Gra Play By Forum na motywach genialnego serialu Supernatural.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komisariat Policji

Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 133
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Komisariat Policji   Nie 07 Paź 2018, 21:59

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Nie 04 Lis 2018, 00:25

17 sierpnia 2016


Czarna garsonka, okulary przeciwsłoneczne, wypasiony wóz i do tego czerwona szminka. Z takim zestawem udawanie agenta federalnego stawało się o niebo łatwiejsze. A jeśli dodać do tego wysokie obcasy i spoglądanie na większość ludzi z góry, to już w ogóle jesteśmy w domu.
-Agentka Juliett Connor. Przysłano mnie w związku z ostatnimi morderstwami - przedstawiła się zwięźle pokazując fałszywą odznakę. - Dokumenty, wyniki sekcji zwłok, zdjęcia. Potrzebuję wszystkiego. Gdybyście jeszcze mieli ciało ostatniej ofiary również nie pogardzę oględzinami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 133
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Nie 04 Lis 2018, 16:09

Wjeżdżając na parking pod komisariatem Rosemarie mogła zauważyć, że jej samochód nie był jedynym zacnym okazem wyróżniającym się spośród policyjnych aut. Dziewczyna zaparkowała bowiem obok czarnego Forda Mustanga z 1967. Po wejściu do budynku zastała siedzącą za biurkiem młodszą funkcjonariuszkę, trochę pulchniejszą, czarnoskórą kobietę o spiętych w kok włosach i serdecznym uśmiechu.
- Ale się tu was zbiera - powiedziała policjantka przypatrując się Rose. - Przed chwilą przyjechała dwójka innych agentów prosząc dokładnie o to samo - poinformowała. - Korytarzem prosto, pierwszy zakręt w lewo i trzeci drzwi po prawej - wyjaśniła "agentce" jak znaleźć jej towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Nie 04 Lis 2018, 16:18

Dwójka innych agentów? Ups, wtopa. No ale jak się powiedziało A to trzeba było powiedzieć i B. Odwrócenie się teraz na pięcie i ucieczka czy tekst w stylu "a no to nieważne, na pewno poradzą sobie doskonale" raczej odpadały. Wzięła głębszy oddech, uśmiechnęła się, podziękowała grzecznie i pomaszerowała we wskazanym kierunku. Teraz pełen spokój, profesjonalizm to może nie zaczną zadawać żadnych pytań o nazwiska i inne takie, bo wtedy mogłyby się pojawić problemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 133
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Nie 04 Lis 2018, 16:26

Rose ruszyła we wskazanym kierunku mijając na korytarzu dwójkę funkcjonariuszy i stanęła pod odpowiednimi drzwiami. Cóż... Chyba nie było już odwrotu, tak? Weszła do środka i natychmiast spoczęło na niej spojrzenie trzech par oczu. Przy stole w archiwach stał jakiś starszy policjant oraz dwójka ludzi w garniturach - ponury mężczyzna w średnim wieku oraz dziewczyna wydająca się na oko rówieśniczką Rosemarie. Pomiędzy blondynkami widać nawet było pewne podobieństwa, chociaż zdecydowanie daleko temu było do "klonów" panny Westcourt jakie łowcy wcześniej napotkali.
- W czym możemy pomóc? - powiedział funkcjonariusz, z lekkim oburzeniem spoglądając na intruza, po czym przeniósł wzrok na faceta w garniturze. - To jedna z waszych?
- Nic mi o tym nie wiadomo - odparł szorstko agent, wbijając ponure spojrzenie w Rose.
Druga dziewczyna również się jej przyglądała, chociaż raczej z wyrazem obojętnego znudzenia sugerującego, że wolałaby być teraz zupełnie gdzie indziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Czw 08 Lis 2018, 09:54

-Cóż, ja o państwu też nic nie wiedziałam - powiedziała spokojnie wyjmując odznakę, jak gdyby nic szczególnego się nie działo. - Widać gdzieś wyżej powstało małe zamieszanie i się zdublowaliśmy. Bywa. Znając życie kto przychodzi później ten traci i mnie wycofają, ale wolałabym póki co też się czegoś dowiedzieć, żeby nie mieć później na głowie szefostwa.
Miała nadzieję że wyszło to w miarę naturalnie. Jak nie, to będzie improwizacji ciąg dalszy. A jak i to nie podziała... No to ma jeszcze prawo do jednego telefonu i będzie trzeba wzywać wsparcie, które wyciągnie ją z tego burdelu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 133
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Czw 08 Lis 2018, 11:00

Ponury mężczyzna spojrzał na odznakę Rose, a i jego towarzyszka rzuciła na nią przelotnie okiem, po czym skinął głową.
- Nie jest pani trochę za młoda na agentkę federalną? - zapytał starszy policjant z lekką dozą podejrzenia.
- Wszystko jest w porządku - wtrącił się agent. - Może nas pan zostawić.
Policjant westchnął ciężko i niechętnie wyszedł z pomieszczenia, zostawiając trójkę "federalnych" z dokumentami i zdjęciami z miejsca zbrodni.
- Całkiem dobrze podrobiona odznaka - powiedział facet. - Chociaż da się zobaczyć pewne małe braki - wyciągnął do niej rękę. - Garth Thomson, a to moja siostrzenica Clara Simons.
Dziewczyna machnęła krótko ręką do Rose, jakby od niechcenia. Pozostało przyjrzeć się zdjęciom... Najświeższa ofiara, Joshua, okropny widok. Mężczyzna był przywiązany do drabinek na sali gimnastycznej niczym do krzyża, całe ciało znaczyły szramy, a w piersi ziała ogromna dziura po sercu. Wszędzie wokół była krew. Poprzednie dwie ofiary zdawały się być o wiele normalniejszymi przypadkami ataku wilkołaka. Mężczyzna lat 35, Edgar Smith, znaleziony trzy przecznice od szkoły oraz jedna z uczennic, Amy Tyler, której zwłoki znaleziono w okolicy pubu po drugiej stronie miasta. Obie ofiary pozbawiono serca szybko i sprawnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Czw 08 Lis 2018, 11:13

-Jako że jeszcze nie jestem w kajdankach zgaduję, że nie tylko moja odznaka nie jest oryginalna - uśmiechnęła się i podała dłoń. - Acz będzie trzeba składać reklamację. Rosemarie Westcourt, miło poznać. Widzę nie tylko mnie przyciągnęła ta sprawa.
Podeszła do stołu ze zdjęciami. Te były znacznie ciekawsze od tych zamieszczonych w sieci. Wilkołak musiał być silny i doświadczony. Dział bez skrupułów, no i wiedział o łowcach. Szykował się ciężki orzech do zgryzienia, ale raz, będzie ciekawie, dwa, nie była sama. Jeszcze trochę, a do niesfornego wilkołaka wybierze się cała wycieczka łowców. Zapewne czegoś takiego nie przewidział.
-Macie już coś szczególnego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 133
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Czw 08 Lis 2018, 21:15

- Rozmawialiśmy z detektywem prowadzącym śledztwo, Nicolas Summers. Powiedział, że jest dwóch podejrzanych - Anthony Serry i Luis Mortier - oznajmił szorstko Garth, podsuwając w stronę Rose kilka papierów dotyczących obu panów.
Serry był osiemnastoletnim chłopakiem, który miał w przeszłości problemy z prawem i zażywaniem substancji odurzających. Edgar pomagał mu w odwyku jako pewnego rodzaju mentor. Luis tymczasem był podejrzany o maczanie palców w handlu narkotykami i tutejsza policja od dłuższego czasu miała go na celowniku, niestety nic nie udało im się zdziałać.
- Pierwszy z nich był byłym chłopakiem zamordowanej i razem z nią uczęszczał do koła teatralnego prowadzonego przez drugą ofiarę oraz jedną z nauczycielek ze szkoły. Drugi widziany był w pobliżu obu miejsc zbrodni o czasie odpowiadającym godzinie zgonu, a przy okazji ma nieco za uszami zdaniem miejscowych służb.
Mężczyzna wciąż pozostawał ponury niczym cmentarz, najwyraźniej nie była to tylko gra związana z fałszywą odznaką.
- Moglibyśmy po prostu sprawdzić każdego z nich srebrnym nożem i mieć to z głowy - rzuciła blondynka, opierając się o stół i wyciągając gumę z kieszeni, lekko skrzekliwy głos jakim mówiła w połączeniu ze znudzonym tonem odpowiadającym mimice twarzy mógł przypominać typową "panią popularną" z młodzieżowych komedii. Tą niezbyt inteligentną i sukowatą...
Garth rzucił jej jedynie pełne dezaprobaty spojrzenie. Cóż... rodziny się nie wybiera, ale ciekawe czemu w ogóle wozi ze sobą siostrzenicę.
- W mieście jest jeszcze dwójka łowców, którzy rozbili się w szkole. Emma i Amelia, pierwsza zatrudniła się jako zastępstwo w bibliotece, druga kiedyś była nauczycielką matematyki i również znalazła sobie pracę na czas śledztwa. Nie są jednak zbyt rozmowne, podobno "wolą pracować same".
Zaskakujące słowa ze strony człowieka, którego postawa sugerowałaby, iż najchętniej widziałby jak Rosemarie znika sprzed jego oczu w podskokach i nie zawraca mu głowy.
- Ech... sucze... - mruknęła Clara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie

avatar

Liczba postów : 331
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Sro 12 Gru 2018, 23:54

Ech, tyle informacji na raz i spróbuj to na spokojnie przeanalizować. Zwłaszcza kiedy ktoś czeka i w sumie przerwało się mu w środku pracy. Taki drobny fail, no ale jak mogła podejrzewać, że w małym miasteczku w dokładnie tym samym czasie na komisariat przyjdą łowcy w dokładnie tej samej sprawie, na dodatek nawet się nie znając? Może powinna wykupić jakiś los na loterii, bo widać ma jakieś pieruńskie szczęście.
Rozumowanie Clary w sumie coś w sobie miało. Póki co lepiej było przeprowadzić śledztwo i nie strzelać w ciemno, ale jeśli zaczną ginąć kolejni ludzie może i będzie trzeba skorzystać z mniej wyrafinowanych, a za to skuteczniejszych metod.
-Czyli jeden mógł mieć motyw i sposobność, a drugi "dobrze rokuje". Chociaż jeśli ludzie widzieli go blisko zbrodni mogli zauważyć kły czy pazury, a o tym chyba nie było wzmianki. Podobnie o śladach krwi. Jest dobry skoro zabił jednego z naszych, ale jednak nie da się dostać do wnętrzności i zjeść serca bez choćby lekkiego zabrudzenia - westchnęła. - A jak z byłym, ma jakieś alibi? Słabe chociaż, albo które da się potwierdzić lub mu zaprzeczyć?
Jeśli będą mieli pecha to jeszcze się okaże, że obaj podejrzani są niewinni, a prawdziwy wilkołak sobie z nimi pogrywa. Chyba nawet nie zdziwiłaby się zbytnio, nie mieli w końcu styczności z pierwszą lepszą bestią, a z kimś na już znacznie wyższym poziomie.
-Jeszcze dwie... chyba niedługo pobijemy jakiś rekord ilości łowców w jednym mieście w tym samym czasie. Albo to wybitny przypadek albo jest w tym coś więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 133
Na forum od : 21/07/2014

PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   Yesterday at 19:09

- Podczas śmierci pierwszej ofiary twierdzi, że był w domu, jednak nie ma nikogo mogącego to potwierdzić - odpowiedział Garth. - Podczas drugiego zgonu przebywał w szkole, więc był w pobliżu, jednak zeznania jednego świadka zapewniają mu alibi. Podobno w czasie morderstwa przebywał ze swoim kolegą, Derekiem Davisem - wyjaśnił. - Policja nie znalazła również na razie żadnych dowodów jakie mogłaby powiązać z którymkolwiek z podejrzanych.
- Czy kiedykolwiek udaje im się powiązać morderstwo z potworem? - mruknęła żująca gumę blondynka wyraźnie niezadowolona. - Są bezużyteczni...
Starszy łowca jak wcześniej zignorował uwagę zrzędliwej siostrzenicy.
- Jeśli chcesz obalać alibi możesz zobaczyć co słychać u obu podejrzanych, nawet jeśli są niewinni to może wiedzą coś przydatnego - powiedział. - My w tym czasie rzucimy okiem na miejsce zbrodni i pogrzebiemy trochę razem z detektywem Summersem, może wie coś jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komisariat Policji   

Powrót do góry Go down
 
Komisariat Policji
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Supernatural PBF :: Ameryka Północna :: Stany Zjednoczone :: Wschodnie Stany :: Floryda :: Jacksonville-
Skocz do: