Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Salon

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Salon   Nie 08 Paź 2017, 19:59

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Nie 08 Paź 2017, 20:06

29 lipca 2016
Wczesna noc

- W takim razie - powiedział i odwrócił się na pięcie, aby po chwili wręczyć Rose swoją szklankę i napoczętą butelkę szkockiej. - Weź to i ruszajmy, ja zajmę się ogniem.
Po kilku minutach Rose mogła już usiąść wygodnie na fotelu w salonie, na drugim James rzucił na razie swoją marynarkę, żeby nie pobrudzić jej przy rozpalaniu ognia. Czekać mu się w tym momencie nie chciało, więc wspomógł się podpałką do grilla. Ogień jak nietrudno się domyślić zaczął pochłaniać dzięki temu drewno o wiele szybciej. Mężczyzna zniknął jeszcze na chwilę w kuchni, gdzie wrzucił do dwóch misek mięsa dla psów - miał coś ugotować, ale już mniejsza - po czym wrócił z jeszcze dwiema butelkami dobrego alkoholu.
- Idealnie - powiedział siadając w fotelu i podnosząc swoją szklankę, z której od razu upił spory łyk. - Zasłużony odpoczynek po dobrze wykonanej robocie. Pewnie nie świętujecie wykonania zleceń za często, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Nie 08 Paź 2017, 20:57

Cóż za obsługa. W sumie nie było tutaj tak źle. Pewnie jedzenie z najbliższego baru zwaliłoby ją z nóg, bo co niecoś o nim czytała, no ale tutaj były kabanosy, a na tym człowiek mógł długo wyżyć. I alkohol, a akurat teraz więcej jej do szczęścia nie było trzeba.
-Cóż, raczej nikt na co dzień nie świętuje tego, że poszedł i wrócił z pracy. U nas podobnie. Co najwyżej puszka piwa czy podwójny ser do burgera po nieco bardziej męczącym zadaniu - wzruszyła ramionami i zaczęła sączyć szkocką.
Jakie z człowieka było dziwne stworzenie. Jedni mdleli na widok myszy, dla innych duchy, wilkołaki i inne bożki były czymś absolutnie zwyczajnym, a wręcz nudnym.
-W sumie... ile ty tu trzymasz alkoholu? Myślałam, że jeszcze tu nie mieszkasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Nie 08 Paź 2017, 22:40

James upił kolejny łyk szkockiej i spojrzał lekko zdziwiony na Rose.
- Mówiłem, że dom miał być już oddany do użytku po remoncie - powiedział. - Pełny barek to część meblowania na równi z samymi meblami, tak samo jak książki stojące na półkach kredensów w bibliotece. Zresztą - rudzielec założył nogę na nogę i oparł się wygodniej w fotelu. - właśnie tu zamieszkałem. Polowanie na ducha to najlepsza impreza powitalna jaką można było wyprawić.
Szklaneczka ze szkocką ponownie dotknęła jego ust i resztka płynu zniknęła, aby po chwili czekająca na swoją chwilę w butelce część miała szansę zabłysnąć.
- Będziemy teraz tak siedzieć w ciszy i pić? - zagaił. - Czy porozmawiamy o czymś? Jako osoba uzbrojona możesz wybrać temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Nie 08 Paź 2017, 23:38

-Czy każdy Szkot przykłada taka wagę do alkoholu i książek? Jeśli tak chyba rozważę przeprowadzkę - uśmiechnęła się lekko. - Fakt, impreza z fajerwerkami. Nawet pewne zniszczenia były, czyli można powiedzieć, że okazja do wyszalenia się była. Zawsze można jeszcze rozejrzeć się po lesie za innymi gośćmi. Kto wie kogo znajdziemy.
Cóż, byli w pięknej rezydencji, na odludzi, ze sporą ilością alkoholu i po zabiciu morderczego ducha. Ciężko było znaleźć lepsze okoliczności do małego świętowania, więc Rose postanowiła nie liczyć wypitych szklanek alkoholu.
-Jak widziałam ty taki bezbronny też nie jesteś - uniosła lekko brwi. - To raczej nietypowe, by multimilioner sam zajmował się swoją ochroną. Jak każe wierzyć kolorowa prasa powinieneś mieć tabun ochroniarzy, monitoring i płot pod napięciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Pon 09 Paź 2017, 00:07

- Do alkoholu? Owszem - stwierdził. - Do książek? Niekoniecznie. Za to czasami chodzimy w sukienkach, gramy na instrumentach dętych i rzucamy kłodami - upił łyk szkockiej. - Obrazy to mała strata, dziury w ścianie bardziej mnie bolą bo strasznie bałaganią. Chyba je zostawię na pamiątkę i z lenistwa, żeby nie czekać na załatanie i malowanie.
Ochrona? W sumie nigdy nie myślał aż tak poważnie nad ochroną, chociaż nie był też całkowicie nierozsądny. Dom, mieszkania i samochody były całkiem dobrze zabezpieczone, a w różnych miejscach znajdowały się noże i rewolwery.
- Dorastałem w niezbyt przyjemnym sierocińcu, wiem jak o siebie zadbać - odpowiedział jedynie. - Nawet wszystkie zęby mam na miejscu - uśmiechnął się promiennie do Rose, pokazując rządek białych, równych zębów. - Żaden z nich nie był robiony.
James dopił trzecią szklaneczkę alkoholu i dolał sobie do pełna, a także Rosemarie jeżeli ta wyraziła taką chęć.
- Ja już powiedziałem ci, chyba, jak znalazłem się tam gdzie jestem. Jak twoja rodzina dorobiła się majątku pozwalającego ci hobbystycznie podróżować i polować na potwory całe życie, nie martwiąc się przy tym pracą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Pon 09 Paź 2017, 00:20

-Chciałabym to zobaczyć. Nie wiem, czy bardziej sukienki, czy jednak kłody. Da się to połączyć? - zaśmiała się cicho, a jej wyobraźnia zaczęła działać na najwyższych obrotach. Uśmiech aż sam pojawiał się na ustach.
Ona zawsze wyrażała chęć na więcej alkoholu, zwłaszcza dobrego. Czasem miało się wrażenie, że nie istnieje łowca-abstynent, chyba że taki absolutnie początkujący. Nie od dziś wiadomo, że raporty policji, zdjęcia zwłok i starożytne legendy najlepiej przegląda się z puszką piwa w ręce.
-Och, przy długo terminowych inwestycjach nie jest to takie trudne. Przy luźnym podejściu do prawa również - wzruszyła ramionami i upiła łyk. - Moja rodzina korzeniami sięga wojny secesyjnej i ciut dalej, przez cały ten czas dbaliśmy o to, co zostawili nam poprzednicy i próbowaliśmy dołożyć trochę od siebie. Nie jest to trudne. Czasem ktoś się za coś odwdzięczy, czasem coś się znajdzie, czasem... no w sumie też znajdzie, przy zwłokach to dalej znalezienie. Ludzie różnie wyceniają swoje życia i dusze, jak ma się szczęście, to jest to całkiem niezły interes. A moi rodzice sławią pod niebiosa wynalazek zwany kartami kredytowymi. Jak się czasem słyszy ile musieli się namęczyć z fałszowaniem weksli. Karty są jednak o wiele poręczniejsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Pon 09 Paź 2017, 00:34

- Właściwie to nazywa się kilt, a rzut kłodą jako tradycyjną sportową konkurencję bardzo często wykonywany jest właśnie w nim - wyjaśnił, przy okazji upijając łyk ze szklanki. - Nie bez powodu mówi się, że najstraszniejsza jednostką szkockiej armii są szkoccy spadochroniarze - zażartował i mrugnął do Rose. - W sumie nie wiem czy wśród tych kilku rzeczy jakie tu już mam nie ma kiltu... - mruknął.
Powiedział to bardziej do siebie niż do Rose, w końcu nie miał zamiaru go zakładać i się prezentować, nie był jeszcze tak pijany. Chociaż z drugiej strony miał całkiem fenomenalne nogi*. Historia dziewczyny szybko też odwróciła jego uwagę od tej sprawy, ponieważ sposób zdobycia oraz utrzymania "majątku" był całkiem niespodziewany. Albo i właśnie spodziewany, zależy jak na to spojrzeć.
- Czyli wasz majątek pochodzi z tego co znaleźliście w posiadaniu zwłok, z tego co dostaliście za ratowanie ludzi, a także wywodzi się i jest utrzymywany za pomocą dużej liczby fałszerstw? - zapytał dla pewności. - Hmm... Naprawdę przez tyle lat nikt was jeszcze nie złapał? Amerykańska policja to muszą być kompletne barany...






*jest to nawet w karcie postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Nie 15 Paź 2017, 01:37

-Kilt... zapamiętam. To jedna z cenniejszych informacji w moim życiu. Zaraz po tym jak nie dać się opętać przez demona i technice odcinania głów - wywróciła oczami. A po żarcie rudego wyobraźnia pobiegła aż za daleko. Ech, że też nie dało się tak po prostu wyłączyć myślenia. - Masz kilt? Kiedyś muszę cię w nim zobaczyć, obowiązkowo - dokończyła szklaneczkę i zaczęła patrzeć na butelki, bo przy takiej ich ilości mogła sobie nawet pozwolić na lekkie wybrzydzanie.
No cóż, do urzędu pracy raczej nie pójdą, a zarejestrowanie działalności specjalizującej się w zabijaniu potworów skończyłoby się albo w sądzie, za fałszowanie dokumentów, albo w wariatkowie. Obie opcje jakoś nieszczególnie zachęcały do uczciwej pracy i oddawania sporej części kasy w podatkach.
-Och, błagam cię. Ile razy to właśnie jakiś policjant wisi nam przysługę. Są blisko morderstw i innych takich, stosunkowo częściej od innych zawodów na nas wpadają - w końcu po intensywnym procesie myślowym (czyli wyliczance) zdecydowała się na jeden z trunków i uzupełniła swoją szklankę. - A co do reszty... tak, to barany. Pokażesz takiemu podrobioną odznakę i już by ci dał wszystkie dokumenty i hasła jakie posiada, łącznie z kodem do własnego mieszkania. Czasem aż szkoda nie wykorzystać okazji i nie wykasować jakichś danych, które mogą zaszkodzić tobie, albo jakiemuś twojemu znajomemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Nie 15 Paź 2017, 02:21

Będziemy zakładać kilt? Naprawdę? Jedna z części osobowości zaczerwieniła się lekko. Emm... Nic złego raczej się nie stanie, chociaż to trochę dziwne. Chyba nikt nie zaprzeczy. Och, oczywiście, w końcu nikt nie jest tak normalny jak my... Słuszna... słuszna uwaga? Bez wątpienia... James pociągnął łyk alkoholu, posyłają uśmiech nieświadomej wewnętrznego dialogu Rose.
- Może zobaczysz nawet dzisiaj, jeżeli zacznę być wystarczająco pijany - odpowiedział pół żartem, pół serio.
Akurat w kasowaniu i wykradaniu danych był kimś w rodzaju eksperta, w końcu systemy zabezpieczeń były jedną z rzeczy jakie robiła jego firma. Nie trudno było się więc domyślić, że umiał obejść każdy z nich. Czy wykorzystywał to do jakichś niecnych celów? Nie. A przynajmniej nikt nie jest w stanie ani dowieść tego jemu, ani dowieść, że oprogramowanie zawiodło. Chaos, chaos, chaos...
- Heh... Konieczność aresztowania Drakuli może być niecodziennym wyzwaniem zawodowym - stwierdził napełniając swoją szklankę. - Nie dziwię się, że są wdzięczni za pomoc. Swoją drogą, przypomnisz mi na co umawialiśmy się za twoją pomoc?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Nie 15 Paź 2017, 02:27

-To wyzwanie? Jeśli tak to chyba je podejmę - ech, trzeba będzie nieco zwolnić z piciem. Niby nie była w tym najgorsza, ale nie wiedziała jak dobry jest jej przeciwnik.
Ona się w tym nie specjalizowała. Zamiast dziwnych kodów uczyła się jaki potwór ma jaką truciznę, ewentualnie jak rozpoznać poszczególne rodzaje duchów. Coś za coś. Zresztą od takiego ślęczenia przy komputerze chyba umarłaby z nudów.
-Oj tak, a spróbuj się wytłumaczyć z zamordowania człowieka, który tak naprawdę był wilkołakiem lub zmiennokształtnym. Potrafi być to nieco kłopotliwe - uśmiechnęła się lekko. - W sumie... chyba na nic. Moja praca ma tak charytatywny charakter, że zazwyczaj nawet nie pomyślę o wynagrodzeniu. Ale gdybyś miał jakieś ciekawe książki o potworach, bogach, legendach i inne takie, to chętnie przygarnę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Nie 15 Paź 2017, 12:48

- Może być i wyzwanie - odpowiedział uśmiechając się szeroko.
On ogólnie nie pił nigdy zbyt szybko, acz teraz musiał mieć też na uwadze dziewczynę, o której umiejętnościach w pochłanianiu alkoholu praktycznie nic nie wiedział. Nie wypadało gospodarzowi upić się przed gośćmi, ale nie byłoby też dobrze widziane rozpijanie ich samemu sącząc łyk na ich cztery, więc postanowił dyskretnie dostosować się do tempa Rosemarie.
- Podejrzewam, że może być to trudne zadanie. Czyżby przez to bywali również policjanci, którzy próbują was złapać nie po to by wcisnąć wam dziękczynnego pączka i paczkę ciasteczek? - to musiał być z pewnością dość denerwujący element pracy, zwłaszcza jeżeli trzeba było mieć notes z wpisami "Uwaga! Tutaj X chce cię aresztować!" - Nic? - zrobił lekko zdziwioną minę. - W takim razie możesz przejrzeć bibliotekę i wybrać sobie którą z książek chcesz, całe szczęście, że jej nie spaliliśmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Sro 01 Lis 2017, 11:43

O jej umiejętnościach wiedzieć mógł jedno, od samego powąchania alkoholu nie padnie, co już zdążyła udowodnić w samolocie. Powinna też nieźle się trzymać po jakichś 3-4 szklaneczkach. Ale co dalej? A to już była kolejna zagadka do rozwikłania.
-Oj tak. Wielu z nas ma już całkiem grube kartoteki. Część bezimienne, część niestety głupio dała się namierzyć. Jeśli cię dorwą standardowym zachowaniem jest mówienie prawdy, wtedy niemal natychmiast lądujesz w psychiatryku, a stamtąd jednak łatwiej wydostać człowieka niż z pilnie strzeżonego więzienia - zaśmiała się cicho. - No to chyba będę wybredna. No i im starsza książka tym lepsza. Teraz powstało już tyle tych fantastycznych opowiadań, że książki o tej tematyce stają się niemal bezwartościowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Sro 01 Lis 2017, 20:01

James chyba miał podobną wytrzymałość, no, może odrobinę lepszą. Był też pewnie koło jednej szklanki do tyłu, w końcu rozpalał ogień w kominku, gdy Rosemarie już zaczęła pić. Brrr... Wzdrygnął się wewnętrznie na wzmiankę o psychiatryku. Co znowu? Przecież słyszałeś, o czym mówi... Nie martw się, słodziutki. My tam nie trafimy, przecież wiemy jak ładnie odpowiadać na pytania. No dobrze...
- A ty masz jakąś kartotekę? - zapytał, unosząc do ust szklaneczkę i sącząc powoli alkohol. - Wypada wiedzieć czy mam pod dachem kryminalistę.
Więcej niż jednego kryminalistę, chciałeś powiedzieć. Oj... Cichaj...
- Jak mówiłem, bierz jaką tylko chcesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Sro 01 Lis 2017, 20:18

-Moooże... - uśmiechnęła się lekko. - Chociaż jakiś czas temu ją czyściłam. Ale od tego czasu było kilka akcji. I niby człowiek się pilnuje, a tu się okazuje, że gdzieś wrednie schowana była jakaś kamera i ups... - opróżniła kolejną szklankę. - Ale o ile nie masz długich kłów, futra lub nie zmieniasz kształtów możesz być spokojny, nie spełniasz moich kryteriów preferencji do do ofiar.
Nawet gdyby był za nią jakiś list gończy, to policja raczej średnio się tym zajmuje, za wiele takich listów wystawiono. No i w razie czego wystarczyło pokazać któryś z podrobionych dowodów i zarzekać się, że po prostu wygląda się podobnie do poszukiwanej. Tutaj wstawić przestraszony wzrok, smutną minkę i drżące kolana i ta dam! Żaden glina nie miałby serca zatrzymywać tak biednego stworzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Sro 01 Lis 2017, 20:31

Na wspomnienie o kłach i futrze uniósł delikatnie dłoń jak gdyby chciał dotkną ust, acz w ostatniej chwili powstrzymał się i zamiast tego po prostu wsunął ją pod włosy, aby podrapać się po karku.
- Przynajmniej nie w tej chwili - mruknął. Miał nadzieję, że ludzie z zakrzywieniem osobowości nie łapali się w kategorie odpowiednie do polowania, w końcu było w tym co nieco ze "zmiany kształtu". Przynajmniej kształtu moralnych granic. - A co jeżeli coś spełnia twoje kryteria, ale nie stanowi zagrożenia dla ludzi? Nie zjada ich, nie zabija, po prostu stara się spokojnie żyć i nie niepokoić nikogo?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Sro 01 Lis 2017, 20:38

Zaśmiała się cicho i uzupełniła szklankę. Alkohol i ogień robiły swoje i wreszcie zaczynało robić się jej ciepło.
-Znaczy muszę cię w razie czego obserwować? - uniosła lekko brwi. - To się zdarza rzadko... ale zdarza. Ja osobiście zostawiam takie wyjątki w spokoju, co najwyżej kontroluję, czy im to spokojne życie wychodzi. Ale są i tacy, którzy na takie szczegóły jak przyjazne nastawienie do ludzi nie patrzą. Potwór to zagrożenie, zawsze, więc je zabijają. W sumie, może to i łatwiejsze, zero refleksji, zero dylematów, zero potencjalnych błędów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Sro 01 Lis 2017, 20:46

Napełnił swoją szklankę, otwierając drugą ze stojących na stoliku butelek.
- Zabijają potwory za sam fakt bycia potworem? - powtórzył. - Trochę taki... Hmm... Rasizm - stwierdził. - I swoją drogą, to równie dużym zagrożeniem dla ludzi są inni ludzie. Nie zdarzyło ci się kiedyś wpaść na jakiś trop zaginięć, stwierdzić, że to w twoim stylu, a na miejscu znajdowałaś po prostu najzwyklejszego w świecie seryjnego mordercę z dziwnym fetyszem co do oprawiania zwłok? Brzmi jak coś co często może się trafić...
Nie sądzicie, że potwór byłby świetnym ochroniarzem? C... co? Postradałeś zmysły? To chyba już dawno... Ale pomyślcie, przecież przez to nikt, poza jakimś szaleńcem znającym się na polowaniach, się nie przebije. Ugh... A od kiedy potrzebujemy ochroniarza? Teraz nie, ale kto wie co będzie kiedyś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Czw 02 Lis 2017, 01:12

-Powiedzmy, że w miarę uzasadniony. Nie ma gatunku dobrych potworów. Są co najwyżej jednostki-wyjątki. Ale jak źle sklasyfikujesz kogoś jako wyjątek, to możesz mieć na sumieniu kilkanaście ludzkich żyć, jak nie więcej. Część osób uważa, że nie warto ryzykować - wzruszyła ramionami. - Bywa, nie jakoś bardzo często, ale bywa. Jak dla mnie takie osoby są jak potwory w ludzkiej skórze i pozbycie się ich jest tak samo dobre dla społeczeństwa jak przy potworach.
Chociaż musiała przyznać, że już wolała zabijać potwory niż ludzi. Ciężko było wyjaśnić czemu. Chyba jednak istotom ludzkim przypisywało się większe cywilizowanie i moralność, a kiedy napotykało się jednostki kompletnie tych cech pozbawione potrafiło to ciut dobić i podważyć cel ich ochrony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Sob 04 Lis 2017, 19:17

- Nie ma? - zapytał, unosząc brew. - Żadnych wróżek, elfów, miłych skrzatów, leprechaunów... aniołów? Chcesz mi powiedzieć, że ten garniec złota na końcu tęczy był tam całkowicie przypadkiem? - westchnął ciężko i pociągnął łyk ze szklaneczki. - Czyli potwory nie mogą liczyć na humanitarne traktowanie, rozumiem. Powiedziałbym, że niewiele różnią się od zwykłych morderców, których jednak zamykamy w więzieniach zamiast od razu słać na odstrzał, ale nie mnie oceniać.
Proszę, proszę... Kto tu nagle stał się wyrozumiały i praworządny. Uważasz, że dobrze mi idzie? Nie wiem czy widziałem lepszego kłamcę, niestety... Przestań już, jeszcze się zarumienię.
- Potwory w ludzkiej skórze? Nie łatwiej by było po prostu powiedzieć, że ludzie to też potwory? Po prostu ograniczamy się nawzajem żeby nie być tak potwornymi wobec siebie nawzajem. Gdy nic nas nie ogranicza... Ups... Wybacz, ale nigdy nie słyszałem żeby potwory wywoływały pochłaniające tysiące istnień wojny. Jednakże... nie mówimy na nie "potwory" bez powodu.
James napełnił szklanki alkoholem i machnął ręką.
- Ale to takie smętne tematy - stwierdził. - Czy poza jeżdżeniem po świecie zabijając potwory masz jakieś "zwykłe" zainteresowania? Praca wydaje się ekscytująca, ale wszystko w końcu umie stać się monotonne jeżeli nie ma innego przeplatanego z tym zajęcia. Rysunki, walki w klatce, zbieranie znaczków, tańce ludowe?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Sob 04 Lis 2017, 21:37

-Nie takie, jakie są w dziecięcych bajkach. Potwory mają to do siebie, że są mało przymilne. A najgorsze są te, które pochodzą od ludzi - zerknęła na szklankę... cóż, niby w życiu była optymistką, ale tutaj chodziło o alkohol, więc w połowie pustą. - Różnią się większą krwiożerczością, brakiem szans na jakąkolwiek resocjalizację, a czasem też brakiem możliwości przetrzymywania. Człowieka zakujesz w łańcuchy, zamkniesz w celi i już, z potworami zazwyczaj nie ma tak dobrze.
No tak, w sumie można powiedzieć, że ludzie byli najdoskonalsza odmianą potworów. Mimo wszystko jednak zazwyczaj potrafili się wstrzymywać i nie zarzynać nawzajem... zazwyczaj.
-Zdziwił byś się co do tych wojen - uśmiechnęła się lekko. - Ja jednak cicho liczę, że, prócz pewnych wyjątków, ludzie kompletnie by się nie pomordowali. No i fakt nakładania na siebie pewnych ograniczeń też już o czymś świadczy.
Potwory smętnym tematem? Dla niej normalnym. No ale w sumie ona do końca nie była normalna, więc chyba powinna zdać się na jego osąd.
-Ummm... chyba cię zmartwię. Interesuję się jeszcze ziołami, ale to też w kontekście trucizn oraz odtrutek na potwory. Z innych rzeczy... motoryzacja? Fakt, że przydaje się to w robocie, ale w sumie wychodzę też poza niezbędne rzeczy. Swój motor sama naprawiam, wystarczą części, a i to nie jest zawsze aż takie konieczne. O autach też co nieco wiem. W sumie nawet powoli o jakimś myślę, bo sprzętu zaczynam mieć tyle, że motor nie wystarcza. Ale przyjemności z jazdy na nim nic nie zastąpi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Sob 04 Lis 2017, 22:17

- Pytałem o zainteresowania niezwiązane z pracą, ale niech ci będzie - odpowiedział, przewracając oczami i popijając alkoholu. - Chociaż to tak jakbym ja odpowiedział, że strasznie kręcą mnie właściwości metali. Nie mówię, że tak nie jest, kto wie, ale jednak nie jest to temat całkowicie niedotyczący pracy.
Kiedy spotykasz kogoś i myślisz, że jest interesujący, ale okazuje się, że jest interesująco-monotematyczny. Teraz tylko pytanie czy panienka jest na tyle ciekawa by monotematyczność nie zaczęła być nudna. Cóż, dopiero się poznali, więc mógł mieć nadzieję, że do rozstania jeszcze będzie mogła uchodzić za intrygującą osóbkę.
- Samochód mówisz? - zapytał. - No to już wiemy jakie otrzymasz honorarium za wykonaną dzisiaj pracę. Wysokie ryzyko, więc nagroda powinna być odpowiednia.
James upił łyk ze szklanki i spojrzał na ogień w kominku, płomień zaczynał dogasać, ponieważ nikt nie dokładał tak się zagadali. Pozostało jedynie odstawić na chwilę szklankę i dorzucić drewna.
- Hmph... Zjadłbym coś - mruknął, siadając w fotelu i ponownie upijając nieco alkoholu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Sob 04 Lis 2017, 22:27

Cóż, możliwe, że była nieco monotematyczna, wcale nie zaprzeczała. Jednak w tą monotematyczność wchodziło zielarstwo, historia, socjologia, kulturoznawstwo, religioznawstwo, geografia, nieco biologii, chemii, fizyki, kryminalistyki, kryminologii, o takich drobnostkach jak podrabianie dokumentów, wiedza o zamkach, sztuki walki i strzelectwo nie wspominając... powiedzmy, że ta monotematyczność była dosyć wielotematyczna.
-Nie żebym narzekała, co to to nie, ale samochody, zwłaszcza dobre, są takie jakby... drogie - opróżniła szklankę. - Zazwyczaj za pozbycie się ducha dostaję "dziękuję" "Bóg zapłać" ewentualnie ktoś mnie przenocuje. Podnosisz poprzeczkę - parsknęła śmiechem.
W sumie nawet nie zauważyła dogasania ognia, alkohol robił swoje i nawet przy braku ognia było jej całkiem ciepło. Oczywiście powinna teraz pomyśleć o rozszerzaniu się naczyń krwionośnych, zwiększonym krążeniu, większym wydzielaniu ciepła, a tym samym właśnie szybszym wychładzaniu organizmu... ale oj tam, oj tam, nie była na Syberii, żeby aż tak się tym przejmować.
-Jedzenie całkiem nieźle brzmi. Ja jednak nie pomogę, moim popisowym daniem jest ugotowanie makaronu i dodanie sosu ze słoika. Opcjonalnie zupa z paczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014
Skąd : Edynburg

PisanieTemat: Re: Salon   Sob 04 Lis 2017, 22:52

- Nie wiem o jakim samochodzie myślisz, ale o ile za bardzo nie odleciałaś to nie powinien być problemem - odpowiedział jedynie, rozważając czy spróbować ugotować cokolwiek, czy też zamówić coś do domu. W sumie było już dość... bardzo późno, więc nie wiedział co jeszcze jest otwarte. No i rezydencja jednak była kawałek od miasta, więc ktoś mógł kręcić nosem. - W takim razie dotrzymaj towarzystwa butelce i dorzucaj do ognia, a ja zobaczę co jest w lodówce - stwierdził wzruszając ramionami i zniknął w drzwiach.
Co też kryło się w lodówce? Hmm... Jajka, nawet sporo jajek, masło, resztki kabanosów, których część już wyjedli, dużo żółtego sera, ketchup, parówki, trochę szynki w plasterkach, mleko, piwo miodowe - o radości - i boczek. Zajrzał jeszcze do chlebaka, gdzie znalazł cztery bułki. Cóż, na pewno dało się coś z tego zrobić, a gdy nie wiadomo czego użyć, to najlepiej użyć wszystkiego. Podążając tym tokiem rozumowania, James nastawił piekarnik i zaczął kroić... wszystko.
- Ekhm - chrząknął, zaglądając do salonu. - Wydaje mi się, że wygodniej będzie zjeść przy stole niż tutaj, a i wysokoprocentowy alkohol można na kilkanaście minut odstawić. Nie wiem czy będzie pasował dobrze do posiłku, ale jest lżejszy zamiennik w kuchni.
Po dotarciu na miejsce Rose mogła zobaczyć stojące na stole piwo, a obok talerz ze wszystkim co rudzielec miał pod ręką i co dało się usmażyć, upiec lub po prostu pokroić. Dobrze wysmażony boczek z dwoma jajkami sadzonymi - w których dostrzec można było również przysmażone, posiekane resztki kabanosów - po trzy parówki przekrojone wzdłuż i upieczone wraz z włożonym w nie serem i bułki posmarowane masłem, w końcu trzeba czymś zgarniać żółtko z jajka gdy wypłynie. James nie był uzdolniony kulinarnie, ale umiał smażyć rzeczy, to było coś co pozwalało mu przetrwać. Umiem przecież piec ciasta... Mruknął obrażonym tonem ktoś wewnątrz. I wciąż nie mam pojęcia jak to robisz. Po prostu podążasz za przepisem. Ale ty to robisz z pamięci! Emm... Lubię ciasta... Odchrząknął, wyrywając się z wewnętrznego dialogu i spojrzał na gościa.
- Może być?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 325
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Salon   Pon 06 Lis 2017, 00:34

-Ja jak ja, ale skoro ty płacisz, to pewnie i ciebie by namierzyli. Siedzisz sobie spokojnie wieczorem w mieszkaniu, a tu puk puk, my w sprawie takiego jednego morderstwa i porwania w Arizonie - parsknęła śmiechem.
Zazwyczaj dane, które się zostawiało za sobą prędzej potrafiły gliny zmylić niż im pomóc, ale cóż, zbrodni idealnej nie było i czasem wyszło coś, co wychodzić nie miało. Wszechobecne teraz kamery też nie ułatwiały. Jak ona czasem chciała pracować jakieś 20-30 lat temu, bez tej wszechobecnej elektroniki, musiało być o wiele łatwiej.
-Oczywiście, że pilnowałam - zgarnęła swoją butelkę i poszła za nim, by zająć "swój" fotel. - Fakt, w parę ciekawych miejsc się wchodzi. Muzea i biblioteki w szczególności, z uwzględnieniem magazynów i archiwów nie zawsze powszechnie dostępnych - zakręciła lekko butelką. - A i z przyjaciółmi nie jest tak źle. Mam ich ledwie paru, za to skoczyłoby się za nimi do piekła. W większości znamy się od dzieciaka, bo wszyscy jesteśmy z rodzin łowieckich, ale i czasem kogoś po drodze ciekawego się poznaje. Tylko zamiast na imprezach spotykamy się przy jakichś ciekawszych sprawach czy eksterminacji gniazda potworów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon   

Powrót do góry Go down
 
Salon
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Pokój Dzienny - Salon II - Parter
» Salon z kuchnią
» Salon
» Bar i salon gier "Chaco Taco"
» Salon

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Wyspy Brytyjskie :: Szkocja :: Posiadłość MacLeodów-
Skocz do: