżonki. Asgaroth poprawił garnitur i zajął miejsce naprzeciw kobiety, aby złożyć jej propozycję. W końcu czy nie chciałaby mieć w końcu męża lepszego niż jej koleżanki? Odnoszącego sukcesy i zapewniającego jej wszystko czego sobie zażyczy?

~~~~

Kilkanaście minut później Asgaroth kończył swojego burgera. Jak zwykle fenomenalny. Rozmowa przy stoliku obok mocno ucichła, ponieważ małżonka nagle zaczęła być miła, a poza tym para zajęła się jedzeniem. Ach... W końcu idealnie, pomyslał, rozsiadając się wygodnie i patrząc na resztkę piwa w wysokiej szklance. Zawsze mogło byc jednak lepiej... Demon uśmiechnął się pod nosem i pstryknął palcami, a kobieta przy stoliku obok zaczęła się dławić. Panika w lokalu, próby pomocy, ale niestety nikt nic nie mógł zrobić. Ash upił resztkę piwa i wstał od stolika. Wychodząc klepnął jeszcze w ramię wdowca.
- Szczęśliwej reszty nowego życia - powiedział i ruszył do wyjścia.
Tak to się kończy, gdy nie czytasz umowy dokładnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
"U Marty'ego"
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Ameryka Północna :: Stany Zjednoczone :: Wschodnie Stany :: Nowy Jork :: Miasto Nowy Jork-
Skocz do: