Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rosh Smith

Go down 
AutorWiadomość
Rosh

avatar

Liczba postów : 1
Na forum od : 18/07/2014

PisanieTemat: Rosh Smith   Wto 22 Lip 2014, 00:27

Imię i Nazwisko:Chcesz wiedzieć jak się nazywam? Dobra. Moje imię brzmi Rosh Smith
Rasa: Rasa? No człowiek nie widać?
Przynależność do Frakcji: Jestem dowódcą milicji, która popiera Unistów.
Wiek: Przeżyłem już 36 wiosen

Wygląd: Nie widzisz, czy co? Może jesteś ślepy, ale, skoro chcesz. Nie jestem brzydki ani ładny. Czyli w sam raz. Liczę sobie 1.80 wzrostu. Włosy mam po ojcu, czyli blond średniej długości. Posiadam krótką brodę. Naprawdę krótką. Cerę mam jasną jak typowy Amerykanin. Na lewym ramieniu mam bliznę od kuli z pistoletu.

Historia: Więc chcesz znać moją historię? Jesteś tego pewien? Od razu mówię, że nie skończy się słowami „żyli długo i szczęśliwie”. Dobra, to zaczynam. Urodziłem się jako pierwsze dziecko Pavlona Smitha i Maryli Smith w małym miasteczku o nazwie BethTown. Mieliśmy całkiem spore gospodarstwo. Hodowaliśmy bydło. Jednak posiadaliśmy też mały sad z owocami. Ludzie ciągle potrzebowali owoców i mięsa. Nieźle na tym zarabialiśmy. Pamiętam jak zawsze z ojcem jeździliśmy do miasta na targ. I tam staliśmy kilka ładnych godzin. Zawsze było u nas wielu klientów. Kupowali, ile się dało. Lubiłem, to robić. Jednak nie tylko, dlatego tam jeździłem. Zawsze na ulicach spotykałem dzieci podobne wiekiem do mnie. Bawiliśmy się w różne zabawy. Najbardziej uwielbiałem zabawę w złodziei i szeryfa. Dobra, ale nie o tym. Tak spędziłem kilka lat mojego życia. W końcu ojciec postanowił nauczyć mnie się bronić. Jakoż, że oprócz handlarzem był też świetnym rewolwerowcem i nie tylko. Umiał strzelać z większych broni oraz walczyć szablą. Służył, bowiem kiedyś w wojsku. Nauka rozpocząłem w wieku 11 lat. Szło mi, to całkiem sprawnie. Najbardziej polubiłem strzelanie z większych broni, które można było trzymać w dwóch rękach. Żeby opanować wszystko, to, co ojciec potrzeba było kilka ładnych lat. Uczyłem się tego do 17 roku życia. Następne lata mijały spokojnie. Pomagałem ojcu na gospodarstwie, jeździłem na polowania itp. Nic nie trwa wiecznie. Mając 25 lat zmarł mi ojciec. Jak? Sam dobrze nie wiem. Wyruszył na polowanie i nie wracał kilka ładnych dni. Zorganizowałem, wtedy grupę poszukiwawczą. Znaleźli my go po 3 dniach. Rozszarpanego przez bestie. Nie wiem, co mogło zrobić. Żadne zwierze tak nie rozszarpuje. Do tej pory się tego nie dowiedziałem. Trzy miesiące po jego śmierci matka urodziła mu dziecko. Małą dziewczynkę. Nazwała ją Elizabeth. Opiekowałem się czasami siostrą, jednak głównie robiła, to matka. Ja musiałem zajmować się gospodarstwem. Później ciągle było spokojnie, dopóki nie wybuchła, ta cholerna wojna. Zaciągnąłem się, wtedy do armii. Jakoż, że byłem szanowany w moim miasteczku przydzielono mnie do głównego komendanta milicji. Byłem jego tak jakby pomocnikiem. Rekrutowałem ludzi, aż nagle komendant pozwolił mi dowodzić pewnym oddziałem milicji. Nie odmówiłem. Od tamtej pory wraz Se swoim oddziałem napadamy karawany, eskorty i tak dalej. Oczywiście, zwolenników konfederacji. Dobra koniec tego. Zmykaj, zanim cię zabiję.

Ekwipunek:Mam kilka rzeczy o, to niektóre z nich.
- Szabla artyleryjska model 1860
- Colt Army model 1860
- Henry model 1860
- Gospodarstwo w BethTown
- 150 dolarów przy sobie
- Klacz o imieniu Płotka

Umiejętności: Umiem walczyć szablą, strzelać z strzelby, rewolweru. Czytać, pisać, Zajmować się gospodarstwem. Dowodzić swoim oddziałem. No i oczywiście bić się na pięści, używając przy tym, też nóg.


Ostatnio zmieniony przez Rosh dnia Pią 10 Paź 2014, 21:58, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Rosh Smith
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Karty Postaci :: Karty Postaci-
Skocz do: